środa, 23 maja 2012

Zakupy sztucznej biżuterii w Chinach - kilka drobiazgów. eBay rządzi!

Poczyniłam ostatnio małe zakupy na eBay w Chinach.

Zakupy biżuteryjne.

Przeglądając strony sprzedawców z tamtej strony świata zobaczyłam, że praktycznie większość sztucznej biżuterii jaką widzimy w H&M, Rossmann, Diva itp. można dostać u nich czasem nawet do 10 razy taniej.

Identyczne modele, wzory, kolory.
Przesyłki są najczęściej bezpłatne - przynajmniej do Polski.

Zakupy wykonałam jakieś 3 tyg. temu kiedy to kurs dolara był niższy, zatem i ceny lepsze.
Teraz waluta niestety szaleje:(

Oto co kupiłam:




Kolczyki perełki ze złotymi elementami i kokardką.
Cena: $1,99.
Są bardzo ok. Choć myślałam, że będą mniejsze.
Nie są jakieś bardzo duże ale też nie drobne, a z aukcji wydawało mi się, że będą delikatniejsze.
Jednak jestem z nich zadowolona.
Będą pasować do wielu stylizacji.


Kolejne kolczyki to romby. Są lekko wypukłe, stożkowe.
Bardzo mi się podobają.
Nimi chyba najbardziej się cieszę. Nigdzie takich u nas w sklepach nie spotkałam.
Kolor jakby starego złota (są jeszcze dostępne w kolorze srebrnym i nie wiem czy ich też nie kupię).
Wielkość dokładnie taka jaką chciałam.
Pasują w zasadzie do wszystkiego.
Bardzo porządnie wykonane. A za cenę $2,99 to już naprawdę super!


 A tym razem wiszące. Kształt jajka.
Tu też jak w przypadku tych pierwszych myślałam, że będą mniejsze.
Są dość spore. Wykonane bardzo ok.
Lubię kolczyki na łańcuszkach przewlekanych przez ucho.
Zastanawia mnie jednak czy kolczyki utrzymają się wisząc:)
Nie są ciężkie, średnio lekkie, ale mam obawy czy nie będą spadać.


W ogóle to nie wiem czy jednak nie są zbyt tandetne.
za dużo chyba tego złota i taki mocny odcień.
Pomyślę czy je będę nosić i do czego.
Może się przekonam, bo jak na razie jestem sceptyczna.
Koszt $1,99.

Odkryłam też, że można je nosić na wiele sposobów regulując długość łańcuszkiem.
"Jajko" może być nawet przy samym uchu a łańcuszek na długo.
Daje to zatem kilka opcji.
Podoba mi się motyw siateczki, ale zobaczymy jak z praktycznością ich noszenia i czy się oswoję:)
Ostatnio złoto bardzo mi się podoba, choć głownie noszę prawdziwe.


 Teraz pora na naszyjniki, wisiory itp.



Czarno-srebrna plecionka.
Głównie kupiłam z myślą o czarnych bluzkach, sukienkach i prostych strojach, gdzie ozdobą ma być tylko jeden ten dodatek.
Jest efektowny i naprawdę bardzo ok.
Jak dla mnie jednak musi być zakładany już bez większej liczby biżuterii czy innych akcesoriów.
Miałam okazję już go nosić z małą czarną i naprawdę ładnie wygląda.
Nawet pytano mnie w jakim sklepie jubilerskim go kupiłam:)

 
Kiedy mu się naprawdę na żywo przyjrzeć z bliska i mocno pomacać:) widać, że nie jest to szczyt jubilerskiego kunszt:), choćby ze względu na użyte materiały.

Sam wygląda lekko tandetnie, ale byłam zaskoczona, że w połączeniu ze strojem - zyskuje.


Na co dzień dla mnie odpada. Szczególnie latem przy upałach - kiedy praktycznie wszystko na szyi mi przeszkadza i mnie drażni.
Ale na wyjścia - super!
Kosztował $4,29.



Ten naszyjnik jest już dość znany.
Oczywiście nie mam oryginału.
Czarny ze złotymi elementami.
Pasuje do małej czarnej ale też np. do białej koszuli.

Jakość - słaba. Wykonany dość kiepsko.
Nie widać jednak tego gdy go nosimy i prezentuje się ok.
Ale jak zdejmiemy - trzymając w łapce, widać jaka to masówka:)
Na zdjęciach na aukcji prezentował się lepiej niż w rzeczywistości.
Nie odbiega jednak od całej masy biżuterii jaką kupujemy często w sieciówkach w PL.
Cena: $3,99.

 
Plus za to, że jest bardzo lekki i praktycznie nie czuje się go na sobie, a to bardzo lubię.

 
 
Na koniec naszyjnik jaki najbardziej mi się podoba i jestem z niego niezwykle zadowolona.
Lekki, subtelny, wiosenno-letni.
Prezentuje się pięknie z białymi bluzkami i nie tylko.
Zapłaciłam za niego $3,99.


Naprawdę ładnie wykonany. Tu jakość mnie zaskoczyła.
Pasuje na każdy dzień i od święta także.
Przynajmniej do moich strojów:)


Ogólnie z zakupów jestem zadowolona.
Wiadomo, że to nie jakość Apart czy Kruk:)
Ale za takie ceny cudów nie ma co się spodziewać.
Dobrze, że przesyłka jest bezpłatna - bo gdybyśmy mieli płacić jeszcze te koszty - byłoby to mało opłacalne.

Co do całej obsługi sprzedawcy to nadanie błyskawiczne.
Na paczkę czekałam około 7-8 dni.
Wszystko świetnie zapakowane.

Czaję się jeszcze na inne drobnostki.
Ale jak na razie jeszcze się nie zdecydowałam czy je zakupię.

A ostatnio w Rossmann zakupiłam takie kolczyki.





Czasami naprawdę w tych drogeriach kosmetycznych można dorwać całkiem ładną biżu:)

Jestem ciekawa waszych opinii na temat moich zdobyczy.
Dzielcie się śmiało.

A czy Wy kupujecie sztuczną biżuterię w Azji?

Pozdrawiam Was w te upały!
Mam nadzieję, że dajecie radę.

Magda

33 komentarze:

  1. Bardzo fajne. Spodobały mi się te jaja , bo chyba najbardziej oryginalne. Wrzuć koniecznie foto na twitka, jak je założysz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok. Wrzucę. Rzeczywiście powinnam chyba wszystkiego zamieścić zdjęcia na sobie, bo to wtedy zupełnie inaczej się prezentuje. Postaram się tak właśnie zrobić:)

      Usuń
  2. jak dla mnie jest to straszna tandeta :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za Twoją opinię. Tak jak uczciwie napisałam w poście. Jedne rzeczy są marne, inne całkiem ok jak za tą kasę. Zdecydowanie też z ubiorem i na człowieku:) wygląda to bardziej ok i pewnie takie zdjęcia byłby lepsze.
      Ale czy to dobiega od sztucznej biżuterii w sieciówkach gdzie naszyjniki są za 30,40 a czasem nawet 60 zł - dla mnie kompletnie nie. Teraz zobaczyłam ile przepłacamy, bo przecież produkcja tak samo jest w Azji.
      Ale czy wolę piękną prawdziwą biżuterię - zdecydowanie TAK:)

      Usuń
    2. Ja preferuję tylko prawdziwą biżuterię i sztuczną tandetę z sieciówek też omijam szerokim łukiem. Takie plastikowe i metalowe błyskotki kojarzą mi się z zabawkami dla kilkuletnich dziewczynek :>
      Z prawdziwą biżuterią też nie jest jednak tak dobrze, bo sieciówkowe firmy jubilerskie wypierają z rynku prawdziwych artystów i później okazuje się, że 9 na 10 kobiet ma ten sam model pierścionka zaręczynowego z Apartu :/
      W dzisiejszych czasach jest zalew wszystkiego, produkcja masowa i do tego marna jakość. Trzeba się sporo nagimnastykować żeby znaleźć coś atrakcyjnego dla siebie. W dodatku moda unifikuje ludzi w niesamowity sposób. Mam wrażenie, że po ulicach chodzą manekiny sieciówkowe :/

      Usuń
    3. W pełni się zgadzam. Też jestem za oryginalnością. Wszystko jednak zawsze sprowadza się do kasy. Piękne oryginalne rzeczy i niepowtarzalne niestety sporo kosztują i nie każdego stać na wydanie całej pensji na naszyjnik czy koszulę.
      Czasem pozwalam sobie na coś naprawdę oryginalnego i naprawdę uwielbiam takie rzeczy, a czasem na sieciówkowe akcesoria - niestety - życie. Staram się jednak nie lecieć po wszystko co modne, bo masz rację, że potem na ulicy wszyscy wyglądają tak samo:)
      Chciałabym mieć nietuzinkową biżuterię, ciuchy, torebki, buty i wyposażenie mieszkania - bo tu też mam świra na tym punkcie:) Ale gdybym bezwzględnie wszystko chciała mieć kupione np. robione ręcznie i nie pochodzące z Azji (bez żadnych tu ustępstw) - musiałabym mieć nazwisko Hilton, a nie mam:)

      Usuń
  3. Kochana, zabrałabym Ci wszystko najchętniej :)))

    Buziaki,Magda
    PS.Zapraszam na nową notkę!

    OdpowiedzUsuń
  4. moim zdaniem bardzo fajne rzeczy :) lubię sztuczną biżuterię

    OdpowiedzUsuń
  5. nie jestem fanka sztucznej bizuterii, ogólnie nie nosze prawie nic oprocz duzych zegarków. nie miałam kolczyków w uszach od 20 lat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam takie dni, że nie zakładam żadnej biżuterii i bardzo wtedy to lubię. Nigdy też nie nakładam całej masy na siebie wszystkiego - innym jakoś to pasuje, mi nie:)
      Ja mam uszy przekute chyba od 5 roku życia. Nosiłam wiele lat stale kolczyki ale zwykle po 3-4 lata jedne bez zmiany żadnej:) Potem był taki czas, że kolczyków nie cierpiałam wcale. Nie nosiłam chyba z 5 lat i potem ponownie mnie naszło:)
      Ciekawe kiedy będzie kolejna zmiana u mnie:)
      Kolczyki na teraz uwielbiam. Naszyjniki, wisiory mniej - zwykle mi przeszkadzają jak zapinam pasy w samochodzie. Na co dzień noszę od czasu do czasu.

      Bardzo fajnie, że nie nosisz biżuterii skoro nie lubisz. Każdy lubi co innego i to jest urocze:)

      Usuń
  6. Ceny zachęcające, ale ja mimo wszystko wolę chyba zapłacić parę złotych więcej i mieć możliwość pomacania w sklepie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego kupowanie tam stale i wyłącznie to bez sensu. Ale widziałam też na eBay masę identycznych rzeczy - nawet z metkami jakie spotykam z H&M czy innych sieciówkach. Jak się zatem pomaca tu można poszukać na eBay i kupić tam taniej:)

      Usuń
  7. No jesteś, już wypatrywałam Cię na blogu każdego dnia:)Bardzo dobry pomysł, nie wpadłam na to że na ebay można dostać coś tak fajnego i do tego w bardzo dobrych cenach:)Szczególnie wpadł mi w oko pierwszy naszyjnik:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne te kolczyki wiszące:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi te wiszące jakoś najmniej odpowiadają. Nie mogę się do nich przekonać ale jeszcze pomyślę:)

      Usuń
  9. naszyjniki piekne wybralas ;)

    http://madame-chocolate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba mamy ten sam gust, bo mi tez najbardziej w oko wpadly kolczyki romby i naszyjnik z kwiatem:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Również pozdrawiam!

      Usuń
  11. bardzo fajne wiszące kolczyki, choć te jajkowate ;) wolałabym srebrne, o ile takowe robią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Srebrnych akurat takich nie wiedziałam, ale może gdzieś są:)

      Usuń
  12. jajka bardzo mi się podobają :) naszyjniki też świetne! ja noszę okulary i jakoś nie czuję się dobrze w biżuterii przy twarzy, kocham za to zegarki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zegarki też bardzo lubię:)

      Usuń
    2. sama nosze okulary (choc oprawki wybralam bardzo delikatne, nie rzucajace sie w oczy) jednak nie wyobrazam sobie zycia bez kolczykow! ostatnio zachorowalam rowniez na naszyjniki! okulary nie wykluczaja noszenia bizuteri przy twarzy, trzeba tylko nosic ja z umiarem, pamietajac, ze juz okulary stanowia czesc stylizacji, moze warto zaryzykowac i raz sprobowac sauria80 ? :)

      stawiam dopiero pierwsze kroki w swiecie blogow modowych, ale serdecznie zapraszam: http://lenka-street-fashion.blog.pl/ :)

      Usuń
  13. o jejku, ale piękności :)


    zapraszam na rozdanie :*

    OdpowiedzUsuń
  14. A czy możesz zdradzić od jakiego sprzedawcy kupowałaś? Już się parę razy nacięłam na zakupach z Chin więc zastanawiam się czy możesz polecić jakiegoś pewnego sprzedawcę? Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat z Azji nie nacięłam się nigdy, może akurat miałam szczęście. Kupiłam te rzeczy u 2 sprzedawców, ale były to jednorazowe zakupy. U mnie się udały ale nie daje gwarancji na nich pełnej bo stale u nich nie kupuje. Mają natomiast całą masę pozytywnych opinii: bestfavor i newservice1988.

      Usuń
  15. swietne skarby dorwałas ! pozazdroscic udanych zakupow :) najbardziej podobaja mi sie kolczyki z perelka, uwielbiam takie dodatki troche retro i stylizowane na stare. juz nie umiem sie doczekac stylizacji z nimi !

    stawiam dopiero pierwsze kroki w swiecie blogow modowych, ale serdecznie zapraszam: http://lenka-street-fashion.blog.pl/ :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Proszę o nie reklamowanie w komentarzach swoich stron, blogów, sklepów itp. Będę wdzięczna za nie linkowanie i uszanowanie tego. W innym przypadku będę je natychmiast kasować.
Magdalena