sobota, 20 października 2012

Biochemia Urody - kolejne zakupy kosmetyków naturalnych. Jestem gotowa na mieszanie:)

 Zgodnie z zapowiedzią na Facebook, post miał być wczoraj wieczorem, ale spontanicznie wybraliśmy się do kina do ukochanej Kinokawiarni Stacja Falenica na film W. Allena "Zakochani w Rzymie". Notatkę zatem piszę dziś.

Kilka dni temu złożyłam po dłuższej przerwie zamówienie w sklepie Biochemia Urody. Wybrałam dwa produkty jakie już wcześniej używałam i wypadły u mnie świetnie. Inne kupiłam pierwszy raz.



Eliksir winogronowy (45 PLN/40 ml) jest jednym z moich ukochanych produktów i odkryć tego roku. Recenzja tego kosmetyku jest już u mnie na blogu >>. Ponownie go kupiłam, ale z tego co doczytałam zostało jeszcze udoskonalone o komórki macierzyste i resweratrol. Zobaczymy jak ta nowa wersja u mnie wypadnie.



Tonik z kwasami AHA / BHA 10%. Miałam wcześniej tonik BHA 2%. Naprawdę super. Teraz pora na testy tego. Kosztował 18,80 PLN/110 g. Ostatnio jeden z kremów drogeryjnych tak mnie zapchał i generalnie zrobił spustoszenie na mojej twarzy, że muszę ją poddać gruntownemu oczyszczeniu. Poza tym jesień i zima to idealny czas na stosowanie kwasów.



Serum oliwkowe RENEW z retinolem 0,5%. Kupiłam także w celu dobrego oczyszczenia buzi. Tak samo jak serum winogronowe kosztuje 45 PLN/40 ml. Najpierw zastosuje ten produkt, a potem eliksir winogronowy. Zobaczę jak zadziała i być może będę nawet stosować je na zmianę jednocześnie.



Stałym u mnie punktem zamówienia są hydrolaty. Kupuje je od 4 lat. Uwielbiam te kosmetyki.
Ten z róży (16,90 PLN/200 ml) jest jednym z moich ulubionych. Działa super na moje naczynka, a do tego pięknie pachnie.
Z czarnej porzeczki EKO
(17,90 PLN/200 ml) wcześniej nie miałam, będę testować.



Ostatnie to mleczko jedwabne do włosów. Dla mnie nowość. Cena: 18,50/120 ml. Nie miałam jak do tej pory stricte produktu do włosów z BU.



Pozostaje zatem tylko mieszanie:)

Dodam jeszcze, że ponownie BU mile zaskoczyła mnie obsługą i czasem realizacji. Towar został wysłany w ciągu 18 h od mojej wpłaty i dotarł w jedną dobę. Rewelacyjnie!

Udanej niedzieli Wam życzę. Ja po dwóch pod rząd wieczorach spędzonych w kinie, a dziś po wieczornym szybkim spotkaniu z Ikea:), jutro odpoczywam na kręglach. W ciągu dnia natomiast błogie lenistwo na łonie natury! Pogoda bowiem sprzyja nam ostatnio bardzooooooooooo:)

Magda

38 komentarzy:

  1. świetne zakupy. ja ciągle zbieram się z zamówieniem i jakoś wypad mi to z głowy:) mam nadziej, że kiedyś zamówię te produkty, bo jestem niezmiernie ciekawa jak będą działać u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uważaj! To wciąga!
    A potem jest jak u alkoholików - chce się kolejnych flaszek. ;-)

    Hydrolat z róży damasceńskiej uwielbiam i poświęciłam mu post. Robię z niego toni nawilżający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już od dawna jestem wciągnięta:) Kupuje na BU kosmetyki od 4 lat. Hydrolat z róży to moje 3 jak nie 4 opakowanie.

      Usuń
  3. Ja już powoli układam w głowie co chcę z BU :) Zwłaszcza jak widzę posty takie jak Twój mam ochotę na coraz więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Po Twoim poscie dotyczacym eliksiru winogronowego, nie moge sie go doczekac.... zastanawiam sie, kiedy i czy w ogole BU wprowadzi przesylki miedzynarodowe??? czas zapytac....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wtedy koszty wysyłki byłyby wysokie. Co za tym idzie produkty droższe.

      Usuń
  5. woow tez jestem ciekawa mleczka do włosów z jedwabiem!! :) koniecznie daj znać jak testowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nigdy nie robiłam zakupów na BU.
    Cały czas tylko przeglądam ofertę i ciężko jest mi się na coś zdecydować.
    Kuszą mnie hydrolaty i to mleczko jedwabne do włosów.
    Któraś z blogerek na YT, bardzo je polecała.
    Będę czekała na Twoją recenzję.

    Czy podobał Ci się film Allena ?
    Mnie, niestety nie.
    Ogromnie się zawiodłam.
    Oglądaliśmy już dawno.
    Uwielbiam jego filmy (jego samego również!) i jestem w stosunku do niego bezkrytyczna, niestety tą pozycją mnie nie zachwycił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja się ukaże ale za jakiś czas.

      Co do filmu, ja rozczarowania po nim w ogóle nie mam. To nie jest najlepszy film Allena. Ale trzyma poziom. Zresztą ja Allena mogę jeść łyżkami. Nie zawiodłam się, choć tak tworzył większe filmy i lepsze, ale On nigdy nie schodzi na pewien poziom i za to go cenię. Bardzo mnie ucieszyło, że po 6 latach w końcu wystąpił na ekranie. Ja kocham jak on gra. Uwielbiam jego dystans do siebie, swojego środowiska, świata. I tą jego aluzyjność, sarkazm i ironię. W tym filmie dostaje się wszystkim - zresztą to częsty jego zabieg. Aktorom, kobietą, mężczyzną, rozdmuchanej roli miłości, celebrytom, telewizjom śniadaniowym, zwykłym ludziom, twórcom "wielkich dzieł". Tylko, że on to nie zawsze robi w bezpośredni sposób. Jest mistrzem jednego zdania, gdzie obśmiewa wiele rzeczy. Ale nie każdy to zauważa i trzeba wnikliwości żeby to zauważyć i wyłapać.
      Nie mam poczucia straconego czasu po obejrzeniu tego filmu. Ja w ogóle nie chodzę na komedie, bo są tragicznie nudne, płaskie i nie śmieszne. Obecnie dla mnie tylko Allen tworzy humor jaki kocham, nie widzę zastępcy godnego jego miana.

      Usuń
  7. Eliksir winogronowy mnie zaciekawił.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie spróbowałabym tych hydrolatów. Z wakacji przywiozłam sobie wodę różaną i nie wyobrażam sobie innego oczyszczania twarzy z rana.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ masz fajny weekend:) Zazdroszczę! Też się przymierzam (po Twoich opiniach;)) do zamówienie z BU:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne! a powiedz mi tylko jak pachnie ten hydrolat porzeczkowy? Przyjemny czy nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocno porzeczkowo. Dość ostro. Ale nie jest dla mnie on nieprzyjemny. To znaczy w butelce, bo jeszcze go nie używałam na twarz. Wykańczam hydrolat z kocanki.

      Usuń
  11. Ja przymierzam się do zamówienia hydrolatów, zastanawiam się tylko, które na początek - może oczarowy? Dużo o nim słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam go jako pierwszy. Działa super, ale niestety zapach jak dla mnie bardzo męczący. Źle mi się kojarzył. Wiem, że wiele osób go kocha i mówi, że pachnie kwiatami:) Dla mnie niestety starą toaletą:( Zniosłam go jakoś ale nie wrócę do niego. Natomiast działanie bardzo dobre, szczególnie dla skóry tłustej.

      Usuń
  12. Witaj Magdo. Napiszę trochę nie na temat, jeśli chodzi o ten konkretnie post... Uwielbiam czytać Twój blog. Wydajesz się być niezwykle ciekawą osobą. Widać, że masz wiele pasji i zainteresowań, które i mnie są bliskie: książki, kino, teatr, żeglarstwo, wycieczki, dobre jedzenie, ale też kosmetyki i moda. Podoba mi się to, że piszesz ciekawie, rzetelnie, a Twoje posty nie są lakoniczne i "ozdobione" jednym zdjęciem... Mam nadzieję, że utrzymasz poziom i jeszcze długo będziesz dla nas prowadzić blog. Życzę dużej rzeszy czytelników. Ps. Pozwalam sobie zrobić "zamówienie" na nowy post :-). Jakbyś miała czas i ochotę, czy mogłabyś opowiedzieć o swojej biblioteczce, przedstawić ją na zdjęciach (w którymś z postów pisałaś, że masz taką wymarzoną)? Pozdrawiam serdecznie. Też Magda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykle miło czytać takie komentarze. Dziękuję Ci serdecznie Magdo! Na razie nie zamierzam rezygnować z bloga, choć nie powiem bywają chwile zwątpienia. Cieszę się, że podzielasz moje pasje. Ja bez nich nie umiałabym żyć!
      Tak mam swoją biblioteczkę, prawie wymarzoną:) Tak naprawdę chciałabym mieć osobny pokój tylko z książkami taką prawdziwą bibliotekę jak na filmach:), ale jak na razie nie jest to możliwe. Być może kiedyś zrobię post pokazujący moją bibliotekę, choć mam trochę opory przed pokazywaniem wszystkiego w swoim domu. Nie jestem zwolenniczką aż takiego ukazywania prywatności i elementów mojego domu. Mam nadzieję, że rozumiesz. Ale nie oznacza, że nie zmienię zdania:)
      Jeszcze raz dziękuję za piękny komentarz. Rozjaśnił mi dzień!

      Usuń
  13. Ja z ZSK kupiłam w wakacje też sprzęcik do kremu i do tej pory nic nie zrobiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam ten hydrolat z róży damascena, także namiętnie go używam ;)

    u mnie też BU ostatnio w takim tempie przysłała zamówienie, że aż nie wiedziałam, co się dzieje, w szoku byłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurde, chyba czas zamówić coś od BU :) Narobiłaś mi smaczku ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam serdecznie,
    Chciałabym zrobić na dniach zamówienie na stronie BU, i ciekawa jestem czy stosowałaś już serum z retinolem i jak ono się sprawdza u Ciebie. Mam 32 lata i przyznam, że serum bardzo mnie kusi ale jakoś obawy mam co do retinolu.. Napisz mi proszę jak pierwsze wrażenia po stosowaniu tegoż kosmetyku. Pozdrawiam i z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że odpowiadam dopiero teraz, ale byłam na tygodniowym urlopie.
      Serum stosuje od około 2 tyg. Zaczęłam jak na razie od stosowania 3 razy na tydzień. Zero jak do tej pory podrażnienia. Stężenie retinolu w tym serum jest bardzo małe 0,5%. Nie sądzę żeby zrobiło coś złego. Jak na razie jest bardzo ok. Skóra się pięknie oczyszcza, choć użyłam go w sumie 6 razy i to jeszcze krótki czas na wydawanie wyroku. Ja jednak już wcześniej używałam kosmetyki z wyższym stężeniem retinolu więc moja skóra zna już go dobrze:)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Proszę o nie reklamowanie w komentarzach swoich stron, blogów, sklepów itp. Będę wdzięczna za nie linkowanie i uszanowanie tego. W innym przypadku będę je natychmiast kasować.
Magdalena