czwartek, 14 lutego 2013

Tajsko. Kurczak w żółtej paście curry z warzywami.

Lubicie tajskie jedzenie? Ja od czasu do czasu bardzo. Poznajcie prosty przepis ze słynną pastą curry. Przygotowanie jest szybkie i nikomu nie powinno sprawić problemu.


Składniki:
- puszka mleka kokosowego
- 1,5-2 płaskich łyżek żółtej pasty curry (w zależności od tego jaką ostrość lubicie)
- mieszanka chińska lub własnoręcznie posiekane różne warzywa z grzybami mun
- kurczak - na tą ilość pozostałych składników ok. 7-8 skrzydełek, udek kurczaka (tzw. pałek) lub pokrojona na spore kawałki pierś z kurczaka; możemy też wymieszać różne części, tu pełna dowolność
- ok. 170 ml wody
- ryż (zwykły/brązowy)


Przygotowanie:

1. Mleko kokosowe podgrzewamy w garnku. Kiedy będzie dobrze ciepłe, dodajemy pastę curry i dokładnie mieszamy, by rozpuściła się dokładnie w mleku. 
2. Wkładamy kurczaka i całość zalewamy wodą. Dusimy na małym ogniu pod przykryciem.
3. Kiedy mięso będzie mniej więcej w połowie miękkie, dodajemy warzywa. Nie przykrywamy już, ale dalej dusimy. Pozwalamy by sos się zredukował, a mięso stało się miękkie. Warzywa w tej potrawie mają być lekko twardawe, chrupkie. Nie warto ich rozgotowywać.
4. Wg mnie najlepiej w tym daniu sprawdzają się pałki kurczaka, ale inne jego części też dają radę:) Ja ostatnio w lodówce miałam same skrzydełka, dlatego wykorzystałam właśnie je.


5. Dania niczym nie przyprawiamy. Pasta curry jest sama w sobie mocną przyprawą i nie warto nic więcej dodawać, bo może grozić wypalaniem przełyku:)
6. Nie próbowałam tego dania z zieloną czy czerwoną pastą curry, ale sądzę że spokojnie można użyć także ich. Pamiętajmy jednak, że każdą z nich cechuje inny stopień ostrości. Dozować zatem trzeba je z umiarem. Żółta jest najmniej ostra, czerwona po środku, zielona - najmocniejsza. Bierzmy jednak pod uwagę, że dla nas Europejczyków wszystkie są w sumie ostre. Pojęcie ostrości jedzenia wg mieszkańców Tajlandii, jest jednak troszkę inaczej odczuwane:)
7. Jeśli lubicie owoce morza to tak samo można danie to przygotować np. z krewetkami. One potrzebują zaledwie kilku minut obróbki, więc najpierw warto zagotować sos, a potem wrzucić je od razu z warzywami. Rozgotowane owoce morza są bowiem nie do zjedzenia.
8. Wybornym i wykwintnym połączeniem jest też kurczak + krewetki. Od czasu do czasu właśnie tak to danie przygotowuje i smakuje wyśmienicie!
9. Polecam podać z ryżem. Pamiętajcie jednak, że najlepszy ryż to ugotowany bez mieszania, w proporcji 1:2 (ryż:woda), z wcześniejszym podsmażeniem go na oleju z dodatkiem soli. Żadne tam gotowe torebki! Świetnie też będzie pasował ryż brązowy.



Pastę curry kupuje zawsze w takich saszetkach. Moim zdaniem jest najlepsza. Dostaniecie ją także w pudełkach, puszkach i słoiczkach. Zwracajcie uwagę na miejsce produkcji. Prawdziwa i najlepsza pochodzi z Tajlandii. Oczywiście pastę taką można też przygotować w domu samemu. Nie jest to problematyczne.

 

 Do tego dania świetnie też nadaje się słynna pasta Panang Curry Paste. Uwielbiam ją. Jest jednak dużo ostrzejsza od żółtej. Radziłabym dodawać zatem połowę podanej ilości. Przynajmniej na pierwszy raz:)



Jak zwykle mam nadzieję, że komuś z Was ten przepis się przyda.


Smacznego!
Magda

24 komentarze:

  1. ale pieknie to wygląda, jem oczami! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tym razem się nie skusiłam:-). Ale to pewnie przez ciążę, która skutecznie eliminuje z mojego menu większość potraw:-))). Jednak trzeba przyznać, Madziu- masz smykałkę do gotowania i ciekawych przepisów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dziecka lubiłam gotować:) Dziękuję.
      Gratuluje stanu i dużo zdrowia dla Was!

      Usuń
  3. mniamm tego mi trzeba:) dzięki za super przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniamiiii uwielbiam tajlandzkie jedzenie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię jedzenie tego typu, może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak Tajlandia kryje w sobie wiele cudnych smaków:)

      Usuń
  6. Przyznaję, że wygląda apetycznie.
    Ja jednak za tajskim jedzeniem nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu pasuje, ale ja to chyba lubię każdą kuchnię:) Lubię odkrywać nowe smaki.

      Usuń
  7. Ja nigdy nie lubiłam curry ale ostatnio jakoś kupiłam w Lidlu sos i był genialny, Twoje danie wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość osób opiera swoją znajomość curry o przyprawę w proszku albo jedzenie w wietnamskiej budce, a to zupełnie inne smaki:)

      Usuń
  8. kiedyś się do Ciebie wproszę na żarło!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja często gotuję zielone curry, zazwyczaj kupuję tajską pastę curry w takim większym słoiku i mam ją na cały rok, wystarczy dokupić mleczko kokosowe, jakieś warzywa i kurczaka i jest pomysł na świetny obiad :) Uwielbiam ten smak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię zieloną pastę curry. Zresztą chyba wszystkie te pasty kocham:)

      Usuń
  10. ale smakowicie wygląda, ja nigdy nie robiłam nic z mlekiem kokosowym ani z pastą curry, będę musiała wypróbować zarówno z kurczakiem, jak i z krewetkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mleka kokosowego i różnych past curry można wyczarować wiele świetnych dań. Polecam.

      Usuń
  11. gdzie dostanę taką pastę curry w saszetce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie ja ją widzę w większości marketów. Nawet w zwykłych małych sklepach spożywczych. Oczywiście także w sklepach z orientalną żywnością.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Proszę o nie reklamowanie w komentarzach swoich stron, blogów, sklepów itp. Będę wdzięczna za nie linkowanie i uszanowanie tego. W innym przypadku będę je natychmiast kasować.
Magdalena