wtorek, 13 października 2015

Denko z ostatnich miesięcy. Część II: Hity i kosmetyki, które polubiłam.

Kilka dni temu było denko przeciętniaków i rozczarowań. Dziś druga część z produktami jakie polecam i cenię.


1. Najel Aleppo Liquid Soap Mydło Aleppo w płynie.
Oliwkowo-laurowe czarne mydło w płynie. Kupiłam w sklepie triny.pl na tygodniowy urlop w lipcu. Postanowiłam zabrać jeden produkt do mycia twarzy, ciała i włosów. Okazał się znakomity. Miałam już kiedyś tego typu mydło w kostce i bardzo sobie chwaliłam, Teraz wybrałam taką formę ze względu na praktyczność podczas wyjazdu. Świetnie myje. Nie wysusza. Jest kosmetykiem naturalnym i odpowiednim dla najbardziej wrażliwej skóry. Nie pachnie jakoś wybitnie, ale dla mnie ta woń jest w porządku. Świetnie zmywa twarz, ale trzeba uważać by nie dostał się do oczu, gdyż wtedy szczypanie murowane. Traktowałam go także jako szampon. Oczyszcza skórę głowy rewelacyjnie. Włosy mniej się przetłuszczają, są puszyste i lśniące. Minusem jest słabe rozczesywanie. Odżywka niezbędna. Jedna butla zastąpiła mi trzy inne i to było udane rozwiązanie. Z całą pewnością kupię ponownie.

2. Nivea Double Effect Shower&Shave Żel pod prysznic ułatwiający golenie.
Stosuje od lat. Najlepszy produkt do golenia pod prysznicem. Uwielbiam go za wszystko. Konsystencję, cudowny zapach, nawilżenie, wydajność. Niestety od długiego czasu w Polsce już niedostępny. Jak tylko mogę kupuję za granicą. Osobny post na jego temat znajdziecie tu <KLIK>.

3. Alverde Dusch-Peeling Zitrone Rosmarin. Myjący peeling o zapachu cytryny i rozmarynu.
Tęsknię za tym kosmetykiem. Zużyłam 2-3 opakowania. Z tego co wiem został wycofany z drogerii DM. Miał niesamowity orzeźwiający zapach. Unikatowy, przepiękny. Dobrze peelingował. Z tej serii używałam też olejku do ciała. Cudo!


4. Ziaja Wazelina biała kosmetyczna.
Niezbędnik w moim domu od zawsze. Wielokrotnie uratowała mi życie. Zawsze kupuje właśnie "ziajkową". Najlepiej się u mnie sprawdza. Ma szerokie zastosowanie. Świetna na usta, przesuszone skórki wokół paznokci, rany na stopach, odciski itp. Wkrótce na blogu opublikuje osobny post o tym, jak jeszcze wykorzystuje ten produkt za grosze?

5. Barwa Siarkowa Mydło siarkowe w kostce.
Używałam do mycia całego ciała. Nie za każdym prysznicem, ale mniej więcej 2-3 razy na tydzień. Polecam. Dobrze oczyszcza skórę i szczególnie podczas upałów latem miałam wrażenie, że lepiej ją domywa z potu, brudu, wszelkich bakterii. Warto raz na jakiś czas użyć takiej kostki antybaketryjnej zamiast tradycyjnych żeli. Sprawdziła się również do mycia twarzy. Nie mam trądziku, ale cerę skłonną do przetłuszczania, a ten produkt świetnie radzi sobie z sebum. Bałam się wysuszenia. Ale nic takiego nie miało miejsca. Używałam wieczorem co drugi dzień. Tania, wydajna, skuteczna. Pozwala utrzymać cerę w ryzach. Pewnie za jakiś czas kupię drugą sztukę.


6. Herba Studio Balsam do paznokci 2x5.
Któreś z kolei opakowanie. Znam od lat i często robię sobię nim kurację. Polski produkt o świetnym składzie i dobrej cenie, a do tego boskim działaniu. Wybiela pięknie płytkę paznokcia, wzmacnia ją, nawilża, nadaje połysk. Działa o wiele lepiej niż tradycyjne odżywki w formie lakieru. Dodatkowo pielęgnuje skórki. Zdecydowane KWC. Na stronie marki znajdziecie więcej informacji na jego temat <KLIK>.

7. Ilua Krem nr 01 i 02 (na dzień i na noc): Piękność dnia i Lady in Red. Próbki.
Dostałam je na spotkaniu blogerskim w Jastrzębiej Górze. Tam pierwszy raz zetknęłam się z tą marką. Jej kosmetyki są wykonywane pod indywidualne zamówienie. W 100% naturalne. Nie znajdziecie ich w drogeriach. Krem na dzień i na noc zachwyciły mnie. To zupełnie inna jakość. Małe próbki straczyły na wiele dni codziennego stosowania. Drogie, ale baaaardzo wydajne. Kusi mnie zakup kremu na noc. Moja cera po nim była promienna, świetnie nawilżona, pełna energii, wygładzona....Same ochy i achy:) Na razie przed shopingiem powstrzymuje mnie cena, ale może po wykończeniu zapasów, zrobię sobię taki prezent w postaci pełnowymiarowego opakowania.


8. Dermo Pharma+ Złuszczająca maseczka na stopy S.O.S.
Jak pisałam w ostatnim poście, najlepsze dla mnie tego typu są skarpetki bezpośrednio kupowane w Korei z Tony Moly. Używam od lat i uwielbiam.  Pierwsza próba polskiego produktu tego typu od L'Biotica nie była udana. Te natomiast okazały się bardzo dobre. Złuszczanie po nich następowało sprawnie i skutecznie. 

9. Fuss Wohl Masło do stóp.
Bardzo dobry kosmetyk do stóp. Używałam grubszą warstwą jako maska, ale też jako codzienny krem na noc. Cena, wydajność, jakość - wszystko na plus. Ładnie zmiękcza naskórek, natłuszcza, nawilża i koi różne podrażnienia. Nie każdemu może spodobać się dość silny zapach. Mi nie przeszkadzał.


10. Soap&Glory Rich & Foamous Body Wash.
Niezwykle przyjemny żel pod prysznic. Kolejny tej firmy, który przypadł mi do gustu. Bardzo kremowy, o pięknym zapachu, relaksacyjny i wydajny. Duża butla z pompką to kolejny walor. 

11. Luksja Care Pro Revive Pomegranate & Maracuya Żel pod prysznic.
Zaskoczył mnie. Miałam kiedyś żele Luksji i nie bardzo się zaprzyjaźniliśmy. Ten jest znakomity. Nawilża i lekko natłuszcza skórę. Ma super konsystencję. Jest jak balsam. Woń delikatna, wyważona, taka akurat. Biorąc pod uwagę pojemność, cenę i jakość - rewelacja. Sięgnę na bank po kolejne zapachy tej serii.

12. Stenders Feel The Harmony Lavender Shower Soufflet. Lawendowy suflet pod prysznic.
Szkoda, że się skończył. Nietuzinkowy, wspaniale umilający kąpiele, cudnie pachnący lawendą. W poście z maja zajdziecie pełną jego recenzję <KLIK>.


13. Prestige Cosmetics Active Lifting Serum Intensywnie Ujędrniające do twarzy.
Sprawdziło się u mnie i byłam zadowolona. Osobny post na jego temat pojawił się kilka dni temu. Zapraszam do odwiedzenia <KLIK>. 

Najlepszy krem pod oczy, jaki przyszło mi stosować. Pełna recenzja od 2 tygodni na blogu <KLIK>.



15. Bioderma Senibio H2O Płyn micelarny.
Od 10 lat najlepszy micel. Nic go jeszcze nie pobiło. Zużyłam dziesiątki butelek. Często gości w moim denku, gdyż to zdecydowane moje KWC.

16. Mixa Płyn micelarny przeciw przesuszeniu.
Bardzo dobry micel. Nie zdetronizował powyższego, ale jest blisko. Zmywa dokładnie. Lekko nawilża, tonizuje. Ma dużą pojemność w przystępnej cenie i często bywa na promocjach. Zero podrażnienia. Nie powoduje lepkości skóry. Polubiłam.

17. Vaseline Healthy Hand & Nail Conditioning Krem do dłoni i paznokci.
Cieszy mnie, że od jakiegoś czasu jest już w Polsce. Od lat go lubię. Nigdy nie nudzi  mi się ten zapach. Nawilża, wygładza, błyskawicznie się wchłania. Stale do niego wracam co jakiś czas. 



18. Anna Nafta kosmetyczna z olejkiem rycynowym.
Marka nie ma tu znaczenia. Od lat stosuje do włosów. Samą lub jako dodatek w maseczkach domowej roboty. Nic tak nie nadaje fryzurze połysku jak właśnie nafta. Ujrzamia włosy i poprawia sprężystość loków. Pisałam o niej już dwa lata temu w poście z z ulubieńcami września'13 <KLIK> oraz w przepiście na maskę do włosów "ręcznej roboty" <KLIK>.

19. Ziaja Oliwkowa maska do rąk i paznokci.
Pięknie wygładza, nawilża i rozjaśnia. Daje duże poczucie komfortu. Stosowna na noc, sprawia, że rano budzimy się z wypielęgowanymi dłońmi jak z reklamy i stale chcemy je dotykać.



20. Batiste XXL Volume Suchy szampon.
Tę wersję najbardziej cenię. "Wypsikałam" przez lata kilka buletek. Próbuje inne, ale jednak stale wracam do XXL. Pełna recenzja w tym miejscu <KLIK>.

21. Soraya Nawilżenie&Dotlenienie Tonik odświeżający.
Lubię i kupuje na zmianę z innymi. Pięknie pachnie. Dobrze nawilża i kosztuje grosze. Z drogeryjnych jeden z preferowanych.

22. Floslek Żel arnikowy.
Ratuje mnie zawsze przy różnych podrażnieniach. Znakomity dla cery naczyniowej. Dobroczynny w czasie upałów. Cudnie chłodzi, wycisza, zdejmuje rumień. Obkurcza naczynia, rozjaśnia. Używać także na nogi, głównie uda, gdzie niestety mam skłoność do pajączków.


Coś wypatrzyliście dla siebie?

Pozdrawiam!

23 komentarze:

  1. Soap&Glory zazdroszcze bo nigdy nie mialam, za to mialam 2x5 i bardzo lubie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam 2x5 używam od lat i zawsze go mam w domu:)

      Usuń
  2. batiste xxl jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. krem z Barwy to dla mnie ponadczasowy hicior :) muszę się zaopatrzyć w kolejne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ich jeden krem matujący, ale niestety zapchał mnie okrutnie.

      Usuń
  4. fajne denko, widzę kilka produktów, które również lubię jak micel z Mixy czy Batiste :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja z całą pewnością kupię go ponownie.

      Usuń
  6. Znam suchy szampon Batiste - również bardzo je lubię. A właśnie ta wersja XXL to chyba jedna z moich ulubionych.
    Micele z Biodermy swego czasu też chętnie i często kupowałam. Na chwilę obecną kręcę się po innych obszarach, wciąż szukając.
    Różowy krem do rąk Vaseline także znam i miło wspominam.
    Produkty myjące Soap and Glory mają w sobie to coś. Zawsze czuję się tak 'luksusowo' pod prysznicem [o ile można się tak czuć?], kiedy ich używam.
    Reszty produktów nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdziesz coś lepszego od Bioderm, dawaj szybko znać:)

      Usuń
  7. Z barwy lubię właśnie ich ten siarkowy krem mydło muszę wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mydło siarkowe właśnie używam i bardzo lubię, a zakupić muszę żel arnikowy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo moich ulubieńców ;)
    Rossmannowe masełko do stóp jest świetne i niedrogie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak kilka rzeczy mi się spodobało tonik z Soarya też bardzo lubię :) Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten tonik to super sprawa w niskiej cenie.

      Usuń
  11. Z Biodermy pamiętam że byłam kiedyś bardzo zadowolona, ale zastanawiałam się właśnie wczoraj będąc w Rossie jak by micel od Mixa się spisał:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Proszę o nie reklamowanie w komentarzach swoich stron, blogów, sklepów itp. Będę wdzięczna za nie linkowanie i uszanowanie tego. W innym przypadku będę je natychmiast kasować.
Magdalena