wtorek, 10 czerwca 2014

Dermedic Hydrain3 Hialuro Serum nawadniające twarz, szyję i dekolt. Recenzja.


Otrzymałam go od marki do testów. Zobaczcie jak u mnie wypadł.

Słowo od producenta


Skład



Opakowanie
Szklana estetyczna buteleczka z pipetą. Pojemność to 30 ml.  Całość zapakowana w kartonik. 
Pipeta bardzo dobrze dozuje produkt. Spotkałam się z opiniami, że nie działa prawidłowo. Ja nie mogę tego potwierdzić. U mnie zawsze wszystko z nią było/jest ok. Jest bardzo dobrze dostosowana do konsystencji kosmetyku. Pompka byłaby wygodniejsza, ale nie mogę tu narzekać.



C
ena
Ok. 35-40 PLN/30 ml. Bardzo często bywa na promocjach np. w Super Pharm, gdzie cena spada do 20-25 PLN.

Gdzie kupić?
Tylko apteki. Zarówno stacjonarne jak i online.

Zapach
Serum ma baaardzo odświeżającą lekką woń. Kojarzy mi się troszkę w ogórkiem. Niezwykle przyjemny zapach. Na obecne upały wyborny!

Konsystencja
Rzadka, lejąca. Kosmetyk jest wyjątkowo lekki, jak delikatne mleczko. Znakomicie się wchłania, świetnie rozprowadza. 


Wydajność
W sam raz. Choć znam wydajniejsze. Jestem obecnie przy jego końcówce. Starczyło mi na 2,5 m-ca, przy stosowaniu każdego dnia rano + około 2-3 razy na tydzień na noc. Twarz, szyja, dekolt.

Moja opinia
  1. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Serum bardzo dobrze nawilża i nawadnia. Nie mam cery suchej, więc nie wiem jak by przy takiej się sprawdzi. Ale ostatnio używałam długi czas kwasy. Skóra była lekko przesuszona, odrobinę podrażniona i Dermedic okazał się wybawieniem. Bardzo szybko koi, łagodzi i świetnie zatrzymuje wodę.
  2. Zauważyłam, że rozjaśnia twarz. Sprawia, że skóra staje się miękka, miła w dotyku i wygładzona.
  3. Kilka tyg. temu walczyłam z podrażnieniem, jakie zafundował mi micel z L'Oreala. Poliki miałam przez niego mocno rumiane, a skórę wybornie szorstką w tym miejscu. Wręcz twardą. Kilka dni z tym serum i skóra jak nowa!
  4. Jest bardzo delikatny. Do tego świetnie relaksuje. Nakładanie go to coś bardzo przyjemnego. Lekko chłodzi, odświeża, skóra od razu zyskuje. Rano budzi na medal:)
  5. Wielki plus za błyskawiczne wchłanianie. Zero lepkości, tłustej warstwy, jakiegoś nieprzyjemnego filmu. Nic nie widać, a czuć przyjemne nawilżenie. Znakomity pod makijaż! Nic się na nim nie waży, nie roluje, nie ściera. Nie trzeba odczekiwać z aplikacją podkładu czy pudru. Znakomity kosmetyk na lato! Bardzo leciutki.
  6. Delikatnie napina skórę i lekko liftinguje. 
  7. Nadaje się zarówno na dzień jak i na noc. 
  8. Może nie być wystarczający dla skór wybitnie przesuszonych, odwodnionych, potrzebujących bardziej bogatych preparatów. 
  9. Minus za brak filtrów. 
  10. Nic a nic nie zatyka porów, nie powoduje przetłuszczania się skóry, pozwala jest świetnie oddychać.
  11. Efekty widziałam już mniej więcej po tygodniu. Po 3 m-cach aktualnie moja twarz jest w świetnym stanie. Zero suchych skórek, napięcia itp. Mogę śmiało powiedzieć, że nawodnienie jest długotrwałe.
  12. O tej porze roku nie mam potrzeby nakładania na niego żadnego dodatkowego kremu. Samo działa super.

Dla kogo szczególnie? Dla kogo nie?
Jeśli poszukujecie czegoś bardzo lekkiego, a jednocześnie dobrze nawilżającego i nadającego się pod makijaż? Bardzo to serum polecam. Nie lubicie czuć na twarzy kremu, macie skórę tłustą, normalną, lekko suchą? Powinniście być z Dermedic zadowoleni. Nie wyobrażacie sobie latem nakładać na buzię bogatych produktów. Sięgnijcie po niego.
Zdecydowanie wolicie gęste, skoncentrowane mocno sera? To nie jest nic dla Was. Wasza cera jest maksymalnie odwodniona? Obawiam się, że musicie wybrać coś silniejszego. 

Podsumowanie
Przy tej cenie śmiało stwierdzam, że to znakomity produkt. Pobił wiele droższych. Bardzo go polubiłam i pewnie jeszcze po niego sięgnę. Polecam w zasadzie każdemu, nawet jeśli nie na noc, to na dzień jak najbardziej. Zimą pewnie przyda się coś mocniejszego, ale latem? Jest jak znalazł.

Dajcie znać, czy go znacie i czy też lubicie? 

poniedziałek, 2 czerwca 2014

O 4 różnych mascarach słów kilka - część I.

Na początku maja br. opublikowałam Wasz ranking mascar. 8 z nich miałam/mam. Dziś opowiem o 4 . Plusy, minusy, moje wrażenia. O kolejnych 4 będzie w części II. 


Maybelline The Colossal Volume Express Mascara.
Miałam już kilka lat temu. Bardzo dobry tusz z małym minusem. Świetnie się aplikuje. Szybko i sprawnie. Dobrze rozdziela rzęsy. Pogrubia, wydłuża, ma ładną nasyconą czerń. Dociera do każdego najmniejszego włoska. Nie podrażnia i nie uczula. Poza tym nie skleja i pozwala na stopniowanie efektu. Oczy naprawdę zyskują. Świetna szczotka! Jedna z lepszych maskar jakie używałam. Za co minus? Od połowy opakowania zaczęła się osypywać. Mniej więcej po 4 h noszenia praktycznie każdego dnia zauważałam pod okiem drobne kropki. Nie rozmazywała się, ale kruszyła i to mnie denerwowało. Pod koniec tubki było już coraz gorzej. Gdyby nie to byłaby ideałem. Mimo to mam z nią miłe wspomnienia. Być może jeszcze do niej wrócę i wypróbuje na serum z Eveline, które znacznie wydłużą trwałość makijażu.


Max Factor 2000 Calorie Dramatic Look Mascara.
Około 10 lat temu zużyłam 2-3 opakowania. Była ok. Potem trafiłam na lepsze. Ładnie wydłuża, rozdziela rzęsy, nic nie skleja. Lubiłam jej mocną czerń. Nie pamiętam by pogrubiała. Efekt na oku ładny. W połowie dnia często jednak się rozmazywała. Podczas aplikacji odbijała na górnej powiece. Nie przetrwała również testów na deszczu, śniegu czy w czasie dużych upałów. Dlatego potem już z niej zrezygnowałam.



Oriflame Beauty Wonder Lash Mascara.
Towarzyszyła mi kiedyś stale. Kończyłam i zaraz kupowałam kolejną. 5-6 opakowań miałam na bank. Może nawet więcej. Znakomicie rozdziela i wydłuża. Mniej pogrubia. Moje rzęsy stawały się dzięki niej pięknym wachlarzem. Do tego nadaje objętości i pięknie podwija włoski, do tego czyni to trwale (tzn. do momentu demakijażu). Plus za nasyconą czerń, szybką aplikację, świetnie pomyślaną szczotkę, która dociera do każdej rzęski. Nigdy nie spotkałam się przy niej z efektem posklejania, osypywania, pajęczych nóżek itp. Rewelacyjnie otwiera oko. Do tego często w promocji i wydajna. Nie uczula, nie podrażnia. Parę razy rozmazała się, ale to były rzadkie przypadki - zmoknięcie  w deszczu, ostry śnieg, mocne łzy. Myślę, że jeszcze do niej wrócę. U mnie w ścisłej czołówce. W tej chwili pobija ją chyba tylko mój święty graal, czyli tusz z Cover Girl LashBlast Volume Mascara w kolorze Very Black 800.

Lovely Curling Pump Up Mascara.
Aktualnie testuje. Kupiłam na promocji w Rossmann -49% taniej. Koszt poniżej 5 PLN był mocno zachęcający. Zbiera chyba same dobre opinie. Jak na razie jestem zadowolona i mile zaskoczona, szczególnie biorąc pod uwagę cenę. Ładnie rozczesuje rzęsy. Przy trzeciej warstwie jednak zauważyłam małe sklejanie. Jeśli chcemy nadać oczom bardziej dramatyczny look, to może być ciężko, ale do codziennego makijażu jak najbardziej ok. Wydłuża bardzo ładnie, lekko unosi. Pogrubia mniej. Nie rozmasuje się, lecz czasem zauważam, że pod koniec dnia potrafi się osypać. Nie wielce, ale jednak. Dotyczy to głównie dolnych rzęs. Życzyłabym sobie przy niej jeszcze bardziej nasyconej czerni. Wg mnie nie będzie wydajna. Nie mam jej długo, a już zauważyłam lekkie wysychanie. Nie mam też pewności, czy wcześniej nie została w klepie otwarta, to też może być powód. Przy takiej jednak cenie, nawet standardowej ok. 10 PLN, to jestem na tak.

Znacie te kosmetyki? Jakie macie na ich temat zdanie?