Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bath and Body Works. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bath and Body Works. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 czerwca 2014

Ulubieńcy kosmetyczni maja'14.


Tak wiem, że mamy 20 czerwca. Pomyślałam jednak, że na ulubieńców maja nie jest jeszcze za późno:)


Bath&Body Works Paris Amour Shea & Witamine Shower Gel.
Uwielbiam jego zmysłowy zapach. Szykowny, elegancki, rzeczywiście paryski. Paris Amour to moja ulubiona seria zapachowa tej marki. Delikatna, nieprzesłodzona, ciekawa. Mam jeszcze z Paris Amour mgiełkę i zapach domowy do kontaktu. 
Żel jest bardzo kremowy, super się pieni i dobrze myje. Plus za wydajność. Nie ma świetnego składu, a mimo to za nic nie wysusza mojej skóry, wręcz powiedziałabym, że bez użycia balsamu/masła, nadaje jej miękkość i gładkość. Lubię go również za opakowanie i perfekcyjnie zaprojektowany dozownik.
Woń podczas prysznica daje cudny relaks. Niestety na ciele utrzymuje się krótko. Nie tani, ale warto polować na promocje lub kupić mniejszą wersje dla testów.

Dermedic Hydrain3 Hialuro Serum nawadniające twarz, szyję i dekolt.

Ostatnio go recenzowałam. Zapraszam do tego posta. Świetne serum za całkiem nieduże pieniądze. Pięknie nawilża, jest lekki jak mgiełka, znakomicie sprawdza się pod makijaż i rewelacyjnie wchłania. Na lato kosmetyk idealny!


NYC Smooth Skin Bronzing Face Powder 720A Sunny. 
Jeden z ulubionych kosmetyków makijażowych. Moje KWC. Używam od prawie 3 lat. Przez moją toaletkę przewinęło się wiele bronzerów, ale stale wracam do tego. Jest w ścisłej pierwsze trójce. 


Całkowicie matowy. Nadaje się do konturowania i nadawania opalenizny. Pięknie się rozprowadza. Nie jest suchy. Pudrowy, ale bardzo miękki. Zero osypywania się, tworzenia plam itp. Polecam każdemu. Nie można nim zrobić sobie krzywdy. Bardzo szybko wykonuje się nim makijaż. Dla osób niedoświadczonych jak znalazł. Bezpieczny. Weterani makijażu też będą zadowoleni. Kiedy zaśpię rano, mam mało czasu, maluje się gdy za oknem jeszcze ciemno, zawsze sięgam po niego. Jeździ ze mną też we wszelkie podróże. Niezwykle wydajny. Zdaje się nigdy nie kończyć. 
Opakowanie już dość podniszczone, ale lubię go. Jest leciutkie, z fajnego plastiku, do tego ma lusterko i bardzo wygodnie się otwiera/zamyka.


Nie mogę za nic przyczepić się do trwałości. 10 h trzyma się super. Potem następuje lekkie znikanie, ale w subtelny sposób. Kolor wdzięczny. Ożywia twarz, rozbudza ją, nadaje lekkiego słońca.


Przez wiele Amerykanek bronzer ten uznawany jest za prawie 100% tańszy odpowiednik Dior Bronze Collagen Activ Bronzing Powder 001 Healthy Tan. Dior kosztuje około $40-45, NYC - $4-5.
Minus za brak dostępności w Polsce. Jedynie chyba do kupienia w USA. Gdy się skończy, na bank sięgnę po kolejne opakowanie. Tani, a jakość z wysokiej półki!

Zachęciłam do kupienia jakiegoś mojego ulubieńca?:)

wtorek, 2 października 2012

Wyniki rozdania tematu Tęsknota. Gratulacje!

Dziś przedstawiam wyniki rozdania. Dziękuję wszystkim za udział i odpowiedź na pytanie: za czym tęsknicie najbardziej?
Przeczytałam każdy komentarz. Wiele było naprawdę wzruszających i poruszyło moje serce. Miło mi bardzo, że podzieliliście się ze mną swoimi tęsknotami i czasami bardzo osobistymi przeżyciami i odczuciami. Przez to wiem, że czytelnicy mojego bloga to wrażliwi i inteligentni ludzie i to naprawdę dla mnie ważne.

Głównie przewijał się wątek tęsknoty za beztroską dzieciństwa i wszystkim co z tym związane. Przyznam, że ja także tęsknie za tymi czasami, kiedy byłam dzieckiem. Żeby choć na jeden dzień tam wrócić...

Automat losujący wybrał:



GRATULACJE!!!

Proszę by wybrana osoba skontaktowała się ze mną drogą mailową i podała swój adres do wysyłki wygranej.
Na adres czekam do 5 dni. Zobowiązuje się przesyłkę nadać w ciągu 3 dni od informacji o adresie.

Nie jest to ostatnie rozdanie na moim blogu. Jeśli tylko liczba obserwatorów u mnie przekroczy 500 osób podzielę się z Wami kolejnymi kosmetykami m.in. marki Bath & Body Works.

Pozdrawiam serdecznie!
Magda

poniedziałek, 1 października 2012

Otwarcie Bath & Body Works w Złotych Tarasach Warszawie - moimi oczami z premiery w czwartek 27.09.12.

Oczywiście musiałam się spóźnić. Tak to jest jak ma się masę spraw na głowie, a jeszcze te tragiczne parkowanie w centrum! Kota można dostać. Tak wiem, że pod Złotymi Tarasami jest podziemny parking, ale płatny nie mało (przez co zawsze wolny:)). Nie zapłacę nigdy za parking w centrum handlowym, o nie! To sprzeczne z zasadami zdrowej logiki!:)

 
 
Ale wiecie najważniejsze to mieć wejście i zwrócić na siebie uwagę:):)

Jak już dotarłam, dziewczyny wpatrzone słuchały bardzo amerykańskiego:) Amerykanina - przedstawiciela
marki Bath & Body Works.



Ci mężczyźni z za Oceanu...echhhh:)

 

Po opowiedzeniu nam o powstaniu firmy, jej tradycji i historii, celu marki, liniach zapachowych, dostępnych kosmetykach itd., mogłyśmy zwiedzać sklep do woli i rozkoszować się zapachami. Smarować, wąchać, myć dłonie, oglądać opakowania i pytać o szczegóły przemiłych pań z salonu.
Pana pytać też można było:)



Obsługa okazała się bardzo sympatyczna i pomocna. Z dużą wiedzą. Za to wielki plus i mam szczerą nadzieję, że tak będzie każdego dnia. Nie tylko na otwarciu.



W sklepie znajdziecie też umywalkę, gdzie można przetestować całą serię pięknie pachnących mydeł w postaci pianki. Poza tym po wykremowaniu się czy spryskaniu wonnymi specyfikami macie możliwość umyć skórę i testować dalej:) Taka umywalka to znakomity pomysł!

 


Każdy produkt ma tester. Niczego zatem nie kupujemy w ciemno. Dotyczy to perfum, mgiełek, ale także kremów, balsamów, mydeł czy maseł.



Linii zapachowych jest całe mnogo. Seksowna, świeża, romantyczna, pieszczotliwa. Znajdziecie tu kategorie owocowe, kwiatowe, piżmowe, orientalne, waniliowe, cytrusowe, świeże drewno i wiele wiele innych. Niektóre połączenia są bardzo zaskakujące, inne i niezwykle oryginalne.



Bath & Body Works oferuje balsamy do ciała, żele pod prysznic, peelingi, mgiełki zapachowe, olejki do masażu, płyny do kąpieli, kremy do dłoni i stóp, maski do twarzy, masła, wody toaletowe, mydła i  żele antybakteryjne, zapachy do domu, samochodu, szafy, świece itp. Do tego ciekawe akcesoria.




Sklep w Złotych Tarasach znajduje się w znakomitym punkcie. Na parterze zaraz obok H&M, blisko wejścia głównego.
Nie sposób go nie zauważyć. Jest kolorowy i pięknie oznakowany. No i pachnie z daleka....! Urządzenie salonu - niezwykle eleganckie. Produkty ułożone są głownie liniami zapachowymi, ale też przeznaczeniem.
Przestrzeń jest naprawdę duża - 166 m2. Kilka razy zatem większa niż np. salony TBS.


Marka Bath & Body Works należy do Limited Brands - rodziny, w skład której znajdują się również: Victoria's Secret,
La Senza, Henry Bendel, White Barn Candles i C.O. Bigelow Aphotecary.



Nie obyło się też bez słodkości jedzeniowych. Babeczki wyglądały niesamowicie. Brawa dla cukiernika!



Smakowały chyba równie pysznie. Ja się nie skusiłam. Jednak tego typu słodycze to nie dla mnie. Lubię popatrzeć i podziwiać kunszt przygotowania, ale cukier to nie moje smaki.

Miłą niespodzianką była możliwość wybrania przez nas blogerki prezentów w postaci mydła, balsamu i mgiełki o dowolnych zapachach. Dokonanie wyboru w gąszczu tylu woni stało się naprawdę trudne. W tym sklepie wszystko bowiem pachnie naprawdę zjawiskowo.

Moja decyzja padła na:



Balsam Sweet Pea Body Cream. Mydło w postaci pianki - Coconut Lime Verbena. Mgiełka Paris Amour.



W miniony weekend zamierzałam wrócić jeszcze po świece zapachowe, ale jakoś nie dotarłam. Może załapie się na inne ciekawe promocje. Świece bowiem sprawdzić muszę!:)



W najbliższy weekend (6-7.10.12) w ramach Szaleństwa Zakupów możecie skorzystać też w Bath & Body Works z 20% rabatu na wszystkie produkty. Wystarczy kupić październikowy numer magazynu Instyle lub Elle.
Warto też polubić ich stronę na FB, ponieważ wiem, że będą tam regularnie zamieszczane konkursy, bony zniżkowe itp.

Oprócz ZT w Warszawie drugi sklep znajduje się w Galerii Mokotów. W tej lokalizacji jeszcze nie byłam.

Polecam odwiedzić choćby dla powąchania:) Uważam też, że to  świetne produkty na prezent!

Ceny z kolekcji Signature:
Żel pod prysznic - 35 PLN/295 ml
Kremowy płyn do mycia ciała - 39 PLN/236 ml
Płyn do kąpieli - 39 PLN/295 ml
Balsam do ciała - 29 PLN/236 ml
Potrójnie nawilżający krem do ciała - 29/236 ml
Masło do ciała - 49 PLN/200 ml
Mgiełka zapachowa - 49 PLN/236 ml
Woda toaletowa - 99 PLN/75 ml
Lśniąca mgiełka - 49 PLN/236 ml

Ceny z serii Aromaterapia:
Żel do mycia ciała - 39 PLN/295 ml
Mydło do rąk - 29 PLN/236 ml
Peeling wygładzający - 49 PLN/236 ml
Peeling cukrowy - 69 PLN/368 ml
Balsam do ciała - 19,99 PLN/192 ml
Balsam do ciała duży - 49 PLN/192 ml
Olejek do masażu - 59 PLN/118 ml.


Świece zapachowe:
- mała - 39 PLN
- duża - 79 PLN.

Wkłady zapachowe i wtyczki - 19,99 PLN.

Mydło antybakteryjne w postaci pianki - 29 PLN/259 ml.
Żele antybakteryjne bez mycia - 5,90 PLN.

Seria True Blue Spa:
Peeling do twarzy - 49 PLN/118 ml
Peeling do ciała - 59 PLN/170 ml
Krem do rąk z parafiną - 39 PLN/74 ml
Balsam do ciała - 79 PLN/283 ml
Krem do pięt - 79 PLN/283 ml
Maska do twarzy - 49 PLN/118 ml.

Bath & Body Works ma aktualnie także jeżdżący po Warszawie swój autobus. Zobaczcie w jakich miejscach będzie w najbliższych dniach >>.



To był naprawdę przyjemny wieczór. Miło było poznać wiele nowych dziewczyn blogerek i wypić potem prywatnie z nimi kawę/herbatę/piwo czy kto co tam wybrał.

Samo przyjęcie nas w salonie było bardzo profesjonalne. Można powiedzieć, że mamy w stolicy taką małą, ale podwójną i niezwykle pachnącą część Ameryki:)

Pani Dominice dziękuję za zaproszenie i miłą korespondencję mailową. Ciszę się, że wzięłam w tym wydarzeniu udział.
Bardzo za to dziękuję.
Marce Bath & Body Works życzę powodzenia w naszym kraju i oby w wielu innych miastach naszego kraju otwierały się nowe salony. Wiem, że wiele Polek spoza stolicy na to czeka.




Coś czuje, że w Bath & Body Works zawitam jeszcze nie jeden raz.

Kuszą Was odwiedziny tego sklepu?
Magda