Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 kwietnia 2016

Różowa hybryda z migoczącym pyłkiem. Lakier hybrydowy Gelish Harmony nr 100.

Wiosnę przywitałam takim o to różem na paznokciach. Lakier to hybryda marki Gelish Harmony w numerze 100. 


Na jednym palcu zaszalałam:) Płytka serdecznego palca została pokryta mocno nasyconym różowym pyłkiem, mieniącym się na milion odcieni. 


Może kiedyś na wszystkich paznokciach pozwolę sobie na taki błysk? Zobaczymy. Jeśli mnie znacie, wiecie, że w manicure najbardziej lubię jednak klasykę.


Podoba Wam się takie zestawienie?



Pochwalcie się co Wy aktualnie nosicie na pazurkach?

Pozdrawiam serdecznie:)

piątek, 18 września 2015

Jasno i elegancko na paznokaciach. Semilac 127 Violet Cream i 058 Heather Gray.

Od ponad 10 lat noszę hybrydę na paznokciach. Uwielbiam, chwalę sobie i w zasadzie już nie używam zwykłych lakierów. Sporadycznie. O moich doświadczeniach z tego typu manicure napisałam ponad 3 lata temu post <KLIK>. Zapraszam do zajrzenia. 
Pierwszy raz jednak w tym miesiącu zdecydowałam się na kolory Semilac. Marka niezwykle popularna w sieci. Postanowiłam spróbować.


Semilac 127 Violet Cream to rozbielona lawenda. Piękny kolor. Niestety nie udało mi się do końca uchwycić na zdjęciach tego odcienia. Wyszedł biały, a w rzeczywistości to bardzo jasny fiolet. Dokładnie jak mówi nazwa - kremowy.

Semilac 058 Heather Gray to jakby brudny jasny róż z odrobiną fioletu. Niezwykle mi się ten odcień podoba. Będę do niego wracać nie raz.


Baza i lakier nawierzchniowy to Gelish. Słyszałam wiele niepochlebnych opinii na temat tych produktów Semilac. Jakie są Wasze doświadczenia? Lakiery są chwalone, inne produkty średnio. Ciekawa jestem opinii.


Wiem, że jest teraz ogromna moda na ostro wypiłowane paznokcie w szpic. Kolejny raz jestem niemodna. Mi taki kształt paznokcia nie podoba się. Mało komu pasuje i tylko na niektórych dłoniach wygląda dobrze. Ja pozostaje wierna kwadratom.

Jak Wam się podoba takie zestawienie kolorystyczne? Lubicie klasyczne eleganckie odcienie bez zdobień? Czy jednak cyrkonie, szlaczki i neony to Wasze klimaty?

Pozdrawiam:)

piątek, 21 czerwca 2013

Żółty + fiolet lub na odwrót? Czemu nie.

Przez ostatnie 1,5 m-ca nie miałam na paznokciach żadnego lakieru. Dla mnie to rekord życiowy:) W sumie to chyba od zawsze stale noszę lakier u stóp i dłoni. Raz jednak na rok (czasem dwa) przez ok. 2 tyg. funduje profilaktycznie swoim paznokciom i skórkom kurację odżywczo-nawilżającą. Tym razem przeciągnęłam ją do 6 tyg. i było mi z tym bardzo dobrze.


Dziś po długiej przerwie bez koloru zapodałam sobie mix 2 odcieni. Mocny żółty i fioletowy shellac.

   

Jak na mnie to i tak duże szaleństwo:) Nie przepadam za zdobieniami paznokci, ale różne ciekawe połączenie kolorystyczne raz na jakiś czas i tym bardziej latem, bardzo mi odpowiadają.


Zauważyłam, że na różnych komputerach/telefonach ciemniejszy odcień wygląda jak brudny niebieski czy też granat. Ale to chyba zależy od ustawień monitora. Realnie bowiem to czysty piękny fiolet bez żadnej domieszki niebieskości czy szarości. Po raz kolejny okazuje się, że fioletowy to jeden z najtrudniejszych do uchwycenia kolorów na zdjęciach, w druku i generalnie grafice.


 Każda łapka inna, ale co tam:) Mi to zestawienie kolorów wyjątkowo przypadło do gustu. Żółty w słońcu prezentuje się wyjątkowo pięknie i nawet neonowo. Na te upały za oknem w sam raz. Podoba Wam się taki mix?

Dajcie znać czy interesuje Was post na temat mojej profilaktycznej kuracji na paznokcie?

Buziaki i nie dajcie się gorącu!
Magda

sobota, 15 grudnia 2012

Zaklinam zimno za oknem różem na paznokciach i świeczkami...

 Od paru dni na moich paznokciach gości nowy kolor shellaca. 



Rozweselając zimne dni postawiłam na intensywny róż.



Powyżej zdjęcia w świetle dziennym. Poniżej w sztucznym.

 
 
 

Jeszcze "pochwalę" się Wam nowymi nabytkami świeczkowymi.

Jedna z Bath & Body Works o zapachu Cinnamon Nut Bread. Stojaczek ażurowy także tej marki.
 
 
Druga to Rossmann. Truskawkowa. Są jeszcze waniliowe, ale czysta wanilia nigdy do mnie nie przemawiała.



Jak spędzacie sobotę? Ja właśnie dokończyłam przygotowywanie sałatki na małą imprezę pod hasłem raclette. Szybki makijaż i uciekam:)

Pięknego wieczoru dla Was!
Magda

niedziela, 18 listopada 2012

Niby cukierkowo-pastelowo?

 Jednak dziś będzie post o nowym kolorze na paznokciach. Dlaczego? Zdjęcia mam gotowe i generalnie taka notka jest najszybsza do wrzucenia:) Przyznaje po urlopie mam lenia...

Należy mi się też lanie. W poście o shellacu po 7 dniach noszenia, napisałam, że pokażę jak hybryda wygląda po 14 dniach.
I co? Zapomniałam, że wyjeżdzam na urlop. Tuż przed wyjazdem zmieniałam kolor na inny i kompletnie wyleciało mi z głowy, że mam zrobić zdjęcia po 2 tygodniach noszenia. Przepraszam Was.

Jednak nic nie jest przegrane. Zrobię zdjęcia obecnego shellaca po 7 i 14 dniach i na bank zamieszczę na blogu.

Oto co gości aktualnie na moich paznokciach u dłoni. Bardzo mi się ten kolor podoba i czuję, że będę do niego wracać.


Nie zrobiłam zdjęć w świetle sztucznym, w nim wygląda na bardziej brzoskwiniowy.


Kolor pasujący w zasadzie do każdej stylizacji i na wiele okazji.


 Gustujecie w takich odcieniach?

Miłego tygodnia!
Magda

wtorek, 6 listopada 2012

Shellac po 7 dniach noszenia. Zdjęcia. Niby szarość, niby niebieski, niby lekki fiolet...?

Kilka osób pytało mnie w wiadomościach prywatnych, o wygląd shellaca po tygodniu i dwóch noszenia.
Dziś chciałabym pokazać Wam jak prezentuje się u mnie lakier hybrydowy po dokładnie 7 dniach od nałożenia.



Kolor, połysk i powłoka są nadal nienaruszone i za to właśnie cenię shellaca. Dodam, że prowadzę normalny dom.
Czyli gotuję, sprzątam, szoruje regularnie łazienkę:) Często też bez rękawiczek, ponieważ wiecznie o nich zapominam i jakoś nigdy mi w nich nie wygodnie. Choć staram się to zmienić.



Widać minimalny już odrost, ale na żywo nie jest on wcale widoczny, zdjęcia w zbliżeniu go powiększają.
Natomiast po 2 tygodniach niestety u mnie odrost jest znaczny. Mi paznokcie bowiem bardzo szybko rosną. Poza tym ja mam bzika na punkcie przerwy między lakierem a skórkami. To znaczy, że spora przerwa doprowadza mnie do szału:)

Powyżej zdjęcia w świetle dziennym. Poniżej w sztucznym. To nadal ten sam kolor, choć w różnym oświetleniu prezentuje się inaczej. W zależności od załamania światła przybiera kolor szary, stalowy, niebieski a nawet lekko fioletowy.
Ma w sobie też zatopione bardzo małe połyskujące drobinki niczym piasek.



Pewnie na tą pochmurną aurę za oknem przydałoby się coś bardziej wesołego, ale ostatnio była czerwień to na odmianę teraz coś zgaszonego. Taki odcień pasuje do każdej w sumie stylizacji i na wiele okazji.



Za tydzień pokażę Wam jak hybryda wygląda po 14 dniach.

Co sądzicie? Dobrze prezentuje się po tygodniu?

Ciepła dla Was!
Magda

czwartek, 18 października 2012

Czerwień rządzi!

 Naszła mnie 2 dni temu ochota na czerwień na paznokciach. Już dawno nie miałam na nią chęci. Teraz za to bardzo:)

 

Tym razem nie hybryda ale zwykły lakier jaki już dawno jest ze mną i bardzo go lubię.
LCN o numerze 38. Uwielbiam lakiery tej marki. Z wszystkich trzymają mi się najdłużej i świetnie się aplikują. Jak do tej pory nic ich nie pobiło.



Tu w pełnym słońcu:)


Poniżej w świetle sztucznym.
 
 
 Czerwieni jednak nie dość:)
Trafiła mi się okazja kupienia pełnowymiarowego nowego testera pomadki/lakieru nr 15 - Rose Vinyl. Bardzo ją polubiłam i teraz zdecydowałam się na kolor
nr 9 - Vernis à Lèvres.


Szminka kosztowała mnie 40 PLN, czyli 3 razy mniej niż w normalnej sprzedaży w PL.


 Nie wiem czy będę z nią chodzić na co dzień, ale coraz bardziej przekonuje się do czerwieni na ustach. Wczoraj cały dzień z nią przechodziłam i czułam się świetnie!:)

 

 Tu swatche.
W świetle dziennym i sztucznym.
 Lubicie czerwień czy nie bardzo?
Ja w sumie mam na nią fazy, raz tak, raz zupełnie nie. W ubraniach dla siebie natomiast totalnie jej nie trawię:) Ale kto wie może mi się odmieni...

Słońca!
Magda