Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakiery do shellaca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakiery do shellaca. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 listopada 2015

Semilac 068. Hybryda o mocnej czerwieni za dnia, wieczorem - wino z wiśni.

Towarzyszył mi 2 tygodnie temu na urlopie we Włoszech. Odcień, który w zależności od światła może być różne postrzegany. 
Wieczorem, w sztucznym świetle zdecydowanie wchodzi w bordo, wiśnię, jest dość ciemny. W słońcu prezentuje się jak na zdjęciach. Piękna nasycona czerwień idąca subtelnie w kierunku wina.


Foto robiłam w dużym słońcu spacerując nad Jeziorem Garda. Żałuję, że nie uchwyciłam tego koloru wieczorem. Mielibyście pełen pogląd, jak ten odcień się prezentuje w różnym oświetleniu. Wakacje sprawiają, że staję się zapominalska i mało obowiązkowa:)


Piękny kolor na jesień i zimę. Klasyczny i dający dużą pewność siebie. Podoba Wam się?

Inne kolory hybrydy, jakie miałam przez lata na paznokciach znajdziecie w zakładce Schellac.

Pozdrawiam:)

środa, 22 października 2014

Fioletowa hybryda. Bez fioletu byłoby na świecie brzydko!:)

Zdecydowanie to mój ulubiony kolor. Fiolet jest interesujący w każdym swoim odcieniu. Ostatnio zdecydowałam się na takie jego oblicze. 


Manicure to hybryda. W rzeczywistości jest lekko ciemniejsza niż na fotografiach.


Fiolet jest moim zdaniem idealny na jesień i zimę. To czas kiedy najczęściej mam ten kolor na paznokciach. O dziwo jednak mniej toleruje go u stóp.


Lubicie fiolety? Czy średnio? Ja mam tak, że mój wzrok najczęściej kieruje się właśnie ku temu kolorowi. Czy to w ubraniach czy biżuterii, opakowań kosmetyków, kwiatów, pościeli...


Jak to u Was wygląda z ukochanym kolorem?

wtorek, 12 sierpnia 2014

Generalnie za niebieskim to ja nie przepadam:) Hybryda w kolorze indygo/kobalt.

To dlaczego zapodałam sobie taki manicure na paznokcie? Zwyczajnie miałam już "wszystkie" kolory shellaca na pazurkach, więc zostały mi chyba tylko niebieskości:)
Nie przepadam za nimi. Czuję, że do mnie nie pasują. Często balansują na granicy kiczu. Ale o dziwo ten odcień polubiłam. Wcale mi się nie znudził i pewnie jeszcze do niego wrócę.


Wg mnie to taki nieoczywisty niebieski. Towarzyszył mi na krótkim urlopie i cieszył oko. 
Taki w sumie kobalt...Albo indygo?:) Podobno bardzo modny w tym sezonie, głównie w odzieży i dodatkach.


Lakier to Gelish Harmony. Manicure wykonywałam u kosmetyczki.

Zdjęcia średnie, wiem. Nie miała jednak okazji wykonać fotografii w świetle dziennym. Ostatnio wychodzę z domu o świcie i wracam, kiedy na niebie królują gwiazdy. 

Wiem, że jest wiele fanek blue na pazurkach. Należycie do nich?

Pozdrawiam!


wtorek, 1 lipca 2014

Nocne niebo na paznokciach? Manicure hybrydowy w kolorze granatu z drobinkami.

Od miesięcy piwnica i domek na działce domagały się generalnych porządków. Zebrałam się w sobie i podjęłam wyzwanie. Niestety moje paznokcie dość sporo na tym ucierpiały i wymagały ostrego skrócenia. Z racji, że płytka rośnie mi bardzo szybko, jakoś z tego powodu nie płakałam.
Od dawna nie nosiłam ciemnego koloru. Granat to chyba miałam tylko raz w życiu na pazurkach. Nabrałam chęci na kolejną próbę. 


Jest piękny jak letnie nocne niebo i ma leciutkie mocno zmielone drobinki. Pięknie połyskuje. Szczególnie lubię go w świetle sztucznym. Myślałam, że szybko mi się znudzi, ale noszę hybrydę w tym odcieniu już tydzień i wcale nie mam dość. 


Lakier to Gelish Harmony. Manicure wykonywałam jak zwykle u kosmetyczki.

Stale tak ciemnych kolorów nie mogłabym nosić, ale raz na jakiś czas lubię. A co Wy myślicie o tym odcieniu?


środa, 21 maja 2014

Wiosna na pazurkach! Może nawet lato? Dwukolorowa hybryda.

W malowaniu paznokci lubię klasykę i elegancję. Rzadko kiedy pozwalam sobie na więcej kolorów u jednej dłoni. Pewne zdobienia, piaski, ciapki, brokaty itp. to już w ogóle nie moje klimaty. 
Połączenie błękitu i żółtego to dla mnie duża ekstrawagancja:) Mix jednak trafił w moje gusta. Przy tak pogodnie jaką teraz mamy, pasuje idealnie i dobrze się z nim czuję.


Kiedyś preferowałam długie paznokcie. Teraz przyszła mi faza na krótkie. Skracam je regularnie. Nie mam problemu z zapuszczeniem płytki, gdyż rośnie mi ona niesamowicie szybko. Nawet wolałabym by trochę zwolniła. Ciekawe, czy znowu kiedyś mnie najdzie by mieć długie pazurki...


Zdjęcia troszkę "zjadają" kolor. W rzeczywistości oba odcienie są nieco bardziej nasycone, ale nadal w tonacji pastelowej.

Manicure to hybryda. Lakiery Gelish. Nie znam numerów. Był wykonywany u kosmetyczki. Jeśli ktoś jest ciekawy, mogę przy kolejnej wizycie zapytać o konkretne oznaczenia.


Podoba Wam się? Czy nie trafia w Wasze gusta?

środa, 30 kwietnia 2014

Lawendowo na pazurkach. Estetique Lakier hybrydowy nr 63.


Każdy kto choć troszkę mnie zna, wie że kocham fiolety. Odcienie idące w kierunku lawendy, to już miłością ogromną!:)
Ten lakier trafia w moje gust idealnie. 


Noszę go od 6 dni i totalnie mi się nie nudzi. Pasuje do każdej stylizacji, jest delikatny, elegancki, subtelny. Na zdjęciach wyszedł lekko za jasny. W realu jest bardziej nasycony, ale nie ciemny.



Pierwszy raz mam na paznokciach lakier hybrydowy tej marki. Jak na razie jest super. 

Myślę, że to kolor do jakiego będę często wracać.
Zdjęcie z sieci

Jak Wam się podoba?


Edycja z 02.-5.14: W 7 dniu noszenia niestety hybryda zaczęła na wybranych rogach paznokci się kruszyć. W 8 dniu z 3 paznokci zeszła płatami. W przypadku manicure hybrydowego takie coś nie powinno się zdarzyć. Do tej pory przez 5 lat używałam głównie lakierów marki Gelish i te trzymają się nawet 4 tygodnie bez uszczerbku. Eksperyment z Estetique nie powiódł się. Marki nie polecam. Kolor super, ale jakość do bani. Mimo podkładu i utwardzacza od Gelish, nic to nie dało. Jeśli hybryda nie dotrwa do 14 dni, to znaczy że jest zwyczajnie do bani.


Pozdrawiam słonecznie!

środa, 12 marca 2014

Wiosna na paznokciach. Różowo-brzoskwiniowa hybryda. Może to koral?

Pogoda ostatnio jest bajeczna. Słońce rozwesela każdy dzień, pachnie wiosną i nowym życiem. Uwielbiam taki czas. Nieśmiało też nowa pora roku wkracza na moje paznokcie.

Od około 7 dni na pazurkach gości u mnie taki oto odcień. Miałam ogromny problem z oddaniem go na zdjęciach. W rzeczywistości jest bardziej jaskrawy, wręcz w stronę odblasku. Dużo żywszy. W każdym świetle wygląda inaczej i za to go lubię.


To lakier hybrydowy marki Gelish. Nie zanotowałam numeru. Postaram się to uczynić przy kolejnej wizycie. Nakładała mi go kosmetyczka.


Niby róż, niby brzoskwinia, niby pomarańcz...Koral czy jak?:)


Rozwesela dłonie i oko także.

Lubicie takie kolory?


poniedziałek, 20 stycznia 2014

Fioletowa hybryda na paznokciach.

Fiolety uwielbiam od zawsze. Nigdy chyba mi się nie znudzą. W ubraniach, dodatkach, kosmetykach kolorowych. Dobrze czuję się mając je na paznokciach.


Ostatnio szczególnie polubiłam się z nowym kolorem lakieru hybrydowego i nową marką. Klasyczny fiolet. Elegancki, pasujący do każdej sytuacji, stroju, pory dnia czy roku.

       

Marka to BLING Nail Led Soak-Off UV Gel Polish. Kolor 036.

 

Niestety nie miałam możliwości wykonania zdjęć w świetle dziennym. Ostatnio wychodzę z domu gdy jest ciemno i wracam również nie za dnia.
Światło sztuczne troszkę "kradnie" kolor z płytki. W rzeczywistości fiolet jest nieco ciemniejszy i bardziej nasycony.


Lakier tej firmy miałam na płytce pierwszy raz. Nie mam do niego żadnych uwag. Trzymał się idealnie przez 2,5 tygodnia. Połysk pozostał niezmienny przez cały ten okres. Przetrwałby jeszcze dłużej, ale po takim czasie odrost już mnie bardzo denerwuje, więc hybrydę ściągam. 
Poniżej zdjęcia lakieru po 5 dniach od nałożenia.

       

Jak się Wam podoba? 

Pozdrawiam ciepło!

piątek, 21 czerwca 2013

Żółty + fiolet lub na odwrót? Czemu nie.

Przez ostatnie 1,5 m-ca nie miałam na paznokciach żadnego lakieru. Dla mnie to rekord życiowy:) W sumie to chyba od zawsze stale noszę lakier u stóp i dłoni. Raz jednak na rok (czasem dwa) przez ok. 2 tyg. funduje profilaktycznie swoim paznokciom i skórkom kurację odżywczo-nawilżającą. Tym razem przeciągnęłam ją do 6 tyg. i było mi z tym bardzo dobrze.


Dziś po długiej przerwie bez koloru zapodałam sobie mix 2 odcieni. Mocny żółty i fioletowy shellac.

   

Jak na mnie to i tak duże szaleństwo:) Nie przepadam za zdobieniami paznokci, ale różne ciekawe połączenie kolorystyczne raz na jakiś czas i tym bardziej latem, bardzo mi odpowiadają.


Zauważyłam, że na różnych komputerach/telefonach ciemniejszy odcień wygląda jak brudny niebieski czy też granat. Ale to chyba zależy od ustawień monitora. Realnie bowiem to czysty piękny fiolet bez żadnej domieszki niebieskości czy szarości. Po raz kolejny okazuje się, że fioletowy to jeden z najtrudniejszych do uchwycenia kolorów na zdjęciach, w druku i generalnie grafice.


 Każda łapka inna, ale co tam:) Mi to zestawienie kolorów wyjątkowo przypadło do gustu. Żółty w słońcu prezentuje się wyjątkowo pięknie i nawet neonowo. Na te upały za oknem w sam raz. Podoba Wam się taki mix?

Dajcie znać czy interesuje Was post na temat mojej profilaktycznej kuracji na paznokcie?

Buziaki i nie dajcie się gorącu!
Magda

poniedziałek, 4 lutego 2013

Fioletowy shellac. Bransoletki w kilku odcieniach fioletu.

Ostatnio długi czas było jasno na pazurkach:) Zapragnęłam zatem zmiany i postawiłam na ciemny fiolet. Co nie zmienia faktu, że jasne kolory lakierów uwielbiam.

 

Fiolet to jeden z ukochanych moich kolorów. Lubię w zasadzie wszelkie jego odcienie. Począwszy od bardzo jasnych, przez lawendę i skończywszy na mocnych i intensywnych. Fiolety pasują do mnie jako rudzielca, zarówno w ubraniach, dodatkach, jak i makijażu. 

 

Kolor ten gości też u mnie w postaci małych dodatków, w urządzonej na biało sypalni.
  
 

W ostatnich dniach manicure łączyłam każdego dnia z zestawem takich bransoletek. Połączenie to bardzo przypadło mi do gustu.

   

 Skórzana podwójna Pandora z jednym koralikiem ze szkła Murano, łączona koralikowa Parfois, tkana jasno-lawendowa Missiu. 

   

 Lubicie fiolety?

Udanego tygodnia!
Magda