Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yankee Candle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yankee Candle. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 stycznia 2015

Dzień z Yankee Candle: #6 SIMPLE HOME WHITE LINEN & LACE.



Ma podobno pachnieć koronką, pościelą, świeżością kwiatów i wiosenną bryzą. Mój nos jednak wyczuwa w nim zupełnie co innego. Skojarzenia także budzą się odmienne. 



Od razu po zapaleniu przywodzi mi na myśl ślub z masą kwiatów, jakie trzymają w rękach goście. Dziś coraz rzadziej na śluby kupujemy bukiety. Kiedyś to było normą. Za każdym razem gdy wkładam go do kominka, kojarzy mi się właśnie z tą uroczystością. Tłumem eleganckich gości, zapachem pięknych kwiatów, prezentami i panną młodą tłumiącą zdenerwowanie pod subtelnym uśmiechem i zadającą sobie pytanie: czy te szpilki muszą tak cisnąć?:)


Elegancka mocna woń. Głównie wyczuwam w niej białe kwiaty jak np. lilie, ale nie tylko. Szybko wypełnia cały pokój. Kobieca, zdecydowana, szykowna. Wprowadza w dobry nastrój. Tarletka jest ciepła i kojąca. Z małą nutką kadzidła. Dla mnie naprawdę piękna, ale z czasem może męczyć. Niby nie słodka i nie mdląca, ale jej silny aromat może się znudzić.


Dla koneserów. Wydaje mi się, że nie każdy White Linen & Lace polubi. Ja go cenię i cieszę się, że mam. Nietuzinkowy.


Ten wosk jak i całą markę YC możecie kupić na stronie Goodies.pl
Woski YC kosztują 7 PLN/szt. 

Moje recenzja innych zapachów z YC:
TURQUOISE SKY  - KLIKNIJ TU>>
MIDNIGHT JASMINE - KLIKNIJ TU>>
CRANBERRY ICE - KLIKNIJ TU>>
SWEET APPLE - KLIKNIJ TU>>
HONEY GLOW - KLIKNIJ TU>>

piątek, 2 stycznia 2015

Dzień z Yankee Candle: #5 HONEY GLOW.


Cudownie karmelowy kolor tarteletki rodzi przekonanie, że zapach będzie mocno słodki, wręcz mdlący. Nic bardziej mylnego. Honey Glow jest pełen pozornych sprzeczności, które układają się w harmonijną całość. Na początku wyczuwamy słodki zapach miodu. Ciepły, otulający, ale nie przesadnie intensywny czy męczący. Z czasem z wosku wydobywa się luksusowa woń męskich perfum. Kusząca, zdecydowana, dająca bezpieczeństwo, jak silne ramię ukochanego mężczyzny. 


Kojarzy mi się ze Złotą Polską Jesienią. Ze spacerem w słoneczny wrzesień alejkami parku. Po którym wstępujemy do pobliskiej kawiarenki na pyszną herbatę i o kubek wspólnie grzejemy chłodne dłonie. Napój pachnie ciepłym miodem, a On obok pachnie tak jak lubimy. Męsko, z nutką luksusu, pewnie, bez kompleksów.


Yankee Candle śmiało połączyło dwie nuty zapachowe. Odważnie, ale skutecznie. Nie ukrywam, że męska nuta bardziej mi odpowiada w tym wosku. Zapach miodu nie jest moim ukochanym. Ale lubię Honey Glow za wielowymiarowość i zaskoczenie jakie z sobą niesie. Nie nudzi się, nie męczy, nie dominuje, ale pięknie wypełnia pokój, nadając otoczeniu poczucie spokoju i bezpieczeństwa.
Świetny wybór na jesień i zimę.


Ten wosk jak i całą markę YC możecie kupić na stronie Goodies.pl
Woski YC kosztują 7 PLN/szt. 

Moje recenzja innych zapachów z YC:
TURQUOISE SKY  - KLIKNIJ TU>>
MIDNIGHT JASMINE - KLIKNIJ TU>>
CRANBERRY ICE - KLIKNIJ TU>>
SWEET APPLE - KLIKNIJ TU>>

Znacie tą woń? Jakie u Was budzi skojarzenia?

niedziela, 14 grudnia 2014

Dzień z Yankee Candle #4 SWEET APPLE.


Zapach jabłek to jeden z moich ukochanych. Kojarzy mi się z dzieciństwem, wakacjami spędzanymi na wsi wśród sadów pełnych jabłoni. Uwielbiam woń świeżych słodkich jabłek zerwanych prosto z drzewa. Kto by je tam kiedyś mył... Zrywaliśmy je idąc polną drogą i chrupaliśmy na bieżąco. Sok tryskał po buzi, koszulce i dłoniach. Rzucało się ogryzkiem "kto dalej" i sięgało po kolejne. Te "kradzione" były najlepsze:)


Widok drzew z gałęziami uginającymi się pod czerwienią tego dorodnego owocu to coś przepięknego. Każdy kto choć raz przemierzał okolice Grójca we wrześniu, wie o czym mówię. Krajobraz tamtejszych sadów jest wówczas niezwykle urokliwy. Po horyzont ciągną się rzędy drzew usianych słodkimi jabłkami, które pachną uwodzicielsko, lśnią w słońcu i cieszą oko. Nie spotkacie tego nigdzie poza Polską.


Wosk Yankee Candle Sweet Apple pachnie dokładnie tak jak moje wspomnienia. Słodko, kusząco, prawdziwie. Bez cienia sztuczności, chemii, mdłości. Mogę go palić non stop i nigdy mi się nie nudzi. Rozpuszczam go w kominku i od razu przypominam sobie beztroskie zrywanie jabłek przez płot sąsiada, pakowanie ich w koszulkę na brzuchu i bieg na łąkę z innymi dzieciakami, by wbić zęby w owoc i śmiać się do rozpuku!


Nadaje się na każdą porę roku. Przywołuje na pamięć schyłek ciepłego lata. Nie jest męczący. Posiada przepiękny kolor. Stopniowo wypełnia pokój. Trwały. Zdecydowany faworyt. 


Ten wosk jak i całą markę YC możecie kupić na stronie Goodies.pl. Do końca roku na hasło 77GERDA obowiązuje 10% zniżka na wszystkie nieprzecenione produkty. Rabat jest wielokrotnego użytku.
Woski YC kosztują 7 PLN/szt. 


Recenzja innych zapachów z YC:
TURQUOISE SKY  - KLIKNIJ TU>>
MIDNIGHT JASMINE - KLIKNIJ TU>>
CRANBERRY ICE - KLIKNIJ TU>>


Macie jakieś wspomnienia związane z tym zapachem?

Pozdrawiam!

środa, 3 grudnia 2014

Wtorek/środa z Yankee Candle #3 CRANBERRY ICE.


Słodko-kwaśny. Takie połączenia zapachowe bardzo lubię i zdecydowanie preferuje. Mamy tu cudowną słodycz. Idealną na chłodne wieczory. Tuż natomiast za nią idzie miłe orzeźwienie. Dzięki czemu woń nie nudzi się, nie jest męcząca i nazbyt ciężka.


Rzeczywiście czuć podczas palenia żurawinę i nutę lodowej świeżości. Dla mnie wyważenie idealne.  Do tego dochodzi przyjemna kwaskowość. Lubię:)


W porównaniu jednak z innymi woskami jakie posiadam, ten akurat zapach utrzymuje się w pomieszczeniu dość krótko. W miarę wypalania nie jest cały czas tak samo bogaty. Zauważyłam, że po jakimś czasie w ogóle go nie czuję. Chyba, że siedzę bardzo blisko kominka. Ze względu na to w dużą świeczkę
Cranberry Ice bym nie zainwestowała. Może to też być kwestia tego akurat egzemplarza.


Kolor cudowny i niesamowicie intensywny. Żurawina przysypana śniegiem! 
Mielicie może okazję używać? Co Wasze nosy mówią o Cranberry Ice?

Ten wosk jak i całą markę YC możecie kupić na stronie Goodies.pl. Do końca roku na hasło 77GERDA obowiązuje 10% zniżka na wszystkie nieprzecenione produkty. Rabat jest wielokrotnego użytku.
Woski YC kosztują 7 PLN/szt. 


Recenzja innych zapachów z YC:
TURQUOISE SKY  - 
KLIKNIJ TU>>
MIDNIGHT JASMINE - KLIKNIJ TU>>


Pozdrawiam ciepło!

środa, 19 listopada 2014

Wtorek/środa z Yankee Candle #2 MIDNIGHT JASMINE


Prawdziwy jaśmin. Nie jest bardzo mocny. Należy do woni delikatnych. Powoli, nieśmiało wchodzi do pokoju, a potem subtelnie wypełnia go w całości. Nie wybija się na pierwszy plan, nie ma ambicji by grać pierwsze skrzypce. Niby stoi z boku, ale jest zauważalny.


Przywołuje na pamięć ciepłe letnie noce. Odświeża i relaksuje. Działa uspokajająco. Znakomity do łazienki podczas kąpieli po ciężkim dniu. Pomaga ukoić nerwy i stres. Sprzyja wyciszeniu przed snem.


W miarę wypalania moc jego topnieje. Nie jest cały czas taka sama. Dla jednych może być to plus, dla innych nie. 



Czysta biała postać wosku kojarzy się ze świeżością. Nie jest kompletnie duszący. Lubię i często roztapiam w kominku. Dobry przez cały rok.


Midnight Jasmine jest bardzo uniwersalny. Wg mnie może spodobać się większości. Świetny na prezent, kiedy nie bardzo wiemy o preferencjach zapachowych przyszłego właściciela. Może stanowić bezpieczny wybór.


Ten wosk jak i całą markę YC możecie kupić na stronie Goodies.pl. Do końca roku na hasło 77GERDA obowiązuje 10% zniżka na wszystkie nieprzecenione produkty. Rabat jest wielokrotnego użytku.
Woski YC kosztują 7 PLN/szt.


Lubicie jaśmin? Może macie ten wosk? Chętnie poczytam Wasze opinie odnośnie tego zapachu lub innych z YC.

Recenzja innego zapachu z YC: TURQUOISE SKY  - KLIKNIJ TU>>


Pozdrawiam!

wtorek, 11 listopada 2014

Wtorek/środa z Yankee Candle #1 TURQUOISE SKY.


Pachnie mężczyzną. To moje pierwsze skojarzenie po jego odpaleniu. Najpierw uwalania się zapach piżma (kocham!). Mocny, intensywny. Dopiero potem czujemy powiew morskiej bryzy. Słyszymy szelest trawy rosnącej przy morskich plażach, chłoniemy świeżość, jaką niesie z sobą letni nocny spacer wzdłuż brzegu morza.


Przywołuje mi na pamięć cudowne wspomnienia wielu wakacji w Łebie. To moje dzieciństwo. Co wieczór po kolacji chodziliśmy z bratem i rodzicami na kilkukilometrowe długie spacery plażą. Uwielbiałam to! Morze nocą pachnie zupełnie inaczej niż za dnia. Bałtyk też zupełnie inną rozsiewa woń niż ciepłe morza czy wielkie oceany. 


Turquoise Sky jest świeży, rześki, , odświeżający, ale silny dodatek piżma sprawia, że zyskuje ciepło. Otula pięknie pokój. Jest nasycony, esencjonalny. Nie przesadzałabym z jego ilością. Bardziej odpowiedni na wieczór niż na dzień. Świetny przez cały rok. 


Znajdziemy w nim sporo nut męskich perfum. Przez to niezwykle trafia w moje gusta. Zdecydowany, silny, odważny, bez kompleków. Taki jaki powinien być mężczyzna! 
"Turkusowe niebo" nie jest dla każdego. Nie wszyscy się w nim rozkochają. Ja bardzo polubiłam. Zwolennicy piżma będą tu usatysfakcjonowani. 

  
Do tego ten piękny turkusowy kolor...
W miarę wypalania zapach staje się mniej intensywny. Odcień natomiast przez cały czas ma bardzo mocną barwę. Wykończenie całej woskowej tarty zajmie mi chyba wieki, mimo że dość często towarzyszy mi wieczorami. Baaardzo wydajny.
  

Wkrótce recenzje kolejnych zapachów Yankee Candle. Trochę tego mam:)
 
  

Ten wosk jak i całą markę YC możecie kupić na stronie Goodies.pl. Do końca roku na hasło 77GERDA obowiązuje 10% zniżka na wszystkie nieprzecenione produkty. Rabat jest wielokrotnego użytku.
Woski YC kosztują 7 PLN/szt.


Polecam też kominek Yankee Candle. Mam dwa inne od lat, ale ten stał się faworytem. Jest leciutki, delikatny, starannie wykonany. Do tego elegancki i subtelny. Dla mnie znakomicie, że cały biały. Co rzadko spotykane, pozwala na widoczność płomienia podgrzewacza z 2 stron. 

Macie swoje ulubione zapachy tej marki? Podzielcie się koniecznie swoimi preferencjami.

Uściski! 

środa, 21 listopada 2012

Świeczkowo...To już nie jest małe uzależnienie. To choroba!



Uroczyście sobie dziś obiecałam, że do końca roku nie kupię żadnej świeczki, olejku zapachowego, wosku itp.! Może nawet wytrwam w tym dłużej:) Za każdym razem jak będzie choroba dawała o sobie znać, zajrzę na tego posta:) Wspierajcie mnie!

Wczoraj przyszła do mnie paczka z Zapach Domu. Oczywiście produkty Yankee Candle. Już wiele miesięcy temu wspominałam Wam o tym sklepie internetowym. Polecam. Mają od czasu do czasu promocje, wysyłają na maila bony rabatowe itp.
Od kwoty zamówienia 99 PLN wysyłka jest gratis. Wszystko jest świetnie zapakowane, a dostawa na drugi dzień. Od razu dodam, że nie mam żadnych powiązań z tym sklepem. Zwyczajnie od ponad roku tam kupuje i jestem zawsze bardzo zadowolona.

Miałam bon 20 PLN (dostajecie go zawsze po zapisaniu się do ich newslettera). Wyszło zatem lekko taniej całe zamówienie. Dodatkowo kupiłam kilka rzeczy na prezenty. Jeśli zamówicie dwa akie same zapachy to także wychodzi taniej. Fajna zatem opcja jeśli chcecie coś wybrać dla siebie + to samo dla kogoś.

Dla mojego domu wybrałam jedną dużą świeczkę z 2 knotami. Takiej jeszcze nie miałam. Małą świeczkę w słoiku. 5 tart. Woski to u mnie nowość. Jeszcze nigdy nie miałam z żadnej marki.


Dużą świeczka Be Thankful czyli Wdzięczność. Prawdziwie jesienno-zimowy zapach.
Obecnie pali się na moim parapecie. Cały dom przepełniła woń pieczonego ciasta, cynamonu, dyni, jabłek. Coś wspaniałego.
 

Słodki zapach ale nie duszący, nie mdlący, taki akurat!



Mała świeczka to Honey&Spice - Miód i Przyprawy. Wczoraj ją paliłam. Jest mniej intensywna. Czuć w niej oczywiście miód, cynamon, trzcinowy cukier i kakao. Spodziewałam się jednak, że zapach będzie mocniejszy.



Czuć go ale całego domu nie wypełnia, choć pokój tak. Zdecydowanie pierwsza zaprezentowana świeczka podoba mi się bardziej, ale to dopiero pierwsze z nimi wieczory więc będę testować dalej.

Tarty jakie wybrałam:
- Sparling Cinnamon - laski cynamonu+goździki; akurat ten wosk był na promocji
- Beach Walk - Spacer na Plaży; mam nadzieję, że przeniesie mnie choć na chwile nad morze:)
- Kitchen Spice - Aromatyczne Przyprawy czyli słodka pomarańcza, imbir, goździk i cynamon
- Red Velvet - Czerwony Aksamit; zapach ciasta z polewą
- Coastal Waters - Przybrzeżne wody, woń orzeźwiającej bryzy, morskich fal

Wosków jeszcze nie próbowałam. Jutro będzie pierwszy raz.


Teraz czas na Biedronkę:)


Skusiłam się dziś na jeszcze jedną świeczkę z serii La Rissa o zapachu Białych Kwiatów. Nie miałam jej jeszcze.

  

Ze sklepu też ze mną do domu poszły podgrzewacze. Nigdy wcześniej nie widziałam tych woni. Śliwka i wiśnie z czekoladą. Urzekły mnie:) Biedronkowe podgrzewacze kupuje od 2 lat, ale do tej pory spotykałam tylko pomarańczowe i waniliowe. Pobijają u mnie wszystkie inne zapachem, wydajnością i wypalaniem się do końca, a także mają super cenę.


Jeszcze przed urlopem natomiast kupiłam dwie inne świeczki tej marki, sprawdzone już rok temu. Wanilia i Pomarańcza oraz Jabłko i Cynamon. Polecam je!


Wraz z nimi kupiłam też lawendowe podgrzewacze.
 

A już od miesiąca mam także takie o zapachu ciasteczek waniliowych kupione w Lidlu. Jeszcze jednak ich nie użyłam. Aktualnie paliłam także z Lidla porzeczkowe, ale zapach był słaby i wypalanie także gorsze niż te z La Rissa.


Zapas podgrzewaczy zatem u mnie spory:) Do tego jeszcze kilkanaście innych w słoiczku.


Wieczorne uściski dla Was!
Magda