Uroczyście sobie dziś obiecałam, że do końca roku nie kupię żadnej świeczki, olejku zapachowego, wosku itp.! Może nawet wytrwam w tym dłużej:) Za każdym razem jak będzie choroba dawała o sobie znać, zajrzę na tego posta:) Wspierajcie mnie!
Wczoraj przyszła do mnie paczka z Zapach Domu. Oczywiście produkty Yankee Candle. Już wiele miesięcy temu wspominałam Wam o tym sklepie internetowym. Polecam. Mają od czasu do czasu promocje, wysyłają na maila bony rabatowe itp.
Od kwoty zamówienia 99 PLN wysyłka jest gratis. Wszystko jest świetnie zapakowane, a dostawa na drugi dzień. Od razu dodam, że nie mam żadnych powiązań z tym sklepem. Zwyczajnie od ponad roku tam kupuje i jestem zawsze bardzo zadowolona.
Miałam bon 20 PLN (dostajecie go zawsze po zapisaniu się do ich newslettera). Wyszło zatem lekko taniej całe zamówienie. Dodatkowo kupiłam kilka rzeczy na prezenty. Jeśli zamówicie dwa akie same zapachy to także wychodzi taniej. Fajna zatem opcja jeśli chcecie coś wybrać dla siebie + to samo dla kogoś.
Dla mojego domu wybrałam jedną dużą świeczkę z 2 knotami. Takiej jeszcze nie miałam. Małą świeczkę w słoiku. 5 tart. Woski to u mnie nowość. Jeszcze nigdy nie miałam z żadnej marki.
Dużą świeczka Be Thankful czyli Wdzięczność. Prawdziwie jesienno-zimowy zapach.
Obecnie pali się na moim parapecie. Cały dom przepełniła woń pieczonego ciasta, cynamonu, dyni, jabłek. Coś wspaniałego.
Słodki zapach ale nie duszący, nie mdlący, taki akurat!
Mała świeczka to Honey&Spice - Miód i Przyprawy. Wczoraj ją paliłam. Jest mniej intensywna. Czuć w niej oczywiście miód, cynamon, trzcinowy cukier i kakao. Spodziewałam się jednak, że zapach będzie mocniejszy.
Czuć go ale całego domu nie wypełnia, choć pokój tak. Zdecydowanie pierwsza zaprezentowana świeczka podoba mi się bardziej, ale to dopiero pierwsze z nimi wieczory więc będę testować dalej.
Tarty jakie wybrałam:
- Sparling Cinnamon - laski cynamonu+goździki; akurat ten wosk był na promocji
- Beach Walk - Spacer na Plaży; mam nadzieję, że przeniesie mnie choć na chwile nad morze:)
- Kitchen Spice - Aromatyczne Przyprawy czyli słodka pomarańcza, imbir, goździk i cynamon
- Red Velvet - Czerwony Aksamit; zapach ciasta z polewą
- Coastal Waters - Przybrzeżne wody, woń orzeźwiającej bryzy, morskich fal
Wosków jeszcze nie próbowałam. Jutro będzie pierwszy raz.
Teraz czas na Biedronkę:)
Skusiłam się dziś na jeszcze jedną świeczkę z serii La Rissa o zapachu Białych Kwiatów. Nie miałam jej jeszcze.
Ze sklepu też ze mną do domu poszły podgrzewacze. Nigdy wcześniej nie
widziałam tych woni. Śliwka i wiśnie z czekoladą. Urzekły mnie:)
Biedronkowe podgrzewacze kupuje od 2 lat, ale do tej pory spotykałam
tylko pomarańczowe i waniliowe. Pobijają u mnie wszystkie inne zapachem,
wydajnością i wypalaniem się do końca, a także mają super cenę.
Jeszcze przed urlopem natomiast kupiłam dwie inne świeczki tej marki, sprawdzone już rok temu. Wanilia i Pomarańcza oraz Jabłko i Cynamon. Polecam je!
Wraz z nimi kupiłam też lawendowe podgrzewacze.
A już od miesiąca mam także takie o zapachu ciasteczek waniliowych kupione w Lidlu. Jeszcze jednak ich nie użyłam. Aktualnie paliłam także z Lidla porzeczkowe, ale zapach był słaby i wypalanie także gorsze niż te z La Rissa.
Zapas podgrzewaczy zatem u mnie spory:) Do tego jeszcze kilkanaście innych w słoiczku.
Wieczorne uściski dla Was!
Magda
Ale piękna kolekcja! :) Ja również pokochałam Yankee Candle, choć dopiero w tym roku i póki co mam jako takie doświadczenie tylko z samplerami i woskami. Myślę, że na słoiczki jeszcze przyjdzie pora, ale muszę dobrze trafić z zapachem tak, żeby mój mężczyzna nie krzywił się, że mu mdło pachnie ;)
OdpowiedzUsuńZ Biedronki póki co kupuję głównie podgrzewacze, ostatnio również dorwałam te śliwkowe i wiśniowo-czekoladowe! Pachną cudnie! :)
Mam nadzieję, że i ja pokocham woski:)
Usuńczemu w mojej biedronce nie ma tych podgrzewaczy?:( są tylko cytrusy i wanilia:((
OdpowiedzUsuńU mnie też w jednej ich nie było, za to zaraz w drugiej całe kartony.
Usuńtez uwielbiam woski :)
OdpowiedzUsuńJa dopiero dziś będę sprawdzać je pod raz pierwszy.
UsuńSwietne zakupy.Też uwielbiam świece i podgrzewacze.Czas iść do Biedronki.Nie widziałam jeszcze tych nowych podgrzewaczy.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam także!
UsuńRed Velvet to mój ulubiony zapach od YC. Świeca pachnie obłędnie pysznie :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że mi także się spodoba.
UsuńHah..masz obsesje:d
OdpowiedzUsuńA mnie urzekly te z biedronki mam o zapachu pomaranczy:)
:)
Usuńale musi u Ciebie ładnie pachnieć :D
OdpowiedzUsuńUwielbiam zapachy w domu:)
UsuńNo, kolekcja godna podziwu! Ostatnio kupiłam w jednym z Olsztyńskich sklepów wosk Yankee Candle, ale mieli tylko 1 o zapachu sandałowca... Intensywny, ale zapach nie do końca trafia w mój gust, szczególnie o tej porze roku...
OdpowiedzUsuńTakiego zapachu od YC nie miałam.
UsuńJa też zamawiałam YC w tym sklepie i potwierdzam - obsługa pierwsza klasa :)
OdpowiedzUsuńKochana, też mam świra na punkcie świeczek i szykuję się do zamówienia znowu z 2 szt YC.
U mnie w Biedronce niestety nie ma ani tych podgrzewaczy śliwkowych ani czekoladowo-wiśniowych a szkoda :( Tak samo nie ma świeczki o zapachu jabłka i cynamonu :(
W Biedronkach bardzo różnie rzucają towar. Trudno z nimi utrafić.
UsuńJa uwielbiam z biedronki biała herbata i imbir! obłędna:)
OdpowiedzUsuńTą świeczkę też mam, kupiłam jakiś miesiąc temu i bardzo lubię.
UsuńTeż ostatnio wpadłam w szał kupowania świeczek. Obecnie palą się u mnie Słodkie Impresje z Biedronki. Ale La Rissę też chętnie przygarnę, widzę kilka zapachów u Ciebie, które pewnie przypadłyby mi do gustu. YC jak na razie dostałam tylko od Karotki, ale zamierzam zaopatrzyć się w więcej.
OdpowiedzUsuńPolecam też świeczki z Ikei - lody waniliowe, żurawinę (piękny, intensywny zapach) oraz zestaw "ciasteczkowych".
Ja nie przepadam za świeczkami z Ikea, zawsze jestem zawiedziona i już ich nie kupuje. Może źle trafiam, ale za każdym razem dla mnie one nie pachną niczym.
UsuńAle dużo świeczek! ja mam niedaleko sklep stacjonarny Yankee więc może się wybiorę, jak będę przy kasie bardziej ;) na razie mam jakiegoś melona z Rossmana - trochę od niego boli głowa i mam Glade też z Rossmana ale ten pachnie ładnie jabłkiem z cynamonem. Na jesień uwielbiam takie zapachy :)
OdpowiedzUsuńJa jakoś nie przepadam za świeczkami z Rossmanna. Nie pachną dla mnie albo pachną brzydko. Sklep YC także mam całkiem niedaleko, ale niestety tam ceny są wyższe niż w sklepie internetowym dlatego tam idę tylko wąchać albo jak są jakieś wyprzedaże.
UsuńOj, Kochana! Kusisz tymi świeczkami:-). Ja w okresie jesienno- zimowym mogłabym kupować tylko świeczki i olejki. Muszę koniecznie spróbować YC, choć muszę przyznać, że świeczuchy z Biedrony są całkiem, całkiem (biorąc pod uwagę ich cenę oczywiście). Pozdrawiam i czekam na jakiś ciekawy post kulinarny!
OdpowiedzUsuńP.S Wczoraj zrobiłam makaron z łososiem wg Twojego przepisu i był przepyszny!:-)
Bardzo się cieszę, że wypróbowałaś ten przepis i, że smakowało! To dla mnie duża radość.
Usuńwłaśnie kończą mi sie podgrzewacze muszę wypróbować te z Biedronki :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńCzekolada z wiśnią, mmmmmm , dawno nie byłam w biedronce, muszę zajrzeć:)
OdpowiedzUsuńJak tylko dostałam, tego maila od razu pomyślałam o Tobie:) A mianowicie, dostałam rabat 20 pln w sklepie zapachdomu, ważny od 100 pln, niestety nie wykorzystam, ale może ktoś by chciał? Nie obrazisz się jeśli podam tu maila? pozytywnydzien@gmail.com :)
UsuńNie obrażę się. Tylko, że to stały u nich rabat. Każdy kto poda maila taki rabat dostaje zawsze.
UsuńPamiętaj aby często wietrzyć mieszkanie gdy palisz często świeczki. Ja te biedronkowe bardzo lubię i je kupuję czasami. Te nowe zapachy są zachęcające. Od Yankee Kandle niestety cena odstrasza. Miałam raz, pierwszy i ostatni!
OdpowiedzUsuńU mnie mieszkanie jest wietrzone prawie non stop:) Na całą noc zawsze mamy otwarte w każdym pomieszczeniu okna i śpimy także przy otwartym oknie cały rok. Ale dzięki za wskazówkę:) Ja YC uwielbiam, ale pewnie trzeba trafić na swój zapach. Niektóre z nich starczyły mi na rok. Mam 3 świeczki jakie kupiłam rok temu w grudniu i nadal je mam, mimo, że palę je bardzo często. Mega wydajne.
UsuńOjj jakie wspaniałosci !! :P
OdpowiedzUsuńteż uwielbiam świeczki, szczególnie teraz tymi długimi wieczorami ! :P
Oj tak!
UsuńJa ostatnio zamawiałam z CandleRoom ze względu na cenę przesyłki (3,80zł!) Do tego tu gdzie teraz mieszkam, mam stacjonarny sklep YC, kusi, oj kusi...Też ostatnio kupiłam Sparkling Cinammon i Kitchen Spice, wydają się baaardzo intensywne, ale jeszcze nie paliłam, więc okaże się :) Niektóre zapachy pachną delikatniej, są mniej wyczuwalne, np u mnie tak było z Winter Wonderland. A zaskoczyłaś mnie tym zapachem Be thankful, myślałam, że w Europie nie jest dostępny...Chyba zajrzę na stronkę tego sklepu ;)
OdpowiedzUsuńU mnie w sklepie stacjonarnym ceny świeczek YC są niestety wyższe niż w internetowym, a ja w tym wspomnianym sklepie nigdy za przesyłkę nie płacę, bo zawsze jakoś tak wychodzi mi zamówienie na kwotę więcej niż 99 PLN:)
UsuńRed Velvet mi bardzo przypadło do gustu, zdecydowanie jeszcze kiedyś kupię ten wosk :)
OdpowiedzUsuńDziś go odpalę jako pierwszy z wosków, bo wiele osób go zachwala:)
UsuńTeż uwielbiam świeczki! A Red Velvet jest piękny
OdpowiedzUsuńWłaśnie palę ten wosk i masz rację. Cudny!
UsuńWow całkiem pokaźna kolekcja :) Uwielbiam świeczki z Biedronki :)
OdpowiedzUsuńJa także:)
Usuńświeczkowy raj ;)
OdpowiedzUsuńjakoś nigdy nie przepadałam za zapachowymi świeczkami - zawsze trafiałam na wyjątkowe śmierdziele, ale chyba zrobię kolejne podejście. Na początek muszę upolować biedronkową świece o zapachu jabłek i cynamonu i lawendowe podgrzewacze, jaka mniej więcej jest ich cena ? :)
Świeczki kosztują 4,99 PLN. Podgrzewacze 3,99 PLN.
UsuńZgadzam się świeczki mogą być poważną chorobą! :D Ja jeszcze dużej YC nie miałam, na razie jadę na woskach, ale coś czuję, że to się niedługo zmieni. :D
OdpowiedzUsuńYC świeczki bardzo polecam. Nie tanie ale bardzo wydajne.
Usuń