Naszła mnie 2 dni temu ochota na czerwień na paznokciach. Już dawno nie miałam na nią chęci. Teraz za to bardzo:)

Tym razem nie hybryda ale zwykły lakier jaki już dawno jest ze mną i bardzo go lubię.
LCN o numerze 38. Uwielbiam lakiery tej marki. Z wszystkich trzymają mi się najdłużej i świetnie się aplikują. Jak do tej pory nic ich nie pobiło.


Tu w pełnym słońcu:)


Poniżej w świetle sztucznym.



Czerwieni jednak nie dość:)
Trafiła mi się okazja kupienia pełnowymiarowego nowego testera pomadki/lakieru Yves Saint Laurent Rouge Pur Couture prosto z Francji. Mam już inny kolor tej szminki - nr 15 - Rose Vinyl. Bardzo ją polubiłam i teraz zdecydowałam się na kolor
nr 9 - Vernis à Lèvres.
Trafiła mi się okazja kupienia pełnowymiarowego nowego testera pomadki/lakieru Yves Saint Laurent Rouge Pur Couture prosto z Francji. Mam już inny kolor tej szminki - nr 15 - Rose Vinyl. Bardzo ją polubiłam i teraz zdecydowałam się na kolor
nr 9 - Vernis à Lèvres.


Szminka kosztowała mnie 40 PLN, czyli 3 razy mniej niż w normalnej sprzedaży w PL.
Nie wiem czy będę z nią chodzić na co dzień, ale coraz bardziej przekonuje się do czerwieni na ustach. Wczoraj cały dzień z nią przechodziłam i czułam się świetnie!:)
Tu swatche.
W świetle dziennym i sztucznym.
W świetle dziennym i sztucznym.
![]() ![]() |
Lubicie czerwień czy nie bardzo?
Ja w sumie mam na nią fazy, raz tak, raz zupełnie nie. W ubraniach dla siebie natomiast totalnie jej nie trawię:) Ale kto wie może mi się odmieni...
Słońca!
Magda
Ja w sumie mam na nią fazy, raz tak, raz zupełnie nie. W ubraniach dla siebie natomiast totalnie jej nie trawię:) Ale kto wie może mi się odmieni...
Słońca!
Magda