czwartek, 11 października 2012

Lidlowo - zakupowo...głównie. Ale też książki na jesień/zimę i klimatyczna płyta.

Lubię Lidl'a. Chyba nawet jestem trochę od niego uzależniona:) Wychodzę zawsze z wielkim koszem i wrażeniem, że zapasów mam co najmniej na miesiąc, a potem za tydzień okazuje się, że wszystko zjedzone, jest promocja, coś fajnego rzucili
"w kosze" itp.:)

Są rzeczy jedzeniowe i kosmetyczno-chemiczne jakie szczególnie tam preferuje i kupuje stale.
Mascarpone w plastrach z pomidorami i bazylią kupiłam pierwszy raz. Kaszkę manną gotową także. Reszta praktycznie jest przeze mnie już od długiego czasu w miarę regularnie konsumowana.



No nie jeszcze to piwko też kupiłam wczoraj po raz pierwszy. Jedno poszło na włosy, drugie do kufla:)



Kapary były na promocji. Pesto czerwone i zielone kupuje u nich chyba od lat. Staram się co prawda robić w domu sama od podstaw, ale przyznam, że czasem mam lenia i wtedy sięgam po gotowy słoik. Uwielbiam też z Lidl'a suszone pomidory w oliwie.
A kokosowe mleko planowane jest do zupy tajskiej, jaką będę robić w weekend.



Przez pomyłkę i z roztargnienia kupiłam także gotowe ciasto drożdzowe. Prawie identycznie wygląda ciasto francuskie i chyba leżały obok. Dopiero w domu zorientowałam się, że wzięłam nie to. Nawet nie wiedziałam, że sprzedaje się gotowe ciasto drożdzowe:) Nie zmarnuje się. Sprawdzimy:)



Staram się unikać pieczywa i bywa, że tygodniami nie mamy go w domu. Jednak od kiedy mamy nowy toster kuszą nas chrupiące tosty na śniadanie. Gotowe pieczywo tostowe jak do tej pory najlepsze jest wg mnie właśnie z Lidl'a. Długo jest świeże i nie pleśnieje oraz nie smakuje jak wata. Innych nie trawię.



Do koszyka wskoczyły też croissant'y. Były jeszcze ciepłe. Tak jak pisałam na FB, dziś jeden z nich wraz z kawą były moim drugim późnym śniadaniem/lunchem.



Jestem wielką fanką ryb. Kiedy zobaczyłam taką rybną nowość także musiałam spróbować.



Z gadżetów spodobał mi się zestaw trzech ściereczek z Londynem:) Takie troszkę śmieszne. Przydadzą się natomiast zawsze.



W mojej kuchni pojawiła się także nowa zgrabna mała tortownica i komplet 4 pojemników do przechowywania żywności. Stale też w tym sklepie kupuje chusteczki wyjmowane. Mają ładne opakowania, pasują mi do sypialni:) i są dobre jakościowo.


Bardzo też polecam ich chemię, ale tylko tą serię W5. Jest całkiem tania, często na promocjach i pobija jakością wiele innych drogich środków. Akurat mam spore zapasy tego typu rzeczy i tym razem wzięłam tylko spray do mebli. Tego akurat jeszcze nie testowałam, więc zobaczymy jak zadziała.


 Żeby nie było tak przyziemnie, że tylko konsumpcja i porządki...to dziś przyszło do mnie zamówienie z Empik.com.
W weekend była bardzo dobra promocja, o czym też dziś wspominałam na Facebook. Mam zatem co robić w jesienne i zimowe wieczory. Oprócz książek kupiłam także płytę z nagraniem spektaklu Krystyny Jandy z Teatry Polonia "Dancing". To zapis piosenek wg wierszy Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Niezwykłe klimaty...
 

 Co Wy polecacie z Lidl'a?:)
I jakie ksiażki macie przygotowane na najbliższe długie wieczory?

Dobranoc
Magda