Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak dostać wizę do USA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak dostać wizę do USA. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Wiza turystyczna B2 do USA. Krok drugi - rozmowa w konsulacie.

O złożeniu wniosku wizowego, potrzebnych dokumentach, opłatach i umówieniu rozmowy pisałam w poście z listopada'13
Dziś idziemy na rozmowę do konsulatu. Po jej odbyciu dowiesz się, czy wiza została Ci przyznana.
Masz wyznaczony termin - dzień i godzinę. Nic się nie bój. Sam zobaczysz, że to będzie miła wizyta:)



W Polsce rozmowy odbywają się w dwóch miastach: Warszawa i Kraków.

Warszawa
Konsulat mieście się przy Ambasadzie USA - ul. Piękna 12 (na rogu z Al. Ujazdowskimi).

Kraków
Konsulat Generalny USA - ul. Stolarska 9.

Podczas składania wniosku i umawiania wizyty (wszystko online), sam wybierasz miasto w jakim chcesz starać się o wizę.

Co koniecznie trzeba zabrać na rozmowę?
  1. Aktualny paszport.
  2. Wydrukowaną kartę potwierdzenia złożenia wniosku wizowego DS-160 - z dwoma kodami alfanumerycznymi.
  3. Wydrukowaną kartę potwierdzenia spotkania.
Bez tych dokumentów nie przekroczysz progu konsulatu.

O czym warto pamiętać przed wejściem?
Będziesz poddany kontroli bezpieczeństwa. 

Nie możesz wejść z:
  • urządzeniami elektronicznymi jak np. laptop, aparat fotograficzny, tablet, dyktafon, mp3 itp.
  • jedzeniem, piciem
  • papierosami, zapałkami, zapalniczkami
  • bronią, materiałami łatwopalnymi, ostrymi przedmiotami jak nożyczki, pilniki do paznokci, scyzoryki
  • zaklejonymi kopertami, paczkami itp.
  • płynami, sprayami, kosmetykami, mi np. kazano u ochrony zostawić na czas rozmowy dezodoranty i krem do rąk jaki miałam w torebce
  • walizkami, torbami podróżnymi, dużymi plecakami, większymi gabarytowo torebkami.
Na stronie ambasady jest informacja, że nie wejdziesz z torebką większą nić A4 i tu akurat chyba jest to indywidualne "widzi mi się" ochrony. 
Ja miałam zdecydowanie dużo większą torebkę i nikt nawet nie szepnął słowa, że jest coś nie tak. Przy mnie wchodziło wiele osób z miejskimi sporymi plecakami i również zero problemu. W innym terminie  (ok. miesiąc po mnie) moja bratowa idąc na taką samą rozmowę, nie mogła wejść z nawet malutką torebką. Co więcej mi zaproponowano zostawienie niedozwolonych kosmetyków u ochrony i odbiór ich przy wyjściu. Gdy ona chciała to uczynić, kategorycznie odmówiono. Musiała wyjść z konsulatu, "pozbyć" się torebki i wejść ponownie. Z racji, iż była bez samochodu i sama, nie miała gdzie zostawić bagażu. Co robić? Okoliczny mały sklepik/kiosk wychodzi na przeciw Twoim problemom. Za 15 PLN przechowują Ci wszystko, co chcesz. Oczywiście od razu informują, że nie odpowiadają za rzeczy im powierzone. 15 PLN!!! Zgroza. Wszystko oczywiście jest "ukartowane" z ochroną konsulatu, gdyż to oni od razu informują Cię o "życzliwym" sklepiku. Sytuacja dotyczy Warszawy i miała miejsce około 10 m-cy temu. Nie wiem, jak to wygląda teraz. Mnie zupełnie to nie spotkało. Jednak informuje, że może to mieć miejsce, więc lepiej o tym wiedzieć i zawczasu nie brać nic nieodpowiedniego, do czego mogliby się przyczepić.

Co z telefonem komórkowym?
Na rozmowę nie możesz go zabrać. Przy wejściu ochrona każe telefon całkowicie wyłączyć i oddać do indywidualnego koszyczka. Numer koszyczka dostajesz do ręki (zalakowany kartonik). Na jego podstawie odbierzesz komórkę przy opuszczaniu budynku.
Mi w koszyczku bez problemu pozwolono zostawić dezodorant i krem do dłoni, ale jak widać z info powyżej, nie zawsze ochrona się na to godzi.

Etapy pobytu w konsulacie:
  1. Kontrola bezpieczeństwa.
  2. Weryfikacja dokumentów w osobnym punkcie.
  3. Wejście na salę rozmów
    - skanowanie linii papilarnych
    - sprawdzanie dokumentów i paszportu
    - przyznanie numeru rozmowy
  4. Rozmowa z urzędnikiem konsulatu - decyzja o przyznaniu wizy lub nie.
Kontrola bezpieczeństwa
  1. Sporo o niej napisałam wyżej (patrz: O czym warto pamiętać przed wejściem?). Jest w zasadzie identyczna jak na lotnisku.
  2. Przechodzisz przez specjalną bramkę.
  3. Musisz zdjąć wierzchnie odzienie, czasem mogą poprosić o zdjęcie obuwia (np. kozaki, glany itp). Wszystko to, wraz z ewentualnym dozwolonym bagażem np. torebka, jest skanowane i sprawdzane na monitorze.
  4. Wyłączony aparat telefoniczny przechowuje Ci ochrona. 
  5. Tu też sprawdzane jest, czy posiadasz paszport i kartę umówienia spotkania. Nie możesz przyjść w innym dniu niż wyznaczony, nie możesz też nie posiadać tego dokumentu. Zwyczajnie zostaniesz cofnięty. 
Weryfikacja dokumentów w osobnym punkcie
  1. W Warszawie idziesz przez długi hol. Za szklanym drzwiami znajduje się mały punkt (w zasadzie stolik), gdzie pokazujesz ponownie paszport, kartę umówienia spotkania i potwierdzenie złożenia wniosku DS-160.
  2. Jeśli wszystko jest ok, schodzisz schodami w dół do sali rozmów.
Sala rozmów
  1. Na początek podchodzisz do okienka, gdzie skanowane są Twoje linie papilarne (jak podczas wyrabiania paszportu).
  2. Czasem do tych okienek może być mała kolejka. Zależy od obłożenia.
  3. Paszport, kartę umówienia spotkania i potwierdzenie złożenia wniosku wizowego podajesz pracownikowi. Dwa ostatnie dokumenty są Ci zabierane. Paszport otrzymujesz z powrotem.
  4. Nie przynosisz innych żadnych papierów! Ani o zarobkach, ani z US, ani z ZUSu, umów na kredyt hipoteczny, żadnych zdjęć rodzinnych, listów od brata z NY itp. Nikt nawet na to nie spojrzy i nie weźmie tego do ręki. Przede mną jeden pan zabrał całą teczkę. Pani za szybą tylko na niego spojrzała z politowaniem i kazała teczkę zamknąć:)
  5. Pracownik konsulatu rejestruje Cię w systemie. Następnie nadaje numer Twojej rozmowie. Drukuje się on elektronicznie. Odrywasz go z czytnika i idziesz dalej.
Właściwa rozmowa z urzędnikiem konsulatu
  1. Z numerem w dłoni idziesz do poczekalni. To dalsza część sali z fotelami, stolikami, wieszakami na ubrania. Tu spokojnie czekasz na swoją kolej. 
  2. Okienek do rozmów jest kilka. Podchodzisz do tego, nad jakim wyświetli się Twój numer. Dokładnie identycznie jak w aptece, poczcie czy przychodzi rejonowej:)
  3. Możesz czekać na rozmowę 2 minuty, a możesz i godzinę. Wszystko zależy od tego jak długo będą prowadzone "spotkania" z tymi przed Tobą. To, że masz wyznaczoną dokładną godzinę, nie znaczy, że ściśle o tej porze poproszą Cię do okienka.
  4. Sala oczekiwań jest przyjemna. Mnie rozśmieszyła jedna sprawa. Co metr masz dozownik z antybakteryjnym płynem do oczyszczania dłoni. Cała masa tego tam. Amerykanie mają na tym punkcie totalnego bzika! Miałam wrażenie, że chcą byśmy przystępując do rozmowy, oczyścili się całkowicie z naleciałości komunistycznego reżimu:)
  5. Na sali będziesz bombardowany filmikiem z ekranu plazmy, dotyczącym potęgi USA. Co jak co, ale propagandę mają lepszą niż dawne ZSRR:) Przy krzesłach natkniesz się na foldery z atrakcjami Stanów i uwielbieniem dla ich prezydentów, świąt, "dokonań" na rzecz świata.
  6. Jak już będziesz wymiotował tym ichnim patosem, zobaczysz migający Twój numer, wstajesz i wędrujesz do odpowiedniego stanowiska.
  7. Rozmowa nie jest przeprowadzana w żadnym tajemnym pokoju, przy stoliku itp. Stoisz jak w banku lub poczcie - przy okienku. Mówisz do mikrofonu i słuchasz z głośnika.
  8. Pani/Pan za szybą siedzi sobie za komputerem i Twój wniosek wizowy z wszelkimi danymi widzi na monitorze. Jak będziesz mówić głośniej, istnieje duża szansa, że cała sala za Tobą dowie się, jaki masz stan cywilny, ile zarabiasz i czy masz ciotkę na Florydzie:)
  9. Na początku podajesz paszport. Ponownie skanowane są Twoje linie papilarne. 
  10. Urzędnik konsulatu jest Amerykaninem, ale zna biegle polski. Będzie rozmawiał w Twoim języku, ale jeśli chcesz możesz poprosić byście mówili po angielsku. Nic się nie bój, jeśli nie znasz angielskiego. Nie masz takiego obowiązku.  
  11. O co pytają? W zasadzie o to, co już o Tobie wiedzą z wniosku. Zwykle wybierają parę punktów i do nich zadają pytania. Nie ma się czego bać. Bądź pewnym siebie, nie pokazuj strachu, dokładnie odpowiadaj na pytania, a nie katuj ich swoją autobiografią. Tam nikogo to nie interesuje. Nie rozgaduj się, nie udowadniaj, że nie jesteś wielbłądem, nie sprzedawaj o sobie więcej informacji niż chcą.
  12. Jakie mi postawiono pytania?
    - Gdzie pracuję?
    - Kiedy zamierzam lecieć i do jakiego miasta?
    - Czy sama czy z przyjaciółmi?
    - Co zamierzam tam zwiedzać?
    Tyle. Cała rozmowa trwała 3 minuty.
    Kiedy chciałam powiedzieć coś więcej, np. opowiedzieć plan swojej 5500 km wyprawy:), przerywano mi i zadawano kolejne pytanie.
    Jak Cię pytają, czy lecisz z kolegą, przyjacielem, bratem. Odpowiadasz z kim i tyle. Nic więcej.
    Pytają ile zarabiasz? Podajesz kwotę. Koniec. Nie tworzysz opowieści o prowizjach, premiach itp. Będą to chcieli wiedzieć, zapytają.
    Lecisz do rodziny? Pewnie będę chcieli coś więcej o niej wiedzieć. Odpowiadaj konkretnie. Nie snuj poematów. W oczekiwaniu na rozmowę, nasłuchałam się mimowolnie tylu historii życiowych, że myślałam, że umrę ze śmiechu. Nikt tych ludzi o to nie pytał, ale nie wiem czemu, niektórzy na siłę chcą jak najwięcej opowiedzieć. Myślą, że staną się w ten sposób bardziej wiarogodni. Co jest totalną pomyłką.
    Nie pytają o rodzinę? Nie zaczynaj o tym. To największy błąd, bo zaraz zaczną się dodatkowe pytania. Fakty są takie, że Ci co za dużo obracali językiem stali na rozmowie 30 minut, a takie osoby jak ja tylko 3. Hitem była para co ze szczegółami opisywała swoje przyszłe wesele (w tym menu), liczbę świń teścia i proces produkcji skórzanych pasków (to chyba ich zawód). Dla Amerykanina to musiało być niezwykłe doświadczenie:) Zaczęli 20 minut wcześniej ode mnie. Mi przyznano wizę, a oni nadal tam stali:)
    Błagam też, nie mów: "Ja tam nie zostanę, nie będę pracować na czarno, nie ucieknę, nie jadę tam do roboty itp." To jest upokarzające i działa tylko na niekorzyść.
  13. Kiedy decyzja jest na tak, urzędnik życzy Ci miłego pobytu na terenie jego ojczyzny. Paszport zatrzymuje i mówi - Goodbay.
    U mnie poszło to tak szybko, że byłam zaskoczona. Mówię: "Ale to już? Mam wizę?". Pan ze śmiechem: "Tak, na 10 lat. Udanej podróży":)
  14. Jestem prawie pewna, że u Ciebie będzie podobnie. Obecnie w przypadku nie przyznania wizy, konsulat musi Ci podać powód i musi go uzasadnić. Masz prawo się tego domagać.
  15. Ogólnie całe spotkanie jest miłe, bardzo przyjazne. Rodzi we mnie sympatyczne wspomnienia. Cały opis jest dużo dłuższy niż rzeczywisty tam pobyt:)
  16. Wychodzisz z sali i idziesz do wyjścia. Odbierasz u ochrony komórkę (na podstawie otrzymanego numerka).
Umawiałem spotkanie wraz z narzeczonym, żoną, bratem itp. Czy rozmowa jest wspólna?
  1. Tak. Podchodzicie do okienka razem. Każda z osób oczywiście ma osobny dokument potwierdzenia złożenia wniosku, ale karta umówienia na spotkanie jest jedna (omawiam to szerzej w część I ubiegania się o wizę).
  2. Rozmowa trwa wspólnie. Urzędnik może zadawać Wam ogóle pytania razem lub kierować je personalnie do każdego z osobna. Zwyczajnie oszczędzacie na czasie.
  3. Wspólne spotkanie teoretycznie nie gwarantuje, że każde z Was wizę dostanie. Ale w praktyce to mało prawdopodobne, by jedna z osób dostała decyzję na tak, a druga na nie.
Dostałam/em wizę, zabrali mi paszport, co dalej?
  1. Wiza nie jest w paszport wbijana na miejscu. Musi on polecieć do USA. 
  2. Dostaniesz SMSem i mailem informacje, kiedy będziesz mógł go odebrać w wybranym wcześniej przez siebie punkcie TNT. 
  3. Zgłaszasz się tam koniecznie z dowodem osobistym. Musisz mieć też ze sobą numer UID. Numer ten znajduje się na potwierdzeniu umówienia spotkania z konsulem oraz profilu online. Po zalogowaniu można go znaleźć po prawej stronie tuż obok adresu mailowego i podanym numerem przesyłki. 
  4. W zalakowanej kopercie otrzymujesz paszport z wbitą wizą.
  5. Cieszysz się jak dziecko i szukasz najtańszych biletów do USA:)
  6. Oczekiwanie na odbiór paszportu wynosi ok. 7 dni. U mnie trwało 4. Może trwać też 10. Wszystko zależy od tego, czy akurat nie wypada jakieś święto, weekend itp. Zwykle jest to szybciej niż podaje nam konsulat.
  7. W tym miejscu możecie śledzić, co się dzieje się z Twoją przesyłką, na podstawie nr paszportu >>.
  8. Paszport w TNT będzie do odbioru przez 9 dni roboczych. Po tym czasie (w przypadku braku odbioru) zostanie przekazany do Ambasady/Konsulatu.
  9. Paszport może odebrać też za Ciebie inna osoba, ale wymaga to upoważnienia. Więcej informacji na ten temat na stronie >>.
  10. Kiedy ja dostawałam wizę i kiedy pisałam w listopadzie 2013 roku pierwszy post na ten temat, nie było możliwości dostarczenia przez TNT przesyłki z paszportem bezpośrednio do domu. Z tego co teraz widzę na stronie, taka opcja pojawiła się. Możesz zatem zamówić dostawę pod wskazany adres. Koszt tej usługi to 24 PLN. Wymagane jest tak samo okazanie dowodu i numeru UID.
Na ile dostanę wizę?
  1. W 99,99% na 10 lat. Nie ma co prawda ścisłego przepisu, który mówi, że właśnie na tyle muszą Ci przyznać wizę. W praktyce jednak tak właśnie się dzieje. Nie znam nikogo kto dostałby na mniej. Oczywiście cały czas mówimy tu tylko i wyłącznie o wizie turystycznej.
  2. Termin ten nie oznacza, że możesz w USA być bez przerwy 10 lat. Urząd imigracyjny na przejściu granicznym decyduje o wjeździe na teren USA i ile tam możesz przebywać jednorazowo. Zwykle wbija w paszport termin 6 m-cy. Rzadko kiedy inaczej. Jeśli zostaniesz na dłużej, mimo iż wizę masz na 10 lat, Twój pobyt staje się nielegalny.
  3. W przypadku odmowy przyznania wizy, kolejny raz możesz o nią ubiegać się po 12 m-cach.
  4. Pamiętaj! Przyznanie wizy nie gwarantuje Ci wjazdu na teren USA! Zostaniesz o tym poinformowany dobitnie na "żarówiastej" żółtej karteczce dołączonej do paszportu z wizą:) Na niej też będą numery konsulatów w Stanach. Warto ją zachować i mieć pod ręką w czasie pobytu za Oceanem. 
Moje dodatkowe rady
  1. Nie bój się. Nie ma czego. Wiem, że wizyta w konsulacie może budzić niepokój, ale naprawdę nie ma się czym martwić. Nie taki diabeł straszny. Nie wierz w pogłoski, że to droga przez mękę, koszmar i, że dostać wizę to cud. Brednie! Mówię to nie tylko na podstawie mojego doświadczenia, ale także moich wielu znajomych przyjaciół i rodziny.
  2. Pamiętaj, że w ostatnich latach tylko w bardzo szczególnych przypadkach odmówiono przyznania wizy turystycznej w PL. To nie czasy sprzed 20 czy 30 lat.
  3. Przyjdź na rozmowę wcześniej. Nie wiem jak jest w Krakowie, ale w Wawie zwykle przed konsulatem na Pięknej jest spora kolejka. Czasem można tam nawet stać 2 h. Czasem tylko 2 minuty. Nie trafisz. Nawet jeśli stoisz jeszcze na chodniku, a już jest Twoja godzina rozmowy, nic się nie martw. Na bank dziś odbędziesz spotkanie. Niestety na jedną godzinę umawianych jest zwykle kilka osób na raz.
    Kiedy w styczniu 2013 szłam na rozmowę był mróz -25 stopni i padał ogromny śnieg. Płatki śniegu jak talerze waliły z nieba non stop. Stałam w kolejce do drzwi 1,20 h. Na szczęście miałam grubą kurtkę, buty na kożuchu i czapkę uszatkę + kaptur. Każdy z oczekujących wyglądał jak bałwan. Ochrona wpuszcza osoby pojedynczo lub góra 2-3. W sumie to mocno upokarzające. Jak leje, praży słońce +37 stopni lub jest wichura, stoisz na zewnątrz jak skazaniec i nic na to nie poradzisz. Możesz czekać nawet, z tego co słyszałam, czasem 2 h. Auto ciężko zaparkować gdzieś bliżej, bo pod ambasadą jest zakaz, a na Pięknej wiadomo parkingów brak. Małe szanse byś mógł się w nim schronić.
    Za nic nie wiem, czemu nie można tam zrobić dla interesantów chociaż daszku lub jakiegoś pomieszczenia oczekiwania? Jak jest super pogoda to ok, ale w innym przypadku wchodzisz na rozmowę albo super mokry albo spalony na heban albo nieźle zakatarzony. Ktoś powie: można zabrać parasol. Można. Ale Cię z nim nie wpuszczą. Traktowany jest bowiem jako ewentualna broń. Weź, jak musisz, zatem najgorszy i ewentualnie przeznacz na straty, zostawiać przed drzwiami.
    Mój mały apel zatem do Amerykanów. Zróbcie daszek przy konsulacie lub najlepiej jakieś zabudowanie! Stanie na chodniku o szerokości 1 metra (dodatkowo utrudnieni dla innych przechodniów!), nie należy do przyjemnych w deszczu, śniegu, wietrze lub ostrym słońcu. Za opłatę 160 dolców coś chyba nam się należy? Naprawdę trzeba nas aż tak upokarzać?
  4. Co do pracowników konsulatu nie mogę powiedzieć złego zdania. Wszyscy są życzliwi i pomocni. Jeśli czegoś nie wiesz, pytaj. Tam co krok stoi ktoś, kto chętnie udzieli Ci wsparcia i rady. 

W następnym poście opowiem o odprawie na granicy USA - przez urząd imigracyjny.
Obiecuje, że post ukaże się tym razem szybko. Mnie więcej w ciągu tygodnia.
    
Jeśli macie jakieś dodatkowe pytania, wskazówki, rady, napiszcie koniecznie w komentarzu. Wiele osób skorzysta.




Edit: Moje wszystkie posty w temacie uzyskania wizy turystycznej znajdziecie tu:
Część I: Wiza turystyczna B2 do USA. Jak otrzymać? Krok pierwszy - złożenie wniosku.
Część II: Wiza turystyczna B2 do USA. Krok drugi - rozmowa w konsulacie.
Część III: Wiza turystyczna B2 do USA. Krok trzeci (ostatni) - kontrola imigracyjna.

Pamiętaj, że piszę o procedurze ubiegania się o wizę B2 do USA na podstawie stanu ze stycznia 2013 roku, kiedy to wizę otrzymywałam i mojej pierwszej podróży do Ameryki w kwietniu 2013 roku. Zawsze aktualne info na ten temat (procedury, wymogi itp.) znajdziecie na stronie konsulatu. Może bowiem się to co jakiś czas zmieniać.

niedziela, 24 listopada 2013

Wiza turystyczna B2 do USA. Jak otrzymać? Krok pierwszy - złożenie wniosku.

Chcesz odwiedzić "kraj snów"?:) Jeśli posługujesz się polskim paszportem, bez wizy niestety Cię tam nie wpuszczą. Ale to nie musi być wielka przeszkoda. Mam nadzieję, że ten post i jeszcze 1-2 inne, jakie planuje napisać na tan temat, pokażą że nie taki diabeł straszny. Postaram się rozwiać obawy i zdementować wiele mitów krążących w sieci i pocztą pantoflową, które kompletnie nie mają pokrycia w rzeczywistości.
Ku mojemu zdumieniu otrzymanie wizy okazało się proste, szybkie i kompletnie bezproblemowe. Nie ma się czego bać i jeśli chcesz odbyć podróż do USA, to obowiązek wizowy nie powinien Cię przed tym hamować.



Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, że wiosną tego roku odbyłam podróż po Kalifornii, Arizonie i Nevadzie. Była to moja pierwsza wizyta w USA. Wizę otrzymałam pod koniec stycznia 2013 - na 10 lat. Wiele osób pytało mnie jak wygląda procedura ubiegania się o ten dokument, czy jest ciężko, jakie trzeba spełnić kryteria itp. Dzielę się zatem wiedzą i doświadczeniem.  Nie tylko moimi, także moich bliskich i wielu przyjaciół.

Od razu zaznaczam, że informacje jakie przekazuje dotyczą nieimigracyjnej wizy turystycznej. tzw. wizy B2. Nie pozwala ona np. na podjęcie legalnej pracy na terenie Stanów.  Wizy studenckie, pracownicze, imigracyjne - to osobny temat i nimi się tu nie zajmuję.

Aktualne informacje o wszystkich rodzajach wiz, wymaganiach, opłatach, procedurach, przepisach itp. znajdują się na stronie Ubieganie się o wizę do USA w Polsce. Prowadzią ją konsulat. Jest rzetelna, na bieżąco aktualizowana, bardzo przejrzysta, wyjaśniająca wszystko krok po kroku i odpowiadająca na wiele pytania.


                      Procedura starania się o wizę - 3 etapy:                    

I. Wniosek wizowy składany wyłącznie online (omawiam w niniejszym poście).
II. Osobista rozmowa w konsulacie ambasady USA (w Polsce - do wyboru Warszawa lub Kraków).
III. Odbiór paszportu z wizą w wybranym oddziale TNT (w przypadku decyzji o wydaniu wizy).

Dziś zajmę się pierwszym punktem. Kolejnym razem opowiem o rozmowie i odbiorze paszportu.

Całość w moim przypadku zajęła równe 6 dni, w tym 2 dni weekendu. 

                            Do wypełnienia wniosku wizowego potrzebujesz:                            

1. Aktualny paszport
Jeśli starasz się o wizę, a np. wyjazd planujesz za 3, 6 czy 8 m-cy, to paszport powinien być ważny 6 m-cy ponad planowany pobyt w USA. Zadbaj o to. 

2. Skan zdjęcia
Tu znajdziesz kryteria, jak powinno być ono wykonane. Ale...tak naprawdę wystarczy każde zdjęcie zrobione "na wprost". Niby wytyczne podają troszkę inne parametry takiej fotografii niż do paszportu, jednak ja użyłam skanu zdjęcia paszportowego zrobionego ponad rok wcześniej i nie było z tym żadnego kłopotu.
Nie potrzebujesz zdjęcia fizycznie, wystarczy tylko skan, który ładujesz do systemu w momencie wysyłania wniosku. Fotki nie zabierasz na rozmowę do konsulatu, nie jest to potrzebne.
W momencie wysyłania zdjęcia online, system sprawdza czy jest ono wykonane prawidłowo. W sytuacji gdy coś jest nie tak, odrzuca i to oznacza, że musisz albo wykonać nową fotografię albo np. zmienić jej wagę, rozmiar czy podnieść jakość skanu.
Zdjęcie podobno nie powinno być starsze niż 6 m-cy. Moje było wykonane jakieś 15 m-cy wcześniej. Moim zdaniem jeśli masz starsze zdjęcie, ale nie specjalnie przez ten czas się zmieniłeś, to nie ma co wykonywać kolejnego. 
Zakłady fotograficzne oczywiście oferują zrobienie zdjęć do wizy, pełno też takich punktów blisko konsulatu (zwykle w cenami dużo wyższymi). Reklamują się, że tylko ich zdjęcia są honorowane itp. bzdury. Nie daj się na to nabrać. Mój przykład i wielu moich bliskich czy znajomych świadczy o czymś innym. Naprawdę nie ma co generować dodatkowych kosztów, zawracać sobie głowę oraz tracić czas.

Wzięłam zdjęcie paszportowe sprzed ponad roku, zeskanowałam domowym skanerem, zmniejszyłam jego wielkość w prostym programie graficznym i już. Konsulat przyjął moją buzię bez zawahania:)

3. 160$ na koncie w banku lub w gotówce (równowartość w PLN, aktualny kurs 3,20 PLN = 1 USD). 
Tyle wynosi obecnie opłata wizowa tzw. MRV dla wizy turystycznej B2. Jest ona bezzwrotna. To koszt rozpatrzenia wniosku dla jednej osoby. Czy dostaniesz wizę czy nie, musisz  zapłacić. Nie ma tu niestety wyjścia. Nawet w przypadku decyzji odmownej, nikt tej kasy nie zwraca. Zostajesz wtedy anonimowym fundatorem renowacji Statuy Wolności czy tam krawatu dla prezydenta Obamy...Czort go wie.

Informacje na temat form płatności i opłaty wizowej znajdziesz tu >>.
Płacisz przed rozmową. Bez potwierdzenia opłaty nie umówisz się na spotkanie. 
Najwygodniej jest płacić elektronicznie transferem. Wystarczy konto internetowe w polskim banku. 
Honorowana jest również wpłata gotówkowa w banku, ale oczywiście to wydłuża czas i wiąże się z uiszczeniem dodatkowej opłaty - prowizji bankowej. Dokonujesz tego na specjalnym wydrukowanym ze strony formularzu. Musisz zadbać  o nie zgubienie potwierdzenia wpłaty itp. 'upierdliwości". Transfer zdecydowanie bardziej polecam.

Masz paszport, zeskanowane w pliku zdjęcie na komputerze i kasę. Pora na złożenie wniosku.

                                       Wniosek wizowy czyli dokument DS-160                                  

Możesz go wypełnić i złożyć wyłącznie elektronicznie. Bez niego nie umówisz się na rozmowę w sprawie przyznania wizy.
Międzynarodowy formularz dostępny jest na stronie Biura Spraw Konsularnych Departamentu Stanu. Jest on w języku angielskim. Nie martw się zupełnie jeśli tego języka nie znasz. Poradzisz sobie, uwierz mi. Pytania zadawane są bardzo prosto, intuicyjnie. Przy prawie każdym jest "chmurka" z tłumaczeniem go na język polski (na górze wybierasz język podpowiedzi - Select Tooltip Language). Nie jest to tłumaczenie idealne (w stylu Google Translate), ale wystarczające by prawidłowo wszystko wypełnić. Pytań jest sporo, ale mi całość wypełniania zajęła góra 5 minut. 
Wybierasz na początku Poland jako kraj z jakiego składasz aplikację i potem przechodzisz do kolejnych kroków.



Ważna sprawa. Jak zaczniesz składać wniosek, to w prawym górnym rogu pojawi się identyfikator formularza (Application ID). Zanotuj go od razu lub zapisz formularz w pliku na komputerze. Dlaczego? W razie przerwy w wypełnianiu dłuższej niż 20 min. sesja wygaśnie. Wtedy wypełnianie należy zacząć od nowa. To może wkurzyć. Wystarczy, że zamknie się przez przypadek przeglądarka, zadzwoni kumpela z pilną potrzebą dłużej rozmowy, wyłączą prąd, kot potrąci komputer itp. zjawiska i daaaaawaj na nowo wypełniać od pierwszego pytania...Jak będziesz mieli Application ID, to zwyczajnie nie wracasz do początku, ale kontynuujesz od następnego pytania.

                                                   O co pytają we wniosku?                                                   

Na wstępie wybierz miasto w jakim będziesz starać się o wizę - Warszawa lub Kraków.


1. Personal, Address, Phone and Passport
 Pytania standardowe o dane z paszportu jak nr, data ważności itp. Data urodzenia, adres, imię ojca, matki, panieńskie nazwisko, stan cywilny, liczba dzieci itp...Norma.

2. Travel Information
Tu pytają o cel  wyjazdu, planowaną mniej więcej datę i czas pobytu.  Musisz również podać miejsce gdzie się zatrzymasz - z adresem i telefonem. Informujesz czy jest to rodzina, hotel, przyjaciele, kasyno:) To zdecydowanie nie muszą być dane wiążące. Zwyczajnie trzeba w tym miejscu coś wpisać i tyle. 
Pytają również czy jedziesz sam czy z kimś? Czy jest to wyjazd prywatny, służbowy, grupowy np. zorganizowana wycieczka itp.?  Czy wśród osób z jakimi jedziesz jest ktoś kto ma już wizę? Jeśli tak, podajesz tylko jej imię i nazwisko.  Tu nie zmyślaj, akurat konsulat to może sprawdzić w sekundę:)

3. U.S. Contact Information
Chcą tu znać osobę lub miejsce z telefonem i adresem, gdzie będzie można w Stanach się z Tobą skontaktować (teoretycznie). Może to być adres dowolnego hotelu. Musisz podać, ale ponownie ma to małe znaczenie czy rzeczywiście tam będziesz.

4. Family Information
Imiona i nazwiska rodziców, męża, dzieci + daty urodzin. Podajesz czy przebywają obecnie w USA i czy masz tam inną bardzo bliską rodzinę. Chodzi wyłącznie o powinowactwo w prostej linii. Rodzice, dzieci, rodzeństwo, współmałżonek. To podać musisz. Żadnych ciotek, kuzynów, wujecznych szwagrów, byłych mężów stryjenki itp. nie wymieniasz. Dla Ciebie lepiej jeśli nie znasz tam nikogo. Nie ma co się rozwodzić, że lecisz do przyjaciółki, szwagra, koleżanki z podstawówki, wujka co wyjechał z armią Andersa i takie tam...Więcej informacji, więcej dodatkowych pytań na rozmowie. Po co Ci to? Ja mam jakąś tam rodzinę w Chicago i na Florydzie, ale oczywiście tego nie podawałam. 7 woda po kisielu, a dzięki temu kilka dodatkowych pytań od razu z głowy. Dobra rada - nie mów i nie pisz za dużo, wyjdzie Ci to tylko na plus.

5. Work/Education/Training Information
Grupa pytań o źródło dochodu w Polsce. Czy pracujesz czy nie? Rodzaj wykonywanej pracy, adres, branża. Czy jesteś na czyimś utrzymaniu? Konieczne jest podanie średniego miesięcznego dochodu z ostatniego czasu. Nie dokładnie co do przecinka, około.  Pamiętaj, że nikt nie żąda dokumentów potwierdzających wynagrodzenie. Żadne zaświadczenia z pracy, Urzędu Skarbowego, banku itp. nie są potrzebne. Na te pytania musisz odpowiedzieć. Podpisujesz się na końcu, że wypełniłeś wszystko zgodnie z prawdą, ale konsulat nie wymaga żadnych potwierdzeń Waszych "zeznań" w tej kwestii.

6. Security and Background Information
Na sam koniec masz 25 pytań w stylu czy byłeś skazany wyrokiem sądowym za handel ludźmi, nielegalne posiadanie broni, terroryzm, przemyt narkotyków, przestępstwa międzynarodowe, przemyt uranu itp. Niektóre w tych pytań są naprawdę zabawne:) Na wszystkie opowiadasz NO. Chyba, że jesteś członkiem Al-Ka’id'y. To ja już tam nie wnikam:)

Podczas wypełniania DS-160 możesz bez problemu wrócić do wcześniejszego kroku, poprawić coś, dopisać. Z mojej strony jednak radzę nie rozpisywać się, konkretnie odpowiadać na pytania, przechodzić sprawnie do kolejnych punktów. Dzięki temu 3-5 min. i  formularz jest wypełniony.

Na koniec załadowujesz plik zdjęcia do systemu. Można to uczynić też na samym początku. Nie ma znaczenia kiedy. Sprawdzane jest automatycznie photo i gdy zostanie przyjęte, następuje elektroniczne wysłanie wniosku. Od tego momentu nie możesz nanosić już żadnych poprawek. 
Zostanie wygenerowana strona potwierdzająca z alfanumerycznym kodem kreskowym. Koniecznie ją zapisz i wydrukuj. To bardzo ważne! Możesz również ją wysłać jako kopię na swojego maila.

                                              Dokonanie opłata - 160$                                               

W momencie wysłania wniosku, system przekieruje Cię na stronę, gdzie elektronicznie dokonasz zapłaty. Możesz to zrobić od razu (najlepiej i najszybciej). Jeśli z jakiś powodów chcesz zapłacić w innym terminie, to też nie kłopot.  Tu link do strony z możliwością uregulowania kosztów >>.
Pamiętaj by zachować potwierdzenie transakcji i zapisać numer  pokwitowania zapłaty.

                                                 Umówienie się na rozmowę                                               

Nie dzwonisz, nie idziesz z buta kiedy Ci pasuje, rezerwujesz termin wyłącznie online.

Najpierw rejestracja na stronie Biura Spraw Konsularnych Departamentu Stanu USAJest ona dostępna w języku polskim. Podajesz nazwę użytkownika - e-mail, imię, nazwisko i hasło. W ten sposób tworzysz własne konto i zostaje Ci  nadany indywidualny numer. W panelu sterowania będziesz mógł śledzić zmiany związane z ubieganiem się o wizę od początku do końca. Jest on bardzo przejrzysty, intuicyjny i praktyczny.
Po zalogowaniu w menu po lewej stronie wybierasz zakładkę Nowy wniosek/Wyznacz spotkanie. Krok po kroku odpowiadasz na łatwych znane już z wniosku pytania . Typ wizy (imigracyjna, niemigracyjna) Ambasada gdzie chcecie by odbyła się rozmowa (Warszawa lub Kraków), kategoria wizowa (B2 to wiza turystyczna), dane osobowe, adres, dane z paszportu, nr telefonu, mail. Tu też podajesz nr potwierdzenia DS-160, czyli numer z zapisanego i wydrukowanego potwierdzenia wysłania wniosku wizowego.
W przypadku gdy starasz się o wizę z partnerem, dzieckiem, z kimś z rodziny, to jest tam miejsce na dodanie osoby towarzyszącej. Nie musi to być osoba spokrewniona. Wtedy na spotkanie możecie iść razem i rozmowa odbywa się wspólnie. Wniosek DS-160 jednak musi być złożony osobno dla każdego z indywidualnym numerem.  Opłata też jest od osoby. 


Na koniec określasz miejsce odbioru dokumentów czyli paszportu z wizą, jeśli zostanie Ci przyznana. Możesz to zrobić w 26 większych miastach Polski, w wybranych oddziałach TNT. Np. w Warszawie są dwa adresy do wyboru. Przypuszczam, że w innych miastach również jest więcej niż jeden taki punkt. Lista miejsc zostanie wyświetlona i zaznaczasz najdogodniejszy adres.
Aktualnie nie ma możliwości dostawy wizy pod adres zamieszkania. Kurier paszportu nie przywozi. Podobno kiedyś taka opcja była (dodatkowo płatna za przesyłkę), ale 10 m-cy temu kiedy ja odbierałam wizę, takiej możliwości nie udostępniono i z tego co sprawdzałam dziś nadal jest to nieaktywne. Podobno ma to się zmienić i kurierzy będą dostarczać paszporty do domu, ale kiedy to nastąpi nie wiadomo. 

Zanim wyświetlą się wolne terminy rozmowy z dniem i godziną, musisz podać numer pokwitowania zapłaty. Po jego wpisaniu zobaczysz kalendarz z terminami. Nie są one odległe. Często pierwsze mogą być dostępne nawet na drugi dzień. Ja złożyłam wniosek w poniedziałek o 22.00 , a na rozmowę poszłam o 11.oo kolejnego dnia we wtorek. Oczywiście Ty możecie zarezerwować datę późniejszą. Sam wybierasz dzień i godzinę z dostępnych w terminarzu. Pamiętaj jednak, że w Wawie np. są to zwykle godziny 8-14, nie później.
 Gdy to uczynisz, otrzymacie kartę potwierdzenia spotkania. Musicie ją wydrukować - to bardzo ważne! Bez tego nie wejdziesz na spotkanie. Paszport i ten wydruk zawierający dwa kody kreskowe (nr potwierdzenia DS-160 i nr potwierdzenia zapłaty UID) to dwa dokumenty, które bezwzględnie są potrzebne by przekroczyć próg konsulatu.

Teraz została już tylko rozmowa. Moja trwała 2 minuty, ale przed wejściem do konsulatu stałam za to 1,5 h w kolejce:) O tym jednak napiszę Wam w kolejnym poście.


Mam nadzieję, że sprawę składania wniosku opisałam dość jasno. Jeśli jednak macie jakieś jeszcze pytania, śmiało zadawajcie. Chętnie pomogę.
Wierzcie mi, że więcej się tym pisze, niż sam wniosek wypełnia i składa:) Nie bać się zatem niczego i śmiało planować podróż za Ocean. Warto!

Pozdrawiam,
Magda


Edit: Moje wszystkie posty w temacie uzyskania wizy turystycznej znajdziecie tu:
Część I: Wiza turystyczna B2 do USA. Jak otrzymać? Krok pierwszy - złożenie wniosku.
Część II: Wiza turystyczna B2 do USA. Krok drugi - rozmowa w konsulacie.
Część III: Wiza turystyczna B2 do USA. Krok trzeci (ostatni) - kontrola imigracyjna.

Pamiętaj, że piszę o procedurze ubiegania się o wizę B2 do USA na podstawie stanu ze stycznia 2013 roku, kiedy to wizę otrzymywałam i mojej pierwszej podróży do Ameryki w kwietniu 2013 roku. Zawsze aktualne info na ten temat (procedury, wymogi itp.) znajdziecie na stronie konsulatu. Może bowiem się to co jakiś czas zmieniać.