niedziela, 26 maja 2013

Amerykańskie prezenty od xbebe18.

W poście o kolorówce kupionej w czasie urlopu w Kalifornii, pokazałam Wam dwa makijażowe kosmetyki otrzymane od Pauliny xbebe18 na naszym wspólnym spotkaniu w San Francisco.

Podarunków było o wiele więcej.


Mydło do dłoni z Bath&Body Works o zapachu truskawek.

Woń obłędna! Wygodna pompka. Gęsta konsystencja jakby musu truskawkowego z zatopionymi małymi drobinkami lekko ścierającymi. Uwielbiam go! Służy mi od przyjazdu z urlopu niezmiennie cały czas.

Żel pod prysznic Philosophy Shower Gel Wedding Cake.
Nie mogę się doczekać kiedy zacznę go używać. Wykańczam aktualnie resztki innych żeli stojących pod prysznicem, ale niedługo zabiorę się za niego. Zapach tortu weselnego? Hmmmm....brzmi kusząco:)

 

Almay Oil-free liquid makeup remover.
Płyn do zmywania makijażu oczu. Czeka na testy.

Lancome Creme Douceur.
Krem do zmywania twarzy. Chciałam od dawna go przetestować. Dzięki Paula! Również czeka na otwarcie.

 

H2O Spa Hand & Nail Cream.
Krem do dłoni i paznokci. Ta marka nie jest mi znana. Ale uwielbiam próbować nowe kosmetyki do rąk, gdyż jestem ich fanką. Prezent cieszy mnie zatem bardzo.

Formula 10.0.6 Deep Down Detox Ultra-Cleansing Mud Mask.
Maseczka oczyszczająca kaolinowa. Nie wiem skąd xbebe18 wiedziała o tym, że swego czasu dużo o niej czytałam w sieci i po świetnych opiniach zapragnęłam mieć. Nigdy się tym nie chwaliłam, a tu taka niespodzianka podarunkowa:) Za tydzień w weekend planuje jej pierwsze użycie.

 

Od Pauliny dostałam jeszcze kilka maseczek w saszetkach i tonik. Tymi produktami za aprobatą Pauli podzieliłam się z koleżanką Sandrą:)

Pięknie jeszcze raz dziękuję za podarunki!


Znacie może któryś z kosmetyków? Jak wrażenia?

Magda

42 komentarze:

  1. Zel peelingujacy z BBW sprawi,ze bedziesz chciala wiecej :) Ja pol rodziny nimi zarazilam. Fajny efekt oczyszczenia,a przy tym delikatny peeling dloni. Mam taki zapas w domu, zawsze kupuje je na przecenie po $2 :)


    Mam nadzieje,ze testowanie bedzie mile- to drobiazgi,ale ciesze sie,ze trafilam w kilka Twoich zachcianek bez wczesniejszego porozumienia hihi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już od tego mydła jestem uzależniona. Dziś byłą u mnie mama, użyła tego mydła i krzyczy z łazienki: Ale to pachnie! Chce takie też!:)
      Szkoda, że cena u nas tego mydła z 13-15 razy wyższa:(

      Usuń
  2. truskawkowooooo :) chętnie bym powąchała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam. U nas też te mydła są dostępne, ale niestety cena nie mała jak za mydło:)

      Usuń
  3. Jaka fajna słodka niespodzianka tyle tego jest :) Zazdroszczę Ci troszkę :) Testuj testuj czekam na recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą na bank jak wszystko dłużej poużywam.

      Usuń
  4. nie znam żadnego alee z takiej przesyłki cieszyłabym się jak dziecko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też bardzo ucieszyły te prezenty. Szczególnie, że mogłam Paulę osobiście za nie ucałować.

      Usuń
  5. marzyłam o tej maseczce, ale w naszych Sephorach dostępna była tylko różowa wersja! konicznie daj znać jak się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nawet nie wiedziałam, że ta marka jest w Sephora.

      Usuń
  6. Wspaniałe prezenty :)
    Jestem niezmiernie ciekawa, jak się u Ciebie spiszą :)
    I ja także Magdo jestem fanką kremów do rąk.

    OdpowiedzUsuń
  7. rewelacja, zabrałabym wszystko:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne nowości, sama chętnie wypróbowałabym ten żel pod prysznic i krem oczyszczający z Lancome :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem z L. bardzo mnie ciekawi. Dam znać co o nim sądzę.

      Usuń
  9. Dobra, mydło do rąk musi być moje! Uwielbiam zapach truskawek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas pobytu w USA kup koniecznie!

      Usuń
  10. Nie znam tych kosmetyków, ale na pewno pojawią się u Ciebie recenzje - to poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tego żelu Wedding Cake jestem bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmmm, skusiłabym się na ten Wedding Cake, ale prawda jest taka, że odkąd przyjechałam do Californii ilość zakupionych żeli pod prysznic rośnie eksponencjalnie. Na szczęście ten z Victoria's Secret się szybko skończył. Dziś pojechałam po kolejną butelkę, ale z gruszkowego zapachu w sklepie stał tylko jeden smutny flakon z wodą toaletową. Może to i lepiej, zużyję trochę tego, co nakupowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwono zawsze teraz jak używam coś z VS przypomina mi się wspólny nasz czas w tym sklepie:) Ale śmiechu było. Super! Kusi mnie wypróbowanie jakiegoś żelu z VS, ale u nas w PL ceny wysokie tych produktów.

      Usuń
  13. Żadnego z tych kosmetyków nie znam. Oby dobrze Ci posłużyły. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawe kosmetyki :) Żadnego nie znam i każdy z przyjemnością przetestowałabym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może kiedyś będziesz miała okazję:)

      Usuń
  15. Same ciekawostki, nie znam żadnego z kosmetyków, życzę miłych testów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. To mydło o zapachu truskawek musi pachnieć cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie cudowanie i bardzo naturalnie. Jak prawdziwe truskawki:)

      Usuń
  17. Tyle wspaniałości tylko pozazdrościć;)
    Miło jest dostawać takie prezenty od tak wyjątkowych osóbek:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak będę w Bath&B.. to na pewno powącham i może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. zazdroszczę wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Proszę o nie reklamowanie w komentarzach swoich stron, blogów, sklepów itp. Będę wdzięczna za nie linkowanie i uszanowanie tego. W innym przypadku będę je natychmiast kasować.
Magdalena