niedziela, 26 maja 2013

Kolejny odcinek zakupów w USA. Pielęgnacja kosmetyczna.

Kolorówkowe i perfumowe zakupy z podróży do USA już były >>. Dziś pora na pielęgnacje. Nie ma tego dużo, ale coś tam Wam pokażę, zgodnie z obietnicą:)


Dwa filtry jak do tej pory niedostępne w Polsce.

  

La Roche-Posay Anthelios 50 Daily Anti-Aging Primer with Sunscreen. 
Dowiedziałam się o nim z filmu Kasi - Kasia D z YT >>. Jej rzetelna recenzja bardzo mnie przekonała. Postanowiłam, że koniecznie podczas pobytu w USA muszę poszukać tego kosmetyku. W Ulta w jakiej byłam, stał ostatni na półce. Widocznie czekał specjalnie na mój przylot:) Po 3 tyg. używania jestem nim zachwycona. Jak na razie jakościowo mój ideał. W końcu dobry wysoki filtr znakomicie nadający się pod makijaż (idealna baza), do tego działający przeciwzmarszczkowo, totalnie niebielący i niepowodujący świecenia się skóry. Jeszcze poużywam dłużej i oczywiście napiszę o nim głębszą recenzję. Minus niestety za wysoką cenę, pojemność 40 ml (już kurcze mogli dać choć 50!) i brak dostępności stacjonarnej w PL.

Neutrogena Clear Face Breal-Out Free Liquit Lotion Sunscreen Broad Spectrum SPF 50.
To drugi filtr do twarzy. Zawiera słynny kompleks Helioplex. Wiele dobrego o nim słyszałam. Cena dużo niższa od tego z LRP. Neutrogeny jednak jeszcze nie otwierałam, więc nic na jego temat nie mogę powiedzieć.

Kolejna rzecz to zapasowe szczoteczki do mojej Clarisonic. W Polsce nie można ich kupić stacjonarnie, a ceny na Allegro wysokie. Zdecydowałam się na dwupak, gdyż wychodził taniej niż pojedyncze sztuki. Będę miała zapas. Do tej pory posiadałam tylko odmianę do cery wrażliwej. Teraz odkryłam, że są też takie do głębokiego oczyszczania porów - Deep Pore Cleansing. Mam z tym od czasu do czasu problem, stąd decyzja by przetestować właśnie je.



Tuż przy kasie sklepowej w Ulta zobaczyłam krem do dłoni w ciekawym opakowaniu - EOS Hand Lotion.



Widziałam je już od miesięcy na wielu filmikach na YT. Posiadam od dawna dwa "jajeczka" balsamy do ust tej marki, skusiłam się także na ten gadżet:) Od razu po wyjściu ze sklepu zaczęłam używać i powiem szczerze, że naprawdę przyjemny. Idealny do torebki, samochodu, w podróż. Nic się nie wylewa, nie rozpuści nawet w wysokich temperaturach. Sam krem dobrze nawilża, błyskawicznie się wchłania, ładnie pachnie i jest bardzo ok. Była również wersja ogórkowa i kwiatowa. Moja to standardowa.

Podróżując wzdłuż niesamowitego wybrzeża Kalifornii - Big Sur (miejsca absolutnie obowiązkowe podczas podróży do tego stanu USA!), w jednym z tamtejszych niezwykle klimatycznych sklepików przydrożnych, uwagę moją zwróciły ekologiczne mydełka.

Big Sur Country Soap.
To ręcznie wyrabiane w 100% naturalne mydła. Tu strona producenta >>.


Mydełka dostępne są w różnych wersjach zapachowych. Ja wybrałam mandarynkę z lawendą. Pachnie przepięknie. Cała walizka cudnie przesiąkła tą wonią. Mydło czeka na swoją kolej testową. Na razie jest nienaruszone.


W Big Sur kupiłam także 3 ochronne pomadki.

Hive Balm Lip SPF 15 Coconut.
Organiczny, w 100% naturalny balsam do ust. Wybrałam kokos. Więcej o tej firmie poczytacie tu >>. Pomadka leży w szufladzie jeszcze nieotworzona.

Alba Botanica Mineral TerraTints Lip Balm Bloom.
Również w 100% naturalny produkt. Od razu po zakupie zaczęłam go używać i zakochałam się! Niespotykane połączenie smakowo-zapachowe. Kwiaty + mięta. Lekko chłodzi usta, ale bez efektu zimna. Cudnie naturalnie pachnie kwieciem. Dobrze chroni, natłuszcza i nawilża. Do tego daje ładny połysk i lekką różową poświatę. Już żałuję, że nie kupiłam innych produktów do ust (i nie tylko) tej marki, a było ich wiele. O firmie Alba Botanica więcej dowiecie się na stronie firmowej >>.

   

 Trzeci sztyft to OraLabs Essential Lip Natural SPF 15 Mini Lip Balm Citrus Grove.
Miniaturkowy za grosze, bezbarwny, mocno cytrusowy. W sam raz do kieszeni:) Przyjemny w stosowaniu. Nie mam mu nic do zarzucenia. Firmowa strona OraLabs >>.

 

 Z zakupów kosmetycznych w Stanach to już wszystko. Tak jak pisałam wcześniej, dostałam także sporo kosmetyków
od - xbebe18. Prezenty od Pauliny pokażę w kolejnej notatce.
Kupiłam też troszkę innych akcesoriów, butów i ciuchów, ale nie wiem czy mielibyście chęć je także zobaczyć? Dajcie znać.

Magda

32 komentarze:

  1. z niecierpliwością czekam na pełną recenzje kremu marki EOS :D ja pewnie chwyciłabym go z półki już tylko ze względu na świetne opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się przygotować za pewien czas notkę na jego temat.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nie za dużo ich, ale jestem zadowolona.

      Usuń
  3. świetne zakupy :) najbardziej zazdroszczę filtrów! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Krem do rąk ma ciekawe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Eos jest piękny, zakupy super:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Krem do rąk ma naprawdę fajne opakowanie ;) Jestem gadżeciarą więc na pewno też bym się na niego skusiła.
    O filtrach z Neutrogeny słyszałam wiele dobrego, szkoda, że u nas nie są one dostępne bo z chęcią także bym je wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Ulta na półce widziałam całą masę filtrów Neutrogeny, aż trudno się było zcdecydować.

      Usuń
  7. Oczywiście, że chcielibyśmy zobaczyć:D Ja tam chcę wszystko zobaczyć co się da:) Ja w tym roku jadę akurat do Chicago więc Twoje listy zakupów są dla mnie baaaaardzo przdatne, już kilka produktów dopisałam o swojej listy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super zakupy, zaciekawił mnie ten krem do rąk zwłaszcza opakowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. super zakupy ;) zazdroszczę ! najbardziej mi się marzy krem do rąk eos ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że niedługo będzie dostępny w PL w sklepach internetowych.

      Usuń
  10. Aaaa, jakie świetne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale czeka Cię wielkie testowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale świetne zakupy. Kremik do rąk wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. czekam na recenzję szczotki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Założyłam sobie, że recenzję zrobię po 10 miesiącach używania. Jeszcze nie minęły, ale oczywiście recenzja będzie.

      Usuń
  14. Produkty eos mają niezwykle ciekawe opakowanie i nie ukrywam że dla samych nawet opakowań chętnie bym po nie sięgnęła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Opakowania są świetne.

      Usuń
  15. Też mam ochotę na szczoteczkę ale z Sisheido :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ją 2 tyg. od koleżanki i moim zdaniem Clarisonic biję ją na głowę, szyję i wszystko:)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Niestety nie pamiętam. To zakupy sprzed 16 miesięcy:)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Proszę o nie reklamowanie w komentarzach swoich stron, blogów, sklepów itp. Będę wdzięczna za nie linkowanie i uszanowanie tego. W innym przypadku będę je natychmiast kasować.
Magdalena