piątek, 31 maja 2013

Piękne stopy na lato? Tony Moly Shiny Foot Peeling Liquid. Recenzja.

Pisałam o nim krótko w denku z kwietnia >>. Obiecałam osobną recenzję. Oto ona.

Tony Moly Shiny Foot Peeling Liquid. Peeling do stóp z kwasami - w formie płynu.



Kupiłam ten produkt we wrześniu 2012 na ebay z Korei i zupełnie o nim zapomniałam. Na początku kwietnia na ok. 3 tyg. przed urlopem odkryłam go w czeluściach szuflady i postanowiłam zastosować. Niesamowicie pozytywnie mnie zaskoczył.

Co to w ogóle jest?
1. Peeling do stóp z kwasami. Ma postać płynu (jak woda) zamkniętego w 2 opakowaniach w kształcie stóp:)
2. W kartoniku otrzymujemy wspomniane 2 saszetki + 2 specjalne białe skarpetki foliowe wyściełane wewnątrz przyjemną tkaniną.


3. Produkt zużywamy w całości na raz.
4. Wg producenta kosmetyk ma dokładnie złuszczyć nam martwy naskórek na całych stopach. Sprawić by były miękkie, gładkie i miłe w dotyku. Po jego użyciu nasza skóra powinna być jaśniejsza, zdrowa, cudowanie zadbana czyli stópki jak u niemowlaka:) Obiecuje się nam efekt jak po drogim zabiegu w salonie SPA. Bez żadnego wysiłku fizycznego, ścierania, używania wymyślnych tarek, nożyków itp. Bez bólu, szczypania itp.

Jak stosujemy?



1. Na każdą czystą suchą stopę zakładamy osobną skarpetkę. Są one wysokie. Wyraźnie poza kostkę.
2. Do każdej skarpety wlewamy osobną całą saszetkę. Lekko potrząsamy nogą by płyn się dobrze rozprowadził po całości.
Ja jeszcze dłońmi dobrze dociskałam folię. Związujemy tasiemkami na górze.
3. Instrukcja podaje by czekać 1-1,5 h. Moja rada by trzymać stopy w płynie 1,5 h. Osobiście miałam skarpetki na sobie dokładnie 1,40 h.



4. Zdejmujemy i wyrzucamy. Skórę osuszamy.
5. Złuszczanie nie pojawia się od razu. Następuje to po 4-6 dniach. Po tym czasie skóra schodzi płatami i samoistnie bezboleśnie odpada. Ważne by nie pomagać jej w tym! Nie odrywam zatem jej sami. Nie trzemy tarką czy innymi narzędziami. Myjemy tylko stopy normalnie każdego dnia, kremujemy jeśli mamy taki zwyczaj i tyle.
6. Łuszczenie może trwać różnie czasowo. W zależności od grubości naszego martwego naskórka i stanu stóp. U jednych to może być 4 dni. U innych tydzień albo 10 dni.



Czy działa?
1. Peeling zadziałał u mnie znakomicie.
2. Po 3-4 dniach od aplikacji skóra na stopach zaczęła się łuszczyć. Na początku nieśmiało, małymi skrawkami. Po 5-6 dniach odpadała całymi płatami. Tam gdzie miałam lekkie zgrubienia (mam takie miejsce od lat na jednym palcu + na jednej pięcie), cały martwy naskórek odpadł idealnie. Proces ten trwał około tygodnia.
3. Zero bólu, szczypania, swędzenia itp.
4. Zapach po otwarciu saszetek mocno alkoholowy, ale po paru minutach totalnie niewyczuwalny.


4. Po 7 dniach stopy były pięknie gładkie, jaśniejsze, niezwykle miękkie. Bez zrogowaceń, twardych miejsc. Czułam jakbym pozbyła się z nich kilogramów skóry, a wcale nie były jakieś zaniedbane. Aż chciało się je gładzić, dotykać i pokazywać światu:) Na wakacjach w Stanach zero problemu! Stan świetnych stóp utrzymywał się kilka tygodni.
5. Pozbyłam się niechcianego naskórka nie tylko z pięt i spodniej części stopy. Ku mojemu zdziwieniu skóra także schodziła z palcy, między nimi oraz z wierzchniej strony stóp, choć oczywiście w mniejszym zakresie.
6. Krem jaki zawsze stosuje na noc, zaczął się o wiele lepiej lepiej wchłaniać. Skóra zwyczajnie miała lepszą możliwość jego absorpcji. Działanie zatem składników stało się o wiele skuteczniejsze.
7. Nie bójcie się, że jak skóra zejdzie to będzie Was coś boleć, szczypać lub odczujecie dyskomfort podczas chodzenia. Nic takiego nie ma miejsca. Ważne by jednak pamiętać, iż nie zdzieramy skóry samemu, bo np. nas denerwuje. Ona wie kiedy ma odpaść sama. Jeśli zaczniemy kombinować możemy porobić sobie rany i wtedy ból pojawi się na bank.

O czym warto pamiętać?
1. Jeśli wybieracie się na wakacje za kilka dni, a nawet tydzień to zdecydowanie odradzam zastosowanie tego kosmetyku. Chyba, że na urlopie będziecie zakrywać stopy i cały czas chodzić w skarpetach.

 

2. Temu produktowi trzeba dać czas. Moja rada by przed wyjazdem czy też wystawianiem gdziekolwiek swoich stóp publicznie, dać sobie czas min. 2 tyg (a nawet 3) na działanie tego peelingu.
3. Skóra naprawdę schodzi płatami. Nie wygląda to estetycznie. Wręcz naprawdę kiepsko. Radziłabym zrezygnować też np. z basenu. Będziecie w nim zostawiać bowiem swój materiał genetyczny:)
4. Będąc w domu także radzę zakładać skarpety, bo skórę zostawia się wszędzie. Ja najwięcej gubiłam je w czasie snu. Rano kiedy wstawałam, na prześcieradle miałam masy naskórka. W zdejmowanych skarpetach po całym dniu - również:)
5. Warto się jednak pomęczyć. Efekty są tego warte. Akurat ja użyłam tego specyfiku w kwietniu kiedy to w Polsce mieliśmy nawrót zimy. Nie miałam w związku z tym nawet jak wystawiać odkrytych stóp na widok publiczny.
6. Dyskomfort możemy także poczuć podczas 1,5 h siedzenia z peelingiem na stopach. Mamy bowiem przez ten czas zanurzone nogi jakby w wodzie. Nie jest ona ciepła. Choć w miesiącach letnich może być to przyjemne. Ja aplikacji dokonałam, kiedy temperatury na zewnątrz były niskie i po 40 min. czułam nieprzyjemne zimno na stopach i nie było to miłe.  Ale nałożyłam na folię ciepłe zwykłe skarpety i od razu lepiej. Miałam także wrażenie, że wtedy płyn lepiej dotykał skóry czyli efektowniej działał. Polecam takie rozwiązanie.

Gdzie kupić i jakie są koszty?
1. Ok. 9 m-cy temu płaciłam za niego na ebay około 20-22 PLN. Dostawa była bezpłatna. Teraz widzę, że cena waha się od 27-33 PLN. Wszystko zależy od kursu dolara i sprzedawcy.
2. Znajdziecie go u wielu sprzedawców koreańskich na ebay. Zwykle przesyłka nic nie kosztuje.

 

Podsumowanie
1. Zdecydowanie polecam produkt. Szczególnie przed urlopami itp. Efekt na stopach utrzymuje się bardzo długo. Przynajmniej u mnie tak było. Przez 1,5 miesiąca stopy miałam cały czas w takim samym stanie gładkości. Pamiętajcie jednak, że ważne jest by dodatkowo każdego dnia dobrze tą część naszego ciała nawilżać i natłuszczać.
2. Nie należy spodziewać się, że peeling ten raz na zawsze usunie nam martwy naskórek. Przecież on w koło narasta i na to cudów nie ma. Wg mnie jednak warto choć raz spróbować ten wynalazek.
3. Rezultaty znacząco przewyższają efekty tradycyjnego peelingu chemicznego, enzymatycznego czy też samodzielnego ścieranie naskórka różnymi narzędziami.
4. Słyszałam, że jakiś sklep internetowy w Polsce (nie wiem jaki) sprzedaje kosmetyk o identycznym działaniu za ok 100 PLN. Nie dajcie się zwieść. To Azja wymyśliła ten patent. Nie ma co przepłacać.
5. Kupię go na bank ponownie. Pewnie pod koniec czerwca. Polecam!


Uważacie, że to fajne rozwiązanie? Może używałyście tego kosmetyku? Jeśli tak podzielcie się doświadczeniami.
Skorzystam i ja i inni czytelnicy.

Pozdrawiam:)
Magda

51 komentarzy:

  1. Czaję się na ten kosmetyk już od dłuższego czasu, bo zbiera świetne opinie, no i działa jak powinien. W zasadzie chcę kupić mojemu mężczyźnie, ale nie jestem pewna, czy zniósłby cierpliwie odpadanie naskórka... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz nie ma upałów. Faceci głównie chodzą w skarpetach. Wszystko złuszcza się w ciągu dnia do skarpety, więc nie sądzę by to był taki problem:)

      Usuń
  2. Wow, szczerze mówiąc zaciekawił mnie ten produkt zwłaszcza, że daje takie efekty :) W sumie jest bardzo praktyczny bo każdy może robić to co chce a on robi wszystko za nas :) Więc w sumie szkoda by było się nie skusić. Jedyny mankament to pewnie to zamawianie.. ech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamawianie na eybay to nie jest żaden problem. Dwa kliknięcia i już:)

      Usuń
  3. Wygląda na bardzo fajny produkt:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś bardzo podobnego pokazywała ostatnio na swoim blogu Niecierpek.
    Tylko, że jej wersja była sporo droższa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba bym się nie umiała powstrzymać przed odrywaniem martwego naskórka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w zasadzie sam odpadał i najczęściej w nocy, więc spokojnie dałam radę i nawet nie kusiło.

      Usuń
  6. Chyba się skuszę,bo moje stópki są w opłakanym stanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja masz duży problem to radziłabym potrzymać dłużej płyn na stopach tak ok. 2 h.

      Usuń
    2. A nie wiesz,gdzie mogę je dostać bo na allegro nie znalazłam?

      Usuń
    3. Zapraszam do przeczytania postu. Jest tam dokładnie powiedziane gdzie ja kupowałam.

      Usuń
  7. Czytałam o nim juz dawno, dawno. Dobrze wiedzieć, że można go dostać na e-Bay-u. Widze, że obietnice producenta spełnił w 110%.

    OdpowiedzUsuń
  8. Po taki produkt sięgnę z czystą przyjemnością :)
    Magdo, a mówisz, że po zastosowaniu tego peelingu w trakcie czekania na złuszczenie naskórka można kremować stopy? Nie trzeba odczekać aż ten naskórek zejdzie żeby nałożyć krem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja normalnie kremowałam. Nie kładłam grubej warstwy, ani żadnych masek, ale zwykły krem. Miałam wrażenie, że dzięki temu też naskórek się szybciej zmiękczał i szybciej odpadał. Ale może to być złudzenie:) Jeśli ktoś chce odczekać i nie smarować to nie widzę problemu. Można tak zrobić.

      Usuń
    2. Pytałam Magdo z ciekawości, bo ostatnio czytałam recenzję dosyć drogiego odpowiednika tego produktu, i tam przy nim było napisane, żeby niczym nie smarować. Chociaż na ten za ok. 100 zł się nie skuszę - wolę zakupić opisywany przez Ciebie bo najważniejsze jest działanie :)

      Usuń
    3. Magdo, zamówiłam sobie na ebayu ten produkt, mam nadzieję, że ja również będę z niego zadowolona :)
      To moje pierwsze w życiu zamówienie z ebayu. Powiedz mi, czy długo czekałaś na przesyłkę?

      Usuń
    4. To bardzo różnie bywa. Zależy czy produkt idzie z Korei czy z Chin czy np. Tajwanu. Moje doświadczenia są takie, że najszybciej idzie z Korei. Czasem jest tak, że nawet w tydzień miałam przesyłki, ale zwykle 10 dni tak średnio. Do 2 tyg. max. Ale słyszałam, że niektórzy czekają do 3 tyg. U mnie max były to dwa.

      Usuń
    5. Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź :)
      Ten idzie z Korei, więc może jakoś w miarę szybko dojdzie, choć najważniejsze dla mnie jest to żeby w ogóle doszedł ;)

      Usuń
  9. Wszystkie recenzje, ktore czytalam, byly pozytywne :-) Kisys sie skusze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem warto choć raz spróbować.

      Usuń
  10. Pokusiłas pewnie będę buszowac po ebayu :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawi mnie ta metoda boje się tylko czy naprawdę wszystko będzie ok.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mojej mamie by się coś takiego przydało:)) Poszukam go na Internecie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona.

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Wiele firm zachodnich skopiowało niejako ten kosmetyk, ale liczą sobie jak za zboże.

      Usuń
  15. Bardzo ladny blog:) A czy sa jakies problemy z wysylka z Korei?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od lat wiele kupuje na ebay rzeczy z Korei i nigdy nie miałam problemu z dostawą. Staram się jednak wybierać Sprzedawców sprawdzonych i patrzeć na opinie o nich wystawiane przez Kupujących. Paczki dochodzą całkiem szybko. Są bardzo dobrze zapakowane i generalnie kontakt z Koreańczykami wg mnie jest wzorcowy.

      Usuń

  16. po ściągnięciu skórę osuszamy> nie zmywamy tego niczym? hmm ja mam preparat złuszczający do pedicure profesjonalnego na bazie kwasów i może bym tak spróbowała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie myłam po ściągnięciu tych skarpet stóp. Robiłam to na noc. Osuszyłam i poszłam spać, a rano umyłam stopy jak zawsze pod prysznicem.
      Jeśli masz taki preparat to ja bym spróbowała. Myślę, że może podziałać tak samo.

      Usuń
  17. Wow. Bardzo zaciekawiłaś mnie tym cudem, ale troszkę się przeraziłam:) Skóra schodzi patami? Aż tak?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego ile masz na stopach martwego naskórka. Ja od lat robię regularny zabieg na stopy u kosmetyczki i wydawało mi się, że mam mało martwego naskórka, a tu proszę płaty skóry. Zależy też ile mamy lat. Wiadomo, że osoby nastoletnie mają inną skórę niż starsze. Ja jestem osobą po 30. Dbam o stopy ale moja skóra na nich była wiadomo, że lepsza niż jak miałam 18:) Z wiekiem wzrasta tendencja do szybszego rogowacenia. Wszystko też zależy od butów jaki nosimy, tego ile chodzimy i tendencji genetycznych oraz potliwości stóp.

      Usuń
  18. kiedyś już gdzieś czytałam o takim produkcie i bardzo mnie zaciekawił :) myślę, że wypróbuję, mam małe pytanko - czy martwy naskórek schodził Ci tylko ze spodu stopy, czy z wierzchu też ? zastanawiam się, czy ta łuszcząca skóra będzie się dała ukryć w balerinach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam o tym w poście. Skóra z wierzchu schodziła mi także ale w mniejszym zakresie. Głównie oczywiście schodziła płatami z pięt i ze spodu stop, ale z wierzchu także, jednak w tym miejscu trwało to góra 2 dni. Między palcami i na palach też naskórek się łuszczył. Ale tak jak pisałam u mnie głównie to następowało w nocy. Skóra z wierzchu stopy bardzo szybko odpada i wystarczy prysznicem ją potraktować każdego dnia czy jak myjemy dłonią i sama odpada szybko. Więcej czasu potrzebuje na piętach i wtedy nie schodzi tak łatwo po dotknięciu i nie radzę samemu też zrywać. To naprawdę nie jest taki dramat:) Zresztą jeśli masz mało zrogowaconego naskórka to będzie to szybciej trwało i łuszczenie będzie mniejsze. Wszystko też zalezy od naszego wieku. Myślę, że jesteś młodsza ode mnie i to sporo, a młodsze osoby wiadomo, że rogowacenie naskórka mają mniejsze. Kwas jest na tyle inteligentny, że tyka tylko to co martwe. Zdrowego naskórka nie bierze:) Uważam, że w balerinach spokojnie dasz radę w tym czasie chodzić i nikt nic nie zobaczy. Dobrze też jest założyć stopki.

      Usuń
    2. faktycznie wspomniałaś o tym w recenzji - przeoczyłam ;) jutro zasiadam do ebaya i zamawiam to cudo :))

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona. Daj znać jak rezultaty u Ciebie.

      Usuń
  19. bardzo fajny wynalazek :D, ja najbardziej obawiam się tego że coś się stanie z paznokciami, możesz się na ten temat wypowiedzieć? te 30 zł to spoko widziałam właśnie inne rodzaje i kosztowały ponad 100 zł dlatego trzeba szukać najtańszych odpowiedników pod warunkiem że skład podobny no i działanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Azja wymyśliła ten patent, Zachód to skopiował. Nie odwrotnie. To zatem produkt zachodni jest odpowiednikiem koreańskiego, a nie odwrotnie:) Nam się często wydaje, że to my na Zachodzie wymyślamy różne nowinki kosmetyczne, a tak się składa, że to Azja jest od kilkunastu lat prekursorem kosmetycznym. Tylko ma mniejszą ekspansję na Zachód, głównie marketingową. Zachód ściąga pomysły ze Wschodu i 3 -krotnie czasem liczy sobie za daną rzecz, a wcale tego nie wymyślił:)
      Co do paznokci. Peeling nic na nie nie zadziałał. Z paznokciami u mnie nie stało się nic złego. Zero łuszczenia tam, złamań itp. Oczywiście zabieg robiłam przy zmytym na nich lakierze.

      Usuń
  20. Kochana właśnie mnie przekonałaś. Pędzę szukać tego cacka na ebay-u.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, ze przypadnie Ci do gustu jak mi.

      Usuń
  21. mam pytanie, czy te dwie saszetki wystarczy Ci na całą serie regeneracji Twoich stóp?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę nie rozumiem? Serię? W poście podałam, że te dwie saszetki są na raz do użycia na dwie stopy.

      Usuń
  22. Muszę taki kupić :) Bo mam straszne pięty :( A foot peel magic troche przy drogi

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Proszę o nie reklamowanie w komentarzach swoich stron, blogów, sklepów itp. Będę wdzięczna za nie linkowanie i uszanowanie tego. W innym przypadku będę je natychmiast kasować.
Magdalena