piątek, 13 lipca 2012

Parfois - zakupy. Kilka rzeczy bez których da się obyć...tylko po co?:)

Kilka przedurlopowych zakupów. Weszłam po jedną rzecz, a wyszłam z kilkoma....Szkoda gadać:) Oczy są zdradliwe i nieobliczalne:)


Bransoletka stylizowana na "starą". Połączenie koloru starego złota + perły.


Regulowana - to ważne dla mnie. Mam bardzo szczupłe nadgarstki.
Kosztowała około 34 PLN. Już dokładnie nie pamiętam. Noszę od dnia zakupu ok. tygodnia temu - codziennie.
Bardzo ją polubiłam. Niesamowicie wygodna.

                                                              
             Kolejna to zestaw bransoletek - kilka w jednym. Można nosić je na raz lub rozdzielać.
Elementy turkusu mnie "wzięły":) i fakt, że jest ich dużo.

      

Koszt ok. 20 PLN.

                                                  
                                                                   
 Szal srebrny z domieszką jakby lawendy/lekkiego fioletu. Zwiewny i bardzo miły w dotyku.

      
Kosztował 27 PLN. Był przeceniony z 39,90 PLN.
    
 Zegarek na różowo-koralowym pasku. Przyznam, że jestem maniaczką zegarków. Nie tylko na rękę:) Mam ich całkiem sporo. Od kilku lat mam fazę na duże zegarki.


        
                               
Chciałam coś na wakacje z kolorem, a jednocześnie by był praktyczny na urlop i nie za drogi.
Z wyższej półki markowe zegarki kupuje raczej bardziej klasyczne. Ten myślę, że w sam raz spełnia moje wymagania.

                                   
Kosztował 108 PLN i wiem, że jeszcze był niebieski.      

Lubicie sklep Parfois czy raczej średnio?

Ja dopinam ostatnie sprawy przed urlopem. Dziś ostatni dzień pracy. Huraaaa!
Jutro wielkie pakowanie, a w niedzielę w drogę!
2 tyg. wolności!
             Magda:)