środa, 7 sierpnia 2013

TAG: 50 faktów o mnie. Dziś pierwsza połowa czyli 25:)


1. Nigdy nie grałam w żadną grę komputerową, telewizyjną czy komórkową.

2. Od 14 roku życia co lato wyjeżdżam pod namiot. Nie było jeszcze takiego roku bym zaniedbała tą tradycję i mam nadzieję, że nigdy się to nie zmieni. Co więcej w dużej mierze nadal spędzam czas pod namiotem z tymi samymi ludźmi co w czasach nastoletnich.

3. Uwielbiam latać samolotem.

4. W dzieciństwie i jako nastolatka zajmowałam się tkactwem igłowym gobelin. Przez lata uczęszczałam 2-3 razy w tyg. na zajęcia koła tkackiego. Kochałam to. W moim rodzinnym domu do dziś jest wiele prac przeze mnie wykonanych. 
Całkiem niedawno ponownie zasiadłam do płótna i okazało się, że z tym jest jak z jazdą na rowerze. Nie zapomina się nigdy. Wystarczyło 10 min. i ponownie igła chodziła w moich rękach jak szalona:)

5. Nienawidzę prasować. Rzadko to robię. Najgorsza z domowych czynności.

6. Przebiegłam Półmaraton Warszawski. Brałam także udział w wielu innych dłuższych i krótszych biegach ulicznych jak np. Bieg Powstania Warszawskiego.

7. Pasjami kocham sushi. Skończyłam również kurs jego przygotowywania.

8. Gdy miałam 12 lat potrącił mnie motor. Nic wielkiego się nie stało, ale na niecałe 3 dni wylądowałam w szpitalu. Na dziecięcym oddziale byłam jedyną dziewczynką. Po 18 godzinach pobytu zwerbowałam około 15 chłopców do ucieczki. Wszystkich chodzących:) Rozpisałam szczegółowo nocny potajemny plan ewakuacji z 7 piętra po balkonach, kratach i rurach. Wszystko dało w łeb, kiedy to "piguła" złapała nas, jak pod łóżkami wiążemy prześcieradła supłami w długą linę.
Oddziałowa, kiedy wychodziłam ze szpitala, powiedziała do mojej mamy: "Jedna dziewczynka, a tyle zamieszania. Z chłopcami nigdy nie mieliśmy takich problemów!".
:)

9. Od dziecka nie słodzę herbaty.

10. Do 15 roku życia dzieliłam pokój ze starszym bratem.

11. Mój brat jest moim największym przyjacielem.

12. Uwielbiam gotować i raczyć posiłkami bliskich i przyjaciół.

13. Sypiam nago od kilkunastu lat.

14. Nie umiem zasnąć, kiedy jest zamknięte okno. W sypialni mam otwarte co noc 365 dni w roku. W największy mróz również.

15. Wzruszają mnie starsi ludzie.

16. Gdy mam nerwa lub nie mogę spać, często szoruje precyzyjnie fugi i gres na podłodze szczotką do zębów. 

17. Jestem uzależniona od wyjazdów i planowania w koło nowych, mniejszych i większych podróży.

18. Nie potrafiłabym dnia urlopu spędzić w domu i na szczęście nigdy jeszcze mi się to nie przytrafiło.

19. Całymi latami nienawidziłam budyniu, ptasiego mleczka i pączków. Na sam widok miałam odruch wymiotny. Dopiero niedawno uraz mi przeszedł, ale nadal mogę spokojnie się bez tych rzeczy obyć.

20. Nie zjem sezamków. Obrzydlistwo.

21. Bardzo lubię gry planszowe i jestem w nich naprawdę dobra.

22. Podczas całej edukacji moim ulubionym przedmiotem była matematyka. Nigdy nie miałam z nią problemów. 

23. Bardzo chciałabym przejechać się kombajnem i móc go poprowadzić.

24. Mam chorobę lokomocyjną. Teraz raczej utajoną, ale czasem się odzywa. Dawniej nie raz uprzykrzyła mi podróż. Nie dotyczy to kompletnie lotów samolotem i jazdy pociągiem.

25. Nie mam drugiego imienia i bardzo jestem wdzięczna za to rodzicom.


Interesuje Was część druga? Chcecie poczytać?
Kilka innych informacji o mnie znajdziecie w podobnym tag'u z ubiegłego roku: 7 prawd o mnie >>. Zapraszam do zajrzenia.

Pozdrawiam:)
Magda

piątek, 2 sierpnia 2013

Dobroci z Ameryki. Kosmetyki, woski, bielizna.

Wczoraj miałam możliwość spędzić wieczór z koleżanką poznaną na wakacjach w San Francisco. Iwona aktualnie jest w Polsce na urlopie. Była tak dobra, że przywiozła mi ze Stanów kilka rzeczy. Część z nich kupiła mi kochana Paulina - xbebe18. Dzięki Wam obydwu bardzo, bardzo!


Zapachowe kostki woskowe do kominka, o jakich nie raz słyszałam w filmikach Pauliny. Będąc w Stanach miałam je kupić, ale zupełnie o tym zapomniałam. 


Teraz mam zapas 3 różnych opakowań i dziś będą pierwsze testy. W Polsce nigdzie ich nie widziałam. Jestem bardzo ciekawa czy je pokocham tak jak Paula:)


Mydła Bath & Body Works. Mają postać musu i pachną obłędnie. W Polsce głównie można dostać te rzadkie w postaci pianki i w zasadzie tylko ten rodzaj bywa na przecenach. Ja zdecydowanie wolę tą gęstą wersję z drobinkami. Miałam już truskawkę i była wspaniała. Teraz pora na Vanilla Berry Sorbet i Island Nectar.


Iwona podarowała mi dwa produkty Pacifica.
Małą wersje kremu Alight Multi-Mineral BB Cream oraz balsam do ust z lekkim kolorem - Guava Berry Color Quench Lip Tint. Kompletnie nie znam tej marki i chętnie wypróbuje.


Jestem bardzo zadowolona z bielizny kupionej na wiosnę w Victoria's Secret w SF (post na ten temat tu >>), dlatego poprosiłam Iwonę o zakup kolejnego zestawu 5 par fig. Zapas teraz mam porządny:)

  Zakupy, prezenty i pogaduchy z Iwoną przy sushi i nie tylko, przypomniały mi piękny czas spędzony na Zachodnim Wybrzeżu Stanów, aż się łezka zakręciła...Może jeszcze tam wrócę, kto to wie...

Pozdrawiam Was już prawie weekendowo:)
Magda