Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bioderma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bioderma. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 listopada 2014

Wyniki rozdania z Bioderma Matricium. 15 szczęśliwców wylosowanych.

Każdy kto brał udział w rozdaniu z Biodermą pewnie jest ciekawy, czy wygrał? Spieszę z wynikami. 

Poniżej lista 15 szczęśliwców, które otrzymają startowe sety kuracji Bioderma Matricium.
  1. alieneczka
  2. Anna Gerszendorf
  3. Anais Roue
  4. Aga Kamil
  5. Naughty Girl
  6. tova1
  7. Gosia Gonia Gonia
  8. mrumru
  9. dobiezka
  10. bluegirl.ewa
  11. carrie-bee
  12. Monia
  13. Rarity
  14. dagmarka
  15. Magda n

Gratulacje! Cieszę się, że będziecie mogli wstępnie produkt przetestować. U mnie kosmetyk spisał się na medal. Recenzja  tu >>.

Powyższe osoby proszę o przysłanie na mojego maila adresu do wysyłki. Czekam na wiadomość do 5 dni.
Zostaną one przekazane sponsorowi nagród marce Biodermaktóra zajmie się wysyłką nagród.

Pozdrawiam!

poniedziałek, 6 października 2014

Bioderma MATRICIUM 30-dniowa intensywnie regenerująca kuracja. Recenzja.


Bioderma zaproponowała mi testy tego kosmetyku. MATRICIUM® to 30-dniowa intensywnie regenerująca kuracja dla skóry. Skorzystałam i dziś opowiem Wam, jakie rezultaty u mnie przyniosła.

MATRICIUM® to pierwszy wyrób medyczny intensywnie regenerujący skórę. MATRICIUM® złożone jest z biokompatybilnych składników aktywnych (występujących naturalnie w skórze), które są przyswajane przez skórę. Działanie MATRICIUM® poparte jest 14 latami badań i aż 74 badaniami klinicznymi.

Sterylny wyrób medyczny
ŚWIATOWE ODKRYCIE DERMATOLOGICZNE
 30-dniowa intensywnie regenerująca kuracja 
 Światowy patent, który przywraca komórkom właściwą dla młodej skóry zdolność do regeneracji i odbudowy 
 Dostarcza skórze niezbędne substancje zapewniające jej optymalne funkcjonowanie 
 Posiada status wyrobu medycznego klasy IIA
 Opatentowane połączenie biokompatybilnych składników aktywnych 
 Dostarcza komórkom wszystkie niezbędne składniki odżywcze, tworząc im optymalne środowisko do odbudowy, dzięki temu procesy regeneracji zachodzą szybciej i efektywniej
 Tworząc optymalne środowisko komórkom, pobudza do regeneracji zarówno naskórek jak i skórę właściwą, dzięki czemu uzyskany efekt jest dogłębny, a przez to bardziej trwały
 Zastosowanie MATRICIUM® wpływa na wzmocnienie rezultatów zabiegów dermatologicznych i estetycznych oraz szybszą odbudowę skóry; produkt można stosować nie tylko po zabiegu, a również w przerwie między procedurami, jeżeli jest to seria zabiegów

WSKAZANIA:
 Skóra po zabiegach dermatologicznych lub kosmetycznych
 Powierzchniowe zmiany skórne (nie sączące, nie krwawiące), nacięcia, oparzenia I stopnia, łuszczenie skóry
 Skóra poddana działaniu niekorzystnych czynników zewnętrznych lub wewnętrznych (promieniowanie UV, wysokie/niskie temperatury, stres, tytoń), problemy hormonalne wywołujące suchość i podrażnienia skóry

  
WŁAŚCIWOŚCI:
 Formuła bezzapachowa, nie zawiera konserwantów, alkoholu ani barwników
 100% biokompatybilny
 30 sterylnych dawek x 1 ml



Sposób użycia
 1 ampułka dziennie przez okres 30 dni, kuracja powinna być powtarzana 4x w roku
 Po zabiegach dermatologicznych – 1 ampułka 2x dziennie, aż do momentu widocznej poprawy stanu skóry
 Ampułka powinna być zużyta do 12 godzin po otwarciu

Skład
AQUA/WATHER/EAU, SODIUM CHLORIDE, GLUCOSE, SODIUM HYALU-RONATE, ALANYL GLUTAMINE, DISODIUM PHOSPHATE, ARGININE HCL, SODIUM ACETATE, LACTIS PROTEINUM/WHEY PROTEIN/PROTEINE DU PETIT LAIT, SERINE, LEUCINE, MAGNESIUM CHLORIDE, POTASSIUM CHLORIDE, MANNITOL, FRUCTOOLIGOSACCHARIDES, RHAMNOSE, XYLITOL, VALINE, SODIUM PYRUVATE, LYSINE HCL, HISTIDINE HCL, PROLINE, CYSTEINE HCL, HYDROKSYPROLINE, GLUTAMIC ACID, ASPARAGINE, THREONINE, INOSITOL, ADENINE, ALANINE, ASPARTIC ACID, GLYCINE, METHIONINE, TYROSINE, PHENYLALANINE, TRYPTOPHAN, LACTIC ACID, ISOLEUCINE, SODIUM SULFATE, FOLIC ACID, FERROUS SULFATE, CALCIUM PANTOTHENATE, THIAMINE HCL, PYRIODOXINE HCL, NIACINAMIDE ASCORBIC ACID, THYMIDINE, CYANOCOBALAMIN, THIOCTIC ACID, RIBOFLAVIN, SODIUM METASILICATE, ZINC SULFATE, ADENOSINE, GUANINE, DEOXYRIBOSE, RIBOSE, BIOTIN, AMMONIUM MOLYBDATE, AMMONIUM VANADATE, COPPER SULFATE, MANGANESE CHLORIDE

Opakowanie
Estetyczne pudełko/kartonik z wysuwanym wnętrzem. W nim 30 ampułek o pojemności 1 ml każda. Są bardzo łatwe w otwieraniu. Połączone ze sobą w paski po kilka sztuk. Lekkie. Elegancko wykonane. Z białego tworzywa.


Cena
Ok. 190 PLN/30 x 1 ml. Czasami można kupić kosmetyk na promocji w granicach 130-150 PLN.

Gdzie kupić?
W większości sieciowych aptek jak np. Super-Pharm, Apteka Magiczna itp. Również w mniejszych aptekach i online. 

Zapach
Bez zapachu.

Konsystencja
Praktycznie to woda, może płyn jest lekko od niej gęściejszy. Bezbarwny.

Wydajność
Cała kuracja trwa 30 dni.


Moja opinia
  1. Wysokiej jakości produkt. Sprawdził się znakomicie. Naprawdę działa i szczerze mogę go polecić praktycznie każdemu.
  2. Mniej więcej po 3-4 dniach zauważyłam pierwsze działanie. Skóra była jaśniejsza, koloryt bardziej wyrównany. Zdrowsza, pełna energii i ładnie napięta.
  3. Z każdym kolejnym dniem pozytywnych efektów przybywało. Płyn świetnie leczy skórę. Goi w mig wszelkie podrażnienia, zaczerwienienia. Uspokaja skórę i działa rewelacyjnie na moje naczynka. Stały się mniej aktywne, dużo słabiej widoczne i nie tak nadmiernie reagujące na czynniki typu zmienność temperatury, stres, nawet zjedzenie gorącej zupy (wszyscy cierpiący na efekt rumienia, wiedzą o czym piszę:)).
  4. Produkt pozwala na błyskawiczne znikanie wszelkich ranek, wyprysków, krostek. 
  5. Zmniejsza widoczność zmarszczek, niejako je wypycha. Ujędrnia, nadaje skórze elastyczność i miękkość.
  6. Nie wiem czemu, ale miałam dziwne obawy, że Metricium nie będzie nawilżać. Myliłam się. Nawadnia znakomicie. Zero problemów z suchymi skórkami, ściągnięciem skóry, suchością.
  7. Aplikowałam każdego dnia na twarz, szyję i dekolt. Głównie na noc. Kilka razy na dzień. Wystarczy "ułamać" koniec ampułki i rozprowadzić płyn na skórze palcami. Wchłania się w sekundę. Nie jest tłusty, lepki. Nie zostawia żadnego filmu. Taki troszkę gęściejszy tonik.
  8. Nie podrażnia, nie wywołuje alergii. Nie zapycha.
  9. W czasie kuracji nie wyskoczył mi żaden pryszcz, żadna krostka, zero tego typu problemów. 
  10. Zmniejsza widoczność porów, nie powoduje przybywania zaskórników i także je optycznie ukrywa.
  11. Skóra zyskuje naturalny blask. Jest promienna, jaśniejsza, bardziej wypoczęta. Wszelka szarość znika. Świetnie trzyma się na niej makijaż i dużo lepiej wygląda każdy make-up.
  12. Zdecydowanie potwierdzam, że odżywia i regeneruje skórę. Po 30 dniach moja skóra zyskała wysoką kondycję. 
  13. Kurację zakończyłam ok. 28 dni temu, a nadal widzę jej efekty. Zdaje sobie jednak sprawę, że bez powtórek ciężko będzie taki stan utrzymać wiecznie.
  14. Każda ampułka jest szczelnie zamknięta. Otwierana tuż przed aplikacją, pozwala nam mieć pewność, że nie płyn nie miał wcześniej kontaktu z powietrzem, nie utlenił się czy nie zanieczyścił. Jest całkowicie sterylny.
  15. Minus? Chyba tylko cena. Dla każdego z nas jednak może ona być różnie odbierana. 

Dla kogo szczególnie? Dla kogo nie?
Matricium docenią głównie osoby z pierwszymi oznakami starzenia się skóry. Ciężko podawać mi tu jakiś wiek, każdy jest inny. Ale polecałabym go szczególnie po 30-tce i dalej. Co nie znaczy, że nie będzie dobry dla młodszych. Jeśli potrzebujecie regeneracji, szybkiego odżywienia, rozjaśnienia i nawodnienia - nie zawiedziecie się. Szczerze polecam też osobą z cerą naczyniową, skłonną do rumienia. To rewelacyjny produkt dla cierpiących na podrażnienia, ranki, zadrapania itp.
Jeśli jesteś nastolatką, bardzo młodą osobą, Twoja skóra jest jędrna, promienna, naturalnie elastyczna, to nie wiem, czy na tym etapie ampułki są Ci potrzebne. Pomyśl o nich może za kilka lat?

Podsumowanie
Duże odkrycie. Spełnia obietnice producenta. Nie mam się do czego przyczepić. Zdecydowany ulubieniec ostatniego czasu. Producent zaleca by kurację powtarzać 4 razy w roku. Cena może odstraszać. Biorąc jednak pod uwagę działanie, jakość i efekty, warto. Ja z całą pewnością za jakiś czas aplikację powtórzę. Jeśli nawet nie 4 razy w roku, to przynajmniej 2. Mało który kosmetyk działa tak kompleksowo jak on i na raz radzi sobie z tyloma problemami. Przy tym jest banalnie prosty w użyciu i nie specjalnie wymaga czasu w jego aplikacji.

W skład serii wchodzą jeszcze inne specyfiki: serum i 3 rodzaje kremów. Więcej o nich poczytać możecie tu >>. Jestem też ich bardzo ciekawa.

Napiszcie swoje spostrzeżenia, jeśli mieliście ten produkt lub inne z gamy. Chętnie wszyscy poczytamy opinie. 

Mogę Wam też zdradzić, że razem z marką Bioderma, przygotowuje dla Was rozdanie, gdzie będziecie mogli zdobyć zestawy startowe kuracji Matricium. Wygrywa 15 szczęśliwców! Bądźcie czujni. Lada moment ruszy zabawa:)

Pozdrawiam!

wtorek, 13 maja 2014

Bioderma Sensibio AR BB Cream Clair Light. Dla ofiar zatrzaśnięcia w solarium lub nałogowych zjadaczy marchewki:) Recenzja.


Otrzymałam go do testów. Krem BB specjalnie dedykowany skórze naczynkowej? Pomyślałam: To coś dla mnie! Bardzo lubię kremy BB, cenię markę Bioderma, a moja cera jest wybitnie naczynkowa. Od lat moim ulubieńcem jest ich krem tonujący Photoderm AR z wysokim filtrem SPF 50+. Zużyłam chyba z 3-4 tubki. Pomyślałam, że wypróbowanie nowości jest super okazją być może do zmiany?
Niestety przetestowanie go w pełni, okazało się praktycznie niemożliwe. Dlaczego? Zapraszam do lektury.

Skład i słowo od producenta


Opakowanie
Tubka 40 ml. Z bardzo praktycznym dozownikiem "dziubkiem". Matowa, ładnie zaprojektowana. Miękki plastik swobodnie pozwala na wyciskanie kremu. Całość zapakowana jest w kartonik.


Cena
Ok. 65-70 PLN/40 ml.

Gdzie kupić?
Tylko apteki stacjonarne lub online.

Zapach
Lekki, typowo kremowy, mało wyczuwalny, przyjemny.

Konsystencja
Bardzo kremowa, przyjemna w rozprowadzaniu, dość gęsta. Nie tłusta, nie sucha. Dla mnie w sam raz. 


Wydajność
Trudno mi ocenić. Nałożyłam produkt tylko 2-3 razy. Jednak wydaje mi się, że należy do bardzo wydajnych i może nam starczyć na kilka miesięcy.

Moja opinia
Moje oczekiwania były duże. Niestety pełen test kosmetyku i jego działania okazał się niemożliwy.
Jak patrzycie na zdjęcia,  już pewnie wiecie dlaczego? 
Tak. Dokładnie. Kolor! Odcień to dla mnie totalna pomyłka. To jest clair light???


Powiedzcie mi, ile znacie osób z takim odcieniem skóry? Ja żadnej. To nie jest beż, to nie jest brąz, to jest zwyczajnie pomarańcz z domieszką jasnej cegły. 

Myślałam: Dostosuje się do odcienia skóry, trzeba dać mu czas, wtopi się. Nic z tych rzeczy. Z czasem jeszcze bardziej wchodzi w orange.


Próbowałam nakładać bardzo mało, wręcz krople. Odcień jest oczywiście wtedy mniej nasycony, ale nie zmienia to faktu, że do ludzi się z tym wyjść nie da.

Dodam, że zdjęcia lekko go rozjaśniają. W rzeczywistości jeszcze jest bardziej nasycony.


Ktoś powie: Ok. Jesteś bladziochem, kolor nie jest Twój. To nie oznacza, że u innych się nie sprawdzi.
Wg mnie nawet osoby o mocno opalonej skórze, naturalnej ciemnej karnacji, średnio zaakceptują kolor teraktory na swojej twarzy. 

Jedynie chyba kobiety mocno przesadzające z solarium, których skóra przypomina sok marchewki, mogą być tu zadowolone. 


Nałożyłam kosmetyk 3 razy, ale nie odważyłam się wyjść z nim poza dom. A przepraszam, wieczorem do śmietnika. Ciemno było:) Na mojej twarzy odcień wygląda komicznie, odcina się koszmarnie od szyi i włosów. Ciężko zatem było mi go w pełni przetestować.

Z tego co zauważyłam, to dobrze się rozprowadza, nie jest tłusty, klejący czy suchy. Podoba mi się wykończenie. Satynowe, lekko rozświetające. Takie jak lubię. Skóra jest przyjemna w dotyku, gładka, nawilżona, czuć jej ukojenie. 
Po kilku godzinach w ogóle się nie starł. Pamiętajcie jednak, że testowałam go wyłącznie w obrębie ścian domu.

Plus za wysoki filtr. 

Trzeba nakładać mało, gdyż może tworzyć maskę. Etykieta zapewnia, że nie, ale z tym się nie zgodzę. Kilka kropel za dużo i efekt szpachli gwarantowany.

Nie prawdą jest też, że dopasowuje się do wszystkich odcieni skóry. Mocno się utlenia.

Co do wyrównania kolorytu, ukrywania naczynek itp. Tego stwierdzić nie mogę. Owszem zaczerwienień nie było mi widać, ale to raczej wynik pomarańczowego odcienia. To już wolę moje naczynka...

Wszystko byłoby super. Istnieje duża szansa, że krem byłby ideałem dla mnie. Niestety odcień go totalnie dyskwalifikuje. Nie wiem, czym kierował się producent tworząc taki kolor. Moim zdaniem jedynie w Meksyku, rezerwatach Indian w Ameryce...byłby dla niego świetny rynek zbytu, ale tu też mam wątpliwości.

Czytałam, że produkt ten ma dwa odcienie. Clair Light jaki mam, jest tym jaśniejszym. Nie wiem jak nazywa się drugi i czy na serio istnieje. Producent mi tego nie potwierdził. W sprzedaży też go nie spotkałam. Boję się nawet pomyśleć, jakby wyglądał jeszcze ciemniejszy...

          
Dla kogo szczególnie? Dla kogo nie?
Nie mogę nikomu tego kremu polecić. Pomarańcz na buzi to nie jest nic gustownego. Chyba, że akurat masz taki naturalny koloryt skóry. Ale jaki jest procent Indian zamieszkujących Europę???
Jeśli planujecie wybrać się na bal przebierańców, to możecie zostać kobietą o imieniu Gorące Słońce, Mówiąca Ryba, Pachnący Kwiat i wtedy charakteryzacja załatwiona. Do tego sukienka z frędzlami, kieł na szyję i gotowe!

Podsumowanie
Zdecydowanie Bioderma powinna pomyśleć nad zmianą odcienia. Ciężko poznać właściwości kremu, kiedy nie można z nim wyjść poza drzwi. 
Kolor kojarzy mi się z dawnymi tanimi samoopalaczami, jakie barwiły skórę na tandetny pomarańcz i przyprawiały wiele kobiet o łzy i pytanie: Jak to teraz zmyć i ile czasu będę musiała ukrywać się przed światem???
Nie mogę tego wynalazku polecić. Szkoda. To chyba pierwszy kosmetyk tej marki, który tak mnie rozczarował. Piękne wykończenie, trwałość ok, dobry filtr, satysfakcjonujące nawilżenie, ale wszystko niszczy paskudny kolor i to jest nie do przeskoczenia.

Co myślicie?