Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja twarzy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 marca 2016

Dermika Hialiq Spectrum Krem nawilżający 30+ na dzień i na noc. Recenzja.

Po dłuższej przerwie wracam do Was z recenzją. Właśnie wykończyłam do dna i chcę podzielić się z Wami opinią. Krem dostałam do testów, ale jak zwykle nie wpłynęło to kompletnie na moje zdanie o nim. Zapraszam do lektury.


Hialuronowy krem nawilżający przeznaczony jest do każdego typu cery dojrzałej 30+, wymagającej nawodnienia, wygładzenia zmarszczek i zmniejszenia objawów starzenia się. Krem zawiera super skuteczny potrójny kwas hialuronowy 3D o różnej wielkości cząsteczek, które działają na trzech poziomach. 
Koncepcja ta umożliwia redukcję zmarszczek w trzech wymiarach - długości, szerokości i głębokości. Wspomagają ją dodatkowo stymulator nowego kolagenu o działaniu ujędrniającym oraz silny nawilżacz dostarczający wodę do komórek skóry. 
Krem ma też doskonałe własności nawilżające oraz ujędrniające. Nadaje skórze świeży i zdrowy wygląd. Cera nabiera młodzieńczej gładkości, staje się ładna, zadbana oraz dobrze chroniona przed utratą wody, wiotczeniem i skutkami starzenia się.

Opakowanie
Szklany elegancki słoiczek owalnego kształtu. Dość ciężki. Ładnie zaprojektowany. Plastikowe lustrzane wieczko. Czasem potrafi się buntować przy zakręcaniu. Całość w kartoniku.

Cena
Bez promocji ok. 57 PLN/50 ml.

Gdzie kupić?
Marka powszechnie dostępna. Krem znajdziecie w większości sieciowych drogerii jak Rossmann, Super Pharm, Hebe, Natura oraz w innych mniejszych sklepach.

Zapach
Delikatny, przyjemny. Typowo kosmetyczny. Z czasem zupełnie niewyczuwalny.

Konsystencja
Lekka, jakby odrobinę żelowa, wodnista. Bardziej rzadsza niż gęsta. Ale nie spływa przy aplikacji. Krem przyjemnie się nakłada, dobrze rozprowadza.


Wydajność
Bardzo w porządku. Mała ilość wystarczy by pokryć twarz, szyję i dekolt.

Moja opinia
  1. Godny polecenia krem nawilżający. Sprawdził. Nie mam suchej czy odwodnionej skóry, ale produkt pięknie zatrzymuje wodę w naskórku. Podczas jego używania zero uczucia ściągnięcia skóry, przesuszonych miejsc itp.
  2. Jest dobrym nawilżaczem dla cery normalnej i tłustej. Jeśli cierpicie na wysoki poziom przesuszenia skóry, może nie wystarczyć.
  3. Duży plus za to, iż nie jest tłusty czy ciężki. Moja twarz takich produktów nie toleruje. Jeżeli preferujecie bogate gęste kremy, może Was rozczarować
  4. Błyskawicznie się wchłania. Czuć przyjemne nawilżenie, ale na twarzy nie tworzy się nieprzyjemna warstwa tłustego filmu.
  5. Lekko napina skórę, nie ściągając jej. Optycznie rozprasowuje drobne zmarszczki. Świetny pod makijaż. Idealny dla śpiochów, którzy w błyskawicznym tempie muszą rano zadbać o siebie i migusiem wykonać makijaż (patrz ja:)).
  6. Cudownie wygładza. Skóra staje się niesamowicie przyjemna w dotyku, świeża, zrelaksowana. 
  7. Zauważyłam, że ładnie koi, wycisza i łagodnie rozjaśnia. Szczególnie po ciężkim dniu czy zbyt krótkim śnie. Zdejmuje z twarzy szarość. Nadaje jej witalności i mogę powiedzieć, że ujędrnia. Choć oczywiście nie jest to efekt mocno trwały i na wysoce spektakularnym poziomie.
  8. Nie zapchał mnie. Nie uczulił.
  9. Stosowałam na zmianę z kremem z kwasami (mniej więcej co drugą noc i co drugi dzień) i taki duet bardzo się sprawdził.
  10. Nie powoduje przetłuszczenia skóry, ale też nie matowi.
  11. Minus, że w słoiczku, a nie w opakowaniu z pompką. Airless znacznie podnosi to estetykę w aplikacji.
  12. W bardzo mroźne dni za słabo ochrania moją naczynkową skórę przed zimnem i wiatrem.
  13. Elegancki design serii wpisuje się w moje gusta. Mamy poczucie, że używamy coś z wyższej półki, a czasem to niezwykle poprawia nam humor:)


Dla kogo szczególnie? Dla kogo nie?
Polecam tym z Was, które szukają przyzwoitego kremu nawilżającego, a nie borykają się z mocno odwodnioną skórą. Rewelacyjny będzie pod makijaż na dzień. Wtedy ewentualnie na noc można zafundować twarzy coś bogatszego. Używałam go zimą, ale jestem przekonana, że jeszcze lepiej sprawdzi się w ciepłe dni, dzięki swojej lekkiej konsystencji i błyskawicznemu wchłanianiu. Dobry dla kobiet po 30 roku życia, szukających kosmetyków nawilżających i dodatkowo walczących z pierwszymi zmarszczkami. Bardzo młode dziewczyny mogą na rynku znaleźć tańsze świetne dla swojej cery kremy. Bardziej dojrzałe panie wg mnie potrzebują czegoś intensywniejszego w działaniu.

Podsumowanie
Bardzo dobry kosmetyk nawilżający. Spełnił moje oczekiwania. Znakomicie dobrany do moich potrzeb. Polecam osobą z cerą podobną do mojej.

Z serii Dermika Hialiq Spectrum używałam także serum i krem pod oczy. Postaram się szybko zrecenzować także te kosmetyki.

Lubicie markę Dermika? Ja pamiętam ją jeszcze sprzed 17-18 lat, kiedy byłam nastolatką. Budzi we mnie bardzo miłe wspomnienia.

Pozdrawiam!

niedziela, 3 stycznia 2016

Alva Rhassoul Mineral Waschcreme Mineralny Krem Myjący. Precz zaskórnikom! Oczyszczające super naturalne cudo do skóry tłustej i trądzikowej. Recenzja.


Mój pierwszy kosmetyk marki Alva. Pewnie nieostatni. Używam długi czas i dziś przyszła pora na recenzję.

Bardzo wydajny, mineralny krem przeznaczony do głębokiego oczyszczania skóry z niedoskonałościami – tłustej, mieszanej, trądzikowej i z zaskórnikami.
Minerały, pierwiastki śladowe i naturalnie czyste olejki eteryczne wspierają skórę podczas mycia w walce z pryszczami, wągrami oraz zmniejszają nadmierne przetłuszczenie sie skóry. Dzięki zawartości 55% glinki Rhassoul z krzemionką to nie tylko bardzo skuteczny środek dezynfekująco-myjący, ale również delikatny krem oczyszczający, który jest odpowiedni dla całego ciała, w tym skóry głowy, gdzie hamuje rozwój łupieżu, zmniejsza stany zapalne i zaczerwienienie związane z łuszczycą. 
Krem nadaje się do mycia każdego rodzaju skóry, jego użycie daje dużo lepsze wyniki niż tradycyjne mycie wodą i mydłem. Jest idealnym kosmetykiem organicznym do mycia twarzy dla osób z trądzikiem różowatym.
Produkt hipoalergiczny nie powoduje reakcji alergicznych. Nie zawiera syntetycznych tensydów.
Naturalny i organiczny kosmetyk posiadający certyfikat Ecocert. 
- w 100% naturalny zapach
- bez parabenów,

- bez glikolu,
- bez sztucznych barwników
- bez silikonu
- bez Phenoxyethanolu
- bez PEG i SLS
- bez składników GMO
- fizjologiczne pH
- hypoalergiczny

Kluczowe składniki:

  • Mineralna glina wulkaniczna Rhassoul z gór Atlas w Maroku – oczyszcza (wiąże cząsteczki kurzu i tłuszczu).
  • Olejek z drzewa herbacianego – działa antyseptycznie, antybakteryjnie, grzybobójczo.
  • Cananga Odorata - Ylang Ylang Oil - Jagodlin Wonny - olejek eteryczny używany dzięki właściwościom kojącym i zapachowym, działa antyseptycznie i przeciwzapalnie.
  • Olej bergamotkowy - działa antyseptycznie, stosowany w kosmetykach dla cer tłustych i trądzikowych w celu zmniejszenia łojotoku.

Polecany:
  • Dla skóry tłustej i mieszanej
  • Dla skóry z niedoskonałościami (trądzik, zaskórniki)
Sposób użycia: Cienką warstwę kremu oczyszczającego rozprowadzić na powierzchni zanieczyszczonej skóry (należy omijać okolice oczu). Pozostawić na 1-3 minuty na skórze trądzikowej, mocno zanieczyszczonej (zaskórniki) lub przetłuszczającej się. Następnie skórę obficie spłukać wodą. Skórę mieszaną spłukać od razu po wmasowaniu kremu.

Skład
Aqua, Morrocan Lava Clay, Aloe Barbadensis, Citrus Aurantium Dulcis Fruit Water, Phenethyl Alcohol, Citrus Bergamia Oil, Cymbopogon Winterianus Oil, Lavandula Hydrida Oil, Melaleuca Alternifolia Oil, Canaga Odorata Oil, Rosmarinus Officinalis Oil, Glyceryl Caprylate, Xanthan Gum, Limonene, Linalool, Geraniol, Citronellol.
*) składniki pochodzące z certyfikowanych ekologicznych upraw – 40,028% na 100% składników naturalnych.

Opakowanie
Tubka 150 ml. Miękka. Zawartość łatwo się wyciska. Stoi wieczkiem do dołu. Rzadkość kosmetyku i kolor powodują, że zatyczka łatwo się brudzi i nie wygląda estetycznie. Uważajcie z produktem w podróży. Zamknięcie nie jest idealnie szczelne. Zdecydowanie wymaga włożenia do osobnej torebki lub/i zabezpieczenia folią czy taśmą klejącą. Łatwo tu o wypadek. Bez tego całą walizkę/kosmetyczkę możemy mieć w brunatnym niby błocie:)


Cena
Bez promocji 45,14 PLN/150 ml.

Gdzie kupić?
Polecam online w sklepie z całą gamą naturalnych kosmetyków - www.biobeauty.pl. Jest to wyłączny przedstawiciel na Polskę Alva - naturkosmetik i wielu innych naturalnych marek.
Na hasło BLOG (wpisane w dziale "kasa" po skompletowaniu całego zamówienia) moi czytelnicy dostają 10% rabatu! Działa on bezterminowo na wszystkie zakupy i łączy się z innymi promocjami.


Zapach
Silna, naturalna woń. Mocna, ziołowa, dość specyficzna. Nie każdemu się spodoba. To nie jest produkt perfumowany, pięknie pachnący. Za pierwszym razem możemy się lekko zdziwić. Szczególnie jeśli do tej pory używaliśmy tylko i wyłącznie kosmetyków typowo drogeryjnych. Mi ten zapach nie przeszkadza, ale to nie jest nic zmysłowego czy otulającego.

Konsystencja
Dość rzadka. Lejące się błoto. Tak bym to określiła. Ma w sobie jakby piasek. Trzeba dobrze przed użyciem wstrząsnąć, by kosmetyk skutecznie się wymieszał. Nie przypomina w ogóle kremu, żelu, emulsji, pianki. Niczego z czym miałam do czynienia wcześniej. Nazwa "krem" jest bardzo myląca.
Sam widok ze zdjęć może budzić nieprzyjemne skojarzenia. Postanowiłam jednak je zamieścić, byście wiedzieli jak to się prezentuje. Kosmetyk mógłby być gęstszy. Trzeba szybko nakładać go na twarz/ciało i błyskawicznie wmasowywać. Inaczej spływa po skórze. Z czasem nie jest to problemem, ale początki nie są łatwe.



Wydajność
Ogromna! Zdaje się nigdy nie kończyć. Wystarczy go niewielka ilość by skutecznie umyć twarz. Można go także stosować do całego ciała (nawet włosów). Wtedy szybciej opróżnimy tubkę, ale i tak wydajność jest znakomita.

Moja opinia 
  1. Nie mam trądziku, ale dużą skłonność do przetłuszczania i zaskórników. Do tego rozszerzone mocno pory. Rhassoul okazał się znakomity na takie problemy. To jest wyborny oczyszczacz. 
  2. Dogłębnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia z twarzy. Świetnie radzi sobie z sebum, kurzem, wszystkim czego na skórze nie chcemy mieć. Regularnie stosowany radzi sobie z zaskórnikami. Zmniejsza ich ilość. Twarz staje się jaśniejsza, promienna, dużo bardziej gładka. 
  3. Śmiało mogę powiedzieć, że strefa T mniej się Mineral Waschcreme przetłuszcza. Dłużej w ciągu dnia jest matowa, świeża i zdrowo wyglądająca.
  4. Kosmetyk ma w sobie lekki piasek, niezwykle drobny i łagodny, ale na tyle skuteczny, że zdziera martwy naskórek. Kompletnie nie zaszkodził nawet mojej cerze naczyniowej.
  5. Po umyciu nim skóra wręcz skrzypi. Mamy poczucie jakbyśmy z niej zdjęli ogromny ciężar brudu z całego dnia. Zupełnie inaczej oddycha. Chce się ją w koło dotykać i głaskać. Rewelacyjnie wchłania nałożone potem kosmetyki jak tonik, serum, krem czy maseczka.
  6. Tak dobrze oczyszcza, że miałam obawy, czy mnie nie podrażni. Nic takiego się na szczęście nie stało. Mam skłonność do rumienia. Poza tym tak się składa, że dość często właśnie bardzo naturalne kosmetyki gorzej na mnie działają drażniąco niż te drogeryjne. Np. czyste ekstrakty roślinne potrafią u mnie wywołać na twarzy wręcz gorączkę, swędzenie, ból. Tu zero takich doznań. Wg producenta polecany jest nawet osobom z trądzikiem różowatym i jestem skłonna się z tym zgodzić.
  7. Zauważyłam, że spłyca różne przebarwienia, przyspiesza gojenie ranek, kostek, drobnych wyprysków, zadrapań. Tak jak pisałam nie mam ropnych wykwitów, dawno temu poradziłam sobie z trądzikiem i już mnie on nie dotyczy, ale myślę że osoby cierpiące na tę dolegliwość powinny tego kremu spróbować. Może to być przełom w ich pielęgnacji twarzy. Rzadko kiedy można spotkać tak dobry oczyszczacz o tak pozytywnym składzie.
  8. Dobrze dezynfekuje twarz, działa anstyseptycznie i to się czuje. Jednocześnie nie wysusza. Mam z nim do czynienia każdego dnia wieczorem od kilku miesięcy i nie zauważyłam żadnego łuszczenia się skóry, suchych placków, nieprzyjemnego ściągnięcia itp. Nie mam jednak skóry suchej. Poza tym od razu po myciu rutyną dla mnie jest spryskanie twarzy tonikiem i aplikacja kremu i/lub serum, maseczki.
  9. Można spokojnie zmywać tym kremem mineralnym makijaż. Wtedy radzę podwójną aplikację. Zmyje Wam wszystko, gwarantuje. Osobiście jednak wolę wcześniej użyć płynu micelarnego.
  10. Nie podrażnia oczu, nie szczypie. Jest pod tym względem bardzo komfortowy.
  11. Lubię jak produkty do mycia się pienią. Tak mam od zawsze. Wiem, że nie jest to dobre, ale moje preferencje relaksacyjne idą zawsze w kierunku piany lub przynajmniej konsystencji prawdziwego kremu:) Tu tego nie znajdziecie. Sama więc jestem sobą zaskoczona, że tak polubiłam ten specyfik. Pierwsze 4-5 dni z nim nie były przekonujące. Musiałam go się nauczyć. Z czasem skuteczność bardzo mnie do Rhassoul przekonała.
  12. Dużym plusem jest imponujący skład.
  13. Kolejny pozytyw to wydajność. Niby to tylko 150 ml i cena 45 PLN, ale posiadam go 4 m-ce i zużyłam lekko ponad połowę. Kiedy się to obliczy i weźmie pod uwagę co tubka ma w środku, koszty stają się bardziej przyjazne.
  14. Przy bardzo suchej skórze, odwodnionej itp. polecam kosmetyk stosować nie każdego dnia. Wystarczy 2-3 razy w tygodniu wieczorem.
  15. Na całe ciało pod prysznicem użyłam 2 razy. Skóra po nim miło skrzypiała. Było to w upały i czułam się cała perfekcyjnie oczyszczona z potu i brudu. Raz na jakiś czas takie użycie dla mnie jest ok. Stałe zastąpienie nim żelu pod prysznic wydaje się mi mało funkcjonalne i nieekonomiczne. Akurat nie mam problemu ze skórą na ciele. Jeśli jednak zmagacie się z trądzikiem nie tylko na twarzy, to Alva może tu przyjść Wam z pomocą.
  16. Nie używałam na włosy. Byłoby to pewnie ciężko spłukać. Nigdy nie miałam problemu ze skórą głowy. Nie cierpię na łuszczyce, łupież, swędzenia itp.. Nawet nie miałabym jak sprawdzić skuteczności tego produktu pod tym względem. Z czystej jednak ciekawości chyba z jeden/dwa raz spróbuje.

Dla kogo szczególnie? Dla kogo nie?
Zdecydowanie dla osób z cerą tłustą, mieszaną, trądzikową, zanieczyszczoną, skłonną do zaskórników, krostek, pryszczy itp. Dla walczących z przebarwieniami i bliznami. Świetny dla szukających naturalnych, dobrych składów. Zadowoli preferujących głębokie oczyszczanie skóry i efekt "pisku" na twarzy tuż po. Dobry dla alergików i wrażliwców.
Mniej będą zadowolone z niego osoby o bardzo suchej skórze. Jeśli nie wyobrażacie sobie stosowania kosmetyków, które nie pachną nie pięknie, nie suną po twarzy jak marzenie, nie tworzą cudnej piany, możecie tu być rozczarowani. Polecam jednak czasem dawać w swoim życiu szansę czemuś innemu niż dotychczas:)

Podsumowanie
Jeden z najlepszych oczyszczających kosmetyków do twarzy, jaki stosowałam. Cenię go za wielozadaniowość. Nie tylko myje wierzchnią warstwę naskórka, ale wnika głębiej i dzięki swoim składnikom działa długofalowo i wielopoziomowo. Mało jaki kosmetyk tak znakomicie oczyszcza pory, walczy z niedoskonałościami, leczy, rozjaśnia i goi. Nie zakochacie się w nim od pierwszego razu, może nawet Was zdenerwować i zniechęcić. Warto jednak dać mu szansę, a rezultaty przyjdą szybko. 
Duże odkrycie minionego roku i zdecydowany ulubieniec. Polecam i zachęcam do skorzystania z 10% rabatu w wyżej wspomnianym sklepie Bio - Beauty.

Znacie markę Alva? Może coś polecacie? Mam ochotę na inne produkty od ich.

Pozdrawiam!

poniedziałek, 5 października 2015

Prestige Cosmetics Active Lifting Serum Intensywnie Ujędrniające. Recenzja.


Ponad 2 miesiące temu skończyłam 36 lat. Na opakowaniu tego kosmetyku widnieje liczba 35+. Powinno być zatem idealne dla mnie. Czy takim się okazało?

Na początek słowo od producenta. Co nam obiecuje?
Głęboko skoncentrowane serum do twarzy, szyi i dekoltu zawiera specjalnie opracowany kompleks składników, który ujędrnia skórę i intensywnie działa przez całą dobę. Serum zawiera kwas hialuronowy,odżywcze witaminy i naturalny polimer otrzymywany z roślin tary i cykorii.
Widoczność zmarszczek ulega radykalnej zmianie - ok. 90% po 15 minutach od nałożenia serum. 
Połączenie tych niezwykłych właściwości zapewnia:
  • efekt natychmiastowego napięcia skóry, który doskonale wpływa na jej wygląd
  • widoczne zmniejszenie wiotkości skóry
  • redukcje widoczności zmarszczek
  • rewelacyjnie wchłanianie,
  • doskonałe odżywianie
  • redukcję wszystkich widocznych niedoskonałości
  • witalną, odżywioną, elastyczną i promienną skórę
Skład: Aqua, Glycerin, Cichorium Intybus Root Oligosaccharides, Sodium Potassium Aluminium Silicate, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Parfum, Gluconolactone, Panthenol, Caesalpinia Spinosa Gum, Squalane, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Propylene Glycol, Soluble Collagen, Hydrolyzed Pearl, Maris Sal, Sodium Hyaluronate, Ubiquinone, Silica, Trisodium Edta, Disodium Edta, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Imidazolidinyl Urea, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Ci77891.

Teraz kilka słów ode mnie. Serum wykończyłam do ostatniej kropli, także całkiem sporo mogę o nim powiedzieć.

Ma lekką kremowo-żelową konsystencje. Bardzo ładnie i szybko się wchłania. Nie zostawia na twarzy tłustego filmu, ani żadnej nieprzyjemnej powłoki. Pozwala na szybkie zaaplikowanie po nim kremu lub/i makijażu. Niewielka ilość wystarczy by pokryć twarz, szyję i dekolt.


Zapach jak dla mnie dość chemiczny. Nie jest to jakiś koszmar i  z czasem zupełnie się o im zapomina. Nie mogę jednak powiedzieć, że woń tego kosmetyku to atut. Z całą pewnością gdyby przyjemniej pachniał albo był bezzapachowy stosowanie serum byłoby bardziej relaksacyjne.

Opakowanie w porządku. Szklane z plastikową pompką. Całość zamknięta w kartoniku. Uważam, że jak na kosmetyk drogeryjny za cenę około 25 PLN/60 ml wygląda bardzo atrakcyjnie. Jedynie do czego mogę się przyczepić to pompka. Nie zawsze działała jak należy. Potrafiła się zacinać i różnie dozować produkt. Bywało, że kilka dni pod rząd wszystko było ok, a potem nagle awaria. Do ładnego szklanego flakonu z ciężkiego szkła przydałaby się lepsza jakość dozownika.


Jestem mile zaskoczona, że tak tanie serum okazało się na prawdę dobre. Ktoś powie: są tańsze kosmetyki tego typu. Owszem. Pamiętajcie jednak, że za cenę 25 PLN otrzymujemy aż 60 ml. Większość serum ma pojemność 30 ml, góra tyle co kremy czyli 50 ml.

Pięknie napina i liftinguje skórę. Jest jędrna, wygładzona, jakby rozprasowana. Zmarszczki stają się optycznie mniej widoczne. Makijaż lepiej się trzyma. Skóra zyskuje elastyczność i dobre nawilżenie. Widzimy to błyskawicznie już po pierwszej aplikacji. Mnie zaskoczyło rozjaśnienie jakie daje i fakt, że koi skórę, łagodzi ją i wycisza. Producent wcale tego nie obiecuje, a ja zdecydowanie dostrzegałam ten walor, szczególnie nakładając serum na noc. Rano zawsze budziłam się z promienną twarzą, świeżą, jasną, wręcz bladą, co przy moim rumieniu i problemach naczyniowych jest plusem i efektem pożądanym. 

Kosmetyk nie tłuści, nie powoduje lepkości skóry, nie zapycha jej. Nawet lekko matuje. Jako posiadaczka cery idącej w kierunku tłustej odbieram to na plus. 
Nawilżenie określiłabym na poziomie dobrym, choć nie rewelacyjnym. Mi wystarczało, często nie potrzebowałam stosować dodatkowo żadnego kremu, szczególnie rankiem. Osoby ze skórą suchą, odwodnioną lub lubiące treściwe, natłuszczające produkty mogą być tu zawiedzione. Zawsze natomiast na noc można stosować coś mocniejszego, a na dzień Prestige. Pod makijaż to serum jest po prostu idealne! Wchłania się momentalnie.



Nie mogę powiedzieć, że likwiduje zmarszczki lub diametralnie nas odmładza na długo. W takie rzeczy nie ma co wierzyć. Raczej działa w momencie jego stosowania. Poprawia wygląd, co za tym idzie samopoczucie, ale nie jest tak, że po wykończeniu nadal działa.
Mimo wszystko polubiłam ten produkt. Cieszyłabym się gdyby jeszcze ładniej pachniał i ciut lepiej nawilżał. Wiosną i latem sprawdził się rewelacyjnie. Zimą potrzebuję czegoś mocniejszego. Tu sprawę jednak może załatwić dobry krem.


Czy tylko osoby po 35 roku życia mogą go używać? Zdecydowanie nie. Zależy to od naszych potrzeb, stanu skóry, warunkach jakich żyjemy itp. Spokojnie osoby przed 30-tką mogą po to serum sięgnąć. 

Starcza na bardzo długo. Jest powszechnie dostępne w wielu sieciowych drogeriach: Rossmann, Hebe, Super Pharm. Kupicie go także w sklepie internetowym producenta Świt Pharma. Warty uwagi, szczególnie że to produkt polski. Jestem naprawdę dumna, że w naszym kraju tworzy się tak świetne kosmetyki.

W skład serii Prestige Cosmetisc wchodzą dodatkowo: 2 rodzaje płatków pod oczy, 4 różne kremy, jeszcze jedno serum, 2 płyny micelarne, 2 produkty do rąk. Ja w szczególności jestem ciekawa miceli.

Znacie któryś z kosmetyków? Przetestowałam także ich płatki kolagenowe i wkrótce opublikuje ich recenzję. 

Pozdrawiam!

niedziela, 1 marca 2015

Dermedic Hydrain3 Hialuro Peeling enzymatyczny Skóra sucha. Recenzja.


Od ponad 7 lat nie używam peelingów mechanicznych do twarzy. Czasem trafi się jakaś próbka, to oczywiście przetestuje, ale sama świadomie po tego typu kosmetyki nie sięgam. Moja naczyniowa skóra preferuje złuszczanie enzymatyczne. Poza tym uważam, że granulki, piasek, łupiny itp. nie służą żadnej cerze i tylko dają złudne poczucie lepszego oczyszczenia.

Dziś podzielę się z Wami recenzją peelingu z Dermedic. 

Składniki aktywne: Woda termalna, Kompleks Kwasów AHA i L-argininy (6%), Kwas hialuronowy, Mocznik, Gliceryna, Alantoina.
  • Delikatnie złuszcza martwy naskórek
  • Udrażnia drogę dla działania kosmetyków pielęgnacyjnych
  • Nie podrażnia skóry jak peeling mechaniczny
  • Nie wysusza skóry
  • Bez konieczności zmywania skóry po zabiegu
  • Hypoalergiczny

Skład
Aqua, Glycolic Acid (and) Arginine, Isopropyl Myristate, Ceteraryl Alcohol, Ceteareth-33, Cyclomethicone, Sodium Hyaluronate, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Triethanolamine, Polyacrylamide (and) C13-14 Isoparaffin (and) Laureth-7, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Urea, Allantoin, DMDM Hydantoin (and) Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Parfum.

Opakowanie
Tubka 50 g. Zamknięcie typu "clic-clac". Całość zapakowana w kartonik.


Cena
Bez promocji ok. 23-24 PLN/50 g.

Gdzie kupić?
Tylko apteki. Stacjonarne lub online.

Zapach
Uwielbiam. Typowy dla tej serii Hydrain3 Hialuro. Bardzo delikatny, lekki, orzeźwiający. Kojarzy mi się z przyjemną morską bryzą, odpoczynkiem, błogim relaksem. Wyczuwam w nim także woń świeżego ogórka. 

Konsystencja
Bardzo kremowa. Idealna. Peeling nie jest za gęsty, ani za rzadki. Nie spływa z twarzy, nie zasycha brzydko i nieprzyjemnie. Wygodnie się rozprowadza.

Wydajność
Używam od 3 miesięcy raz w tygodniu i nie zużyłam nawet połowy. Bardzo wydajny.

Moja opinia 
  1. Przez pierwsze 2-3 użycia nie zachwycił mnie. Z czasem go wręcz pokochałam! Zauważyłam, że znakomicie usuwa obumarły naskórek, a do tego robi to nieinwazyjnie. W sposób bardzo delikatny, ale skuteczny.
  2. Świetne złuszczanie bez żadnego uczucia dyskomfortu. Zero szczypania, podrażnienia, zaczerwienienia. Powiedziałabym, że kosmetyk wręcz koi skórę, wycisza ją i zmniejsza rumień, który jest bardzo charakterystyczny dla mojej cery.
  3. Znakomicie nawilża. Skóra po nim jest gładka, bardzo miła w dotyku i cudnie rozjaśniona.
  4. Peeling wystarczy zmyć po zabiegu wacikiem. Ja zwykle robię to nasączając go tonikiem lub wodą termalną. Często aplikuję też zaraz po maseczkę. Wchłania się wtedy błyskawicznie i lepiej działa.
  5. Rewelacyjnie likwiduje suche skórki. Podczas regularnego stosowania, w ogóle nie miałam z nimi problemu.
  6. Duża liczba aktywnych składników także na plus.
  7. Świetnie, że ma w sobie kwas AHA - 6%. Moja skóra kwasy kocha! Przy czym dodatkowo mamy też składniki łagodzące jak alantoina i woda termalna.
  8. Prosta, łatwa aplikacja. Wystarczy nałożyć cienką warstwę - jak maseczkę. Po 15 minutach zmywamy i gotowe.
  9. Ładnie oczyszcza pory, ale nie robi tego w 100%. 
  10. Znakomity przed ważnym wyjściem. Makijaż po jego użyciu lepiej się trzyma i zdecydowanie promienniej wygląda.
  11. Przeznaczony dla skóry suchej. Nie mam takiej, a mimo to jestem z produktu bardzo zadowolona.
  12. Kiedy nakładam go na twarz, czuję się przyjemnie błogo. Daje poczucie przyjemnego relaksu, także poprzez swoją woń. Lubię z nim spędzać czas:)
  13. Cena wyższa od peelingów drogeryjnych, ale skład lepszy i wydajność wysoka.
Dla kogo szczególnie? Dla kogo nie?
Polecam szczególnie wrażliwcom i osobom ze skórą naczyniową, delikatną, skłonną do podrażnień. Świetny dla skóry suchej, zmęczonej, poszarzałej. Spokojnie jednak polubią go również posiadacze innych rodzajów cer. Nie zawiodą się osoby potrzebującego skutecznego złuszczania bez konieczności tarcia. Dla mnie to taka peeling i maska w jednym. Nie tylko bowiem oczyszcza, ale spełnia o wiele więcej funkcji jak choćby nawilżenie.
Będzie rewelacyjny dla osób z ropnymi zmianami, aktywnym trądzikiem itp. Dla tych, którzy nie powinni w tym czasie używać kosmetyków mechanicznych.
Nie polubią go osoby preferujące ostre mechaniczne zdzieraki. 

Podsumowanie
Bardzo dobry peeling. Spełnił moje oczekiwania, a nawet zrobił więcej. Obecnie jeden z dwóch faworytów. Polecam z czystym sumieniem. Jeśli uważacie, że peeling enzymatyczny nie ma szans działać tak super jak tradycyjny, warto go kupić i zobaczyć, że po kilku użyciach zmienicie zdanie:)

Jakie Wy preferujecie peelingi? Enzymatyczne czy inne? Macie ulubione marki?

czwartek, 20 listopada 2014

Yasumi Beautiful Morning Regenerating Night Mask. Maska do twarzy na noc. Recenzja.

Jestem niezwykle maseczkowa. Lubię maski i już:) Bardzo chętnie testuje nowe. Choć są też takie, do jakich stale wracam od lat. 
Dziś opowiem Wam o produkcie Yasumi. W październiku recenzowałam świetny puder myjący tej marki. KLIKNIJ TU. Teraz pora na maskę.


Słowo od producenta
Maska z kwasem hialuronowym i argireliną przeznaczona dla każdego rodzaju cery. Doskonale regeneruje, nawilża skórę i zapobiega powstawaniu zmarszczek. Kwas hialuronowy pozwala utrzymać prawidłowe nawilżenie skóry, a tym samym zapobiega destrukcji włókien kolagenowych i powstawaniu zmarszczek. Argirelina - cenny składnik odmładzający, naturalna alternatywa dla iniekcji toksyną botulinową, zapobiega skurczom mięśni, dając efekt wygładzenia bruzd i zmarszczek. Fucogel® silnie i długotrwale nawilża, a także tworzy film ochronny na powierzchni skóry, który zabezpiecza przed utratą wody. Gliceryna ułatwia długotrwałe wiązanie wody w głębszych warstwach skóry, nawilża ją i sprawia, że staje się jedwabiście gładka. Po zastosowaniu YASUMI Beautiful Morning Regenerating Night Mask skóra jest nawilżona, jędrna i zauważalnie gładsza.

Efekty/korzyści

·         Nawilżona skóra
·         Spłycone zmarszczki
·         Zregenerowana skóra
·         Ujędrniona skóra
·         Wygładzona skóra
·         Odmłodzona skóra

Składniki aktywne zawarte w masce

Kwas hialuronowy
Kwas hialuronowy ma niezwykłą zdolność utrzymania nawilżenia skóry. Ponad połowa zawartości kwasu hialuronowego w naszym organizmie znajduje się w skórze. Niestety wraz z wiekiem, szczególnie po 50 roku życia, jego ilość znacznie maleje. Także w okresie letnim, pod wpływem promieniowania UV kwas hialuronowy ulega fotodegradacji, prowadząc do procesu fotostarzenia się skóry. Wraz z spadkiem jego ilości, zmienia się struktura włókien kolagenowych, co prowadzi do powstawania zmarszczek i bruzd, skóra staje się sucha i pomarszczona.

Argirelina
Peptyd hamujący wydzialanie acetylocholiny, co wpływa na zanik skurczu mięśni. Argirelina hamuje wyrzut katecholamin, które są odpowiedzialne za skurcz mięśni, dając efekt natychmiastowego wygładzenia bruzd i zmarszczek. Wykazuje silne działanie wygładzające zmarszczki mimiczne wywołane pracą mięśni. Argirelina nazywana jest alternatywą dla iniekcji toksyną botulinową, gdyż działa na podobnym mechanizmie. Zaletą tej substancji jest to, iż nie jest toksyczna i może być aplikowana na powierzchnię skóry – nie wymaga iniekcji.

Fucogel (BIOSACCHARIDE GUM-1)
Polisacharyd o silnym i długotrwałym działaniu nawilżającym – tworzy film ochronny na powierzchni skóry, który zabezpiecza przed utratą wody i niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych.

Gliceryna
Hydrofilowa substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotora przenikania – ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry. Sprawia, że skóra jest elastyczna miękka i gładka. 

Sposób użycia
Stosuj przed snem na dokładnie oczyszczoną skórę. Nanieś cienką warstwę na twarz, szyję i dekolt. Omijaj okolicę oczu. Pozostaw na całą noc. Przed pierwszym użyciem należy wstrząsnąć opakowaniem.

Skład 
AQUA (WATER), GLYCERIN, BORON NITRIDE, CYCLOPENTASILOXANE, DIMETHICONE, PHENOXYETHANOL, SODIUM POLYACRYLATE, POLYACRYLATE-13, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, TRIETHANOLAMINE, CAPRYLYL GLYCOL, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, POLYISOBUTENE, CHLORPHENESIN, DISODIUM EDTA, SODIUM HYALURONATE, BIOSACCHARIDE GUM-1, ALCOHOL DENAT., PARFUM (FRAGRANCE) POLYSORBATE 20, SORBITAN ISOSTEARATE, ACETYL HEXAPEPTIDE-8, CI 15985 (YELLOW 6 LAKE), SODIUM SULFATE.


Opakowanie
Tubka 30 ml. Miękka, matowa. Łatwo kosmetyk wycisnąć do samego końca. Szczelne praktyczne zamknięcie. Całość zapakowana w czerwono-białe pudełko. Eleganckie, estetyczne i ładnie wykonane. Wypukłe napisy, dobra jakość kartonu, dużo przydatnych informacji na zewnątrz.




Cena
75 PLN/30 ml.

Gdzie kupić?
sklepie internetowy marki. W gabinetach kosmetycznych/SPA prowadzących sprzedaż Yasumi. Pełna lista punktów KLIKNIJ TU.

Zapach
Właściwie niewyczuwalny. Jakby się mocno skupić może wyczujemy odrobinę męskiej woni. Ale tak naprawdę w zasadzie można powiedzieć, że kosmetyk bezzapachowy.

Konsystencja
Kremowo-żelowa. Lekka. Przyjemna. Dla mnie w sam raz. Maska nie jest za rzadka, ani za gęsta. Świetnie się aplikuje. Nie spływa. Nie zastyga nieprzyjemnie. Tworzy jakby mokrą powłokę, która z czasem wsiąka w skórę. 



Wydajność
Całkiem wydajna. Wszystko zależy od tego, jak często ją stosujemy. Ja zwykle robię to raz na tydzień. Kładę dość grubą warstwę. Nie żałuję sobie. Spokojnie starczy mi na 4-5 m-cy.

Moja opinia 

  1. Jedna z lepszych masek jakie stosowałam. Zdecydowanie w pierwszej trójce.
  2. Już po pierwszym użyciu widziałam różnicę i byłam zdumiona efektem. Aplikujemy ją na noc, a rano budzimy się z pełną blasku twarzą. Skóra jest promienna, wypoczęta, rozjaśniona. Wygląda naprawdę dobrze i zdrowo.
  3. Dodatkowo jest znakomicie nawilżona, gładka i niesamowicie miękka. Makijaż świetnie wygląda na takiej "bazie". 
  4. Ogromny plus za mniejszą widoczność zmarszczek, bruzd mimicznych itp. Maska niejako wypycha je i naprawdę nadaje nam młodzieńczego wyglądu. Efekt utrzymuje się mniej więcej do 2-3 dni. 
  5. Jestem pod dużym wrażeniem spełnienia w zasadzie wszystkich obietnic producenta. Znakomicie regeneruje i czyni to błyskawicznie. Zatrzymuje wodę w skórze, przez co długi czas jest ona dobrze nawilżona. Nie jest to działanie krótkotrwałe, ale przy regularnym stosowaniu maski, cały czas się utrzymuje. 
  6. Znakomita na noc przed ważnym dniem, imprezą. Przyda się, kiedy potrzebujemy natychmiastowego obudzenia skóry po kilku zarwanych nocach.
  7. Zdejmuje z twarzy siność, zaczerwienienia, nadaje ładny zdrowy koloryt. Koi i łagodzi. 
  8. Od 2 m-cy stosuje regularnie kwasy i maska spisuje się na medal, jako uzupełnienie tej pielęgnacji. Daje niezłego "kopa" nawilżającego. Likwiduje wszelkie suche skórki.
  9. Zaraz po aplikacji lekko mrowi, ale to chwilowe uczucie. Nie ma nic wspólnego z nieprzyjemnym gorącem, szczypaniem itp. Czuć, że zaczyna działać i wnika w głębsze warstwy skóry. Potem czuć tylko miłą błogość.
  10. Nie zapchała mnie, nie uczuliła.
  11. Wchłania się bardzo dobrze. Nie brudzi poduszki. 
  12. Niestety nie należy do najtańszych. Biorąc jednak pod uwagę kompleksowość jej działania i efekty jakie daje, wg mnie warta swojej ceny. Z całą pewnością przewyższa jakością typowo drogeryjne maski. Poza tym czyni kilka "rzeczy" na raz.
  13. Minusem może być też dla wielu dostępność. Nie kupimy jej w każdym sklepie za rogiem.

Dla kogo szczególnie? Dla kogo nie?
Maska będzie dobra dla każdego rodzaju skóry. Znakomicie bowiem nawilża, a tego potrzebuje każda twarz. Zdolności regeneracyjne, odżywcze i przeciwzmarszczkowe docenią pewnie bardziej kobiety ok 30-tki i dalej. Nie wiem, czy młodsze dziewczyny zauważą tu dużą różnicę. Zdecydowanie polecam podczas kuracji kwasami. Również tym z Was, które cierpią na przemęczenie, wieczny stres, niewyspanie, pracoholizm. Będzie dobrym rozwiązaniem dla kobiet w średnim i starszym wieku, które potrzebują dodać cerze blasku, młodzieńczości, rozświetlenia. Nastolatki mogą sobie ten kosmetyk odpuścić.

Podsumowanie
Produkt warty uwagi. Ulubieniec ostatnich tygodni. Wysoka jakość. Świetne długotrwałe działanie. Kolejny raz marka Yasumi mnie mile zaskoczyła. Zdecydowanie polecam!


Czujecie się skuszeni?:)