wtorek, 28 lutego 2012

Makijaż permanentny - kreska na górnej powiece. Przed samym zabiegiem...

Za godzinę udaję się na wykonanie makijażu permanentnego.
Zdecydowałam się na kreskę na górnej powiece. 

Nie jest to dla mnie nowość, ponieważ ponad 4 lata temu kreskę już wykonywałam.
Teraz jednak podobno są nowe preparaty, nowa metoda i w moim przypadku będzie to inna Pani wykonująca:)
Plan jest taki by lekko zmienić kształt kreski poprzedniej. Przynajmniej jej zakończenie. 
Przy opadających mocno powiekach jakie niestety posiadam - dobre wykończenie kreski to ważna sprawa.

Znam niby rodzaj bólu jaki towarzyszy temu zabiegowi, ale mimo to mam lekkiego stracha:)
Dla mnie już samo długie leżenie w jednym miejscu i w jednej pozycji jest dość męczące, a do tego dochodzi "grzebanie" przy powiece.

Dam jednak radę. Muszę!:)

Wspierajcie mnie choć mentalnie:)

Jeśli jesteście zainteresowane moimi wrażeniami, opisem zabiegu i efektem - dajcie znać. Podzielę się chętnie moją opinią.

A jakie jest w ogóle wasze zdanie na temat makijażu permanentnego? Macie, chciałybyście mieć, boicie się, czy kompletnie to nie dla Was? Chętnie poczytam Wasze zdania.

Trzymajcie się!
Magda

13 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Postaram się zamieścić. Jak na razie mogę jedynie straszyć:)

      Usuń
  2. Ja jestem bardzo ciekawa efektu, chętnie zrobiłabym sobie kreskę na dolnej powiece, bo bez niej czuję się jak bez ręki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt zależy od wielu czynników. Od budowy oka, jego osadzenia i rodzaju powiek także. Pewnych rzeczy jednak nie da się przeskoczyć, ale coś tam można:) Ja poszłam na górną kreskę - w sumie na jej poprawkę po kilku latach a wyszłam z górną i dolną kreską. Tak już jest - apetyt wzrasta w miarę....:)

      Usuń
  3. Ja też czekam na zdjęcia i życzę abyś szybko doszła do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana! Nie jest tak źle, ale wiem z doświadczenia, że powieka puchnie bardziej w 2-3 dni po niż w pierwszym dniu. Postaram się zrobić relację, ale już po korekcie jaką trzeba wykonać za 2-3 tyg. Wtedy w zasadzie jest koniec całego zabiegu i widoczny pełen efekt.

      Usuń
  4. Kreska:) O ile moje poranki były by szybsze gdybym miała ją już zrobioną!:) Domagamy się zdjęć jeżeli oczywiście domagać się czegoś możemy;P A teraz szczerze: jak bardzo boli? Warto? Sprawdziłaś wcześniej salon bo jak rozumiem po ostatnim zabiegu zdecydowałaś się na inny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się wszystko opisać i wstawić zdjęcia ale tak naprawdę efekt jest dopiero po zrobieniu niezbędnej korekty a to będę miała za około 2-3 tyg. Potem jeszcze tydzień po korekcie trwa gojenie. Więc zejdzie się jeszcze trochę:)
      Ciężko też mi zrobić zdjęcia oczu. Kurcze nie wiedziałam, że to takie trudne ale jak na razie marnie mi idzie - nie mam do tego talentu:)
      Salon zmieniłam bo osoba wykonująca tam mi makijaż 4 lata temu już tam nie pracuje, ale wyprowadziła się na koniec Polski. Oczywiście salon sprawdziłam wcześniej i panią wykonującą także:)

      Usuń
  5. Koniecznie napisz jak wyszło, pokaz zdjecia:) Mysle o takiej kresce juz od dawna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się pokazać i opisać:)

      Usuń
  6. Jest to bardzo wygodna forma makijażu, pracowałam w salonie kosmetycznym - widziałam zabiegi, efekty, sama nie zdecydowałabym się na niego, bo lubię kombinować, na co dzień mój makijaż jest bardzo naturalny, uzywam tylko tuszu do rzęs, czasem podkładu wokół oczu i tyle, ale np. wieczorem, na wijście z przyjaciółkami, czy z Chłopakiem wybieram ciemne cienie. Także nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za Twoją opinię. Zdecydowanie uważam, że to nie jest dla każdego:) To też zależy jaki tryb życia się prowadzi. Mi kreska górna od 4 lat zdecydowanie ułatwiła życie. Ale to też zależy jakie ma się oczy - w sensie budowy, osadzenia i od wielu, wielu czynników. W każdym razie takiej decyzji nie można podjąć od tak.

      Usuń
  7. To jest ogromna wygoda. Zawsze podziwiałam moją mamę, że się zdecydowała na taki makijaż bo ja sama się długo obawiałam opuchlizny i tego jak będę w nim wyglądać. Dopiero na 30 urodziny dałam się namówić i zrobiłam sobie usta. Super wyglądają. Myślałam, że wyjdzie jakoś to sztucznie, ale wygląda w pełni naturalnie. A usta robiłam u pani Aleksandry Góreckiej. Linergistka godna polecenia. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Proszę o nie reklamowanie w komentarzach swoich stron, blogów, sklepów itp. Będę wdzięczna za nie linkowanie i uszanowanie tego. W innym przypadku będę je natychmiast kasować.
Magdalena