środa, 8 lutego 2012

Uwielbiam jeździć samochodem!

Zawsze to wiedziałam i jeżdżę codziennie ale wczoraj odkryłam to na nowo. Jadąc sobie popołudniu dość luźną drogą nagle poczułam błogi spokój i niesamowitą przyjemność z prowadzenia mojego auta. Takie dziwne uczucie. Połączenie wolności z radością i spokojem.

Jazda samochodem potrafi mnie naprawdę odprężyć i mimo, że prowadzę od dawna – wczoraj ogarnęło mnie z tego powodu dawno nie spotykane właśnie takie odczucie. Nawet jadąc uśmiechnęłam się sama do siebie
:)


Jestem ja, samochód, droga, ukochana Trójka w radio i uczucie niesamowitej wolności. Poczułam, że mogłabym tak jechać na koniec świata…

Dla mnie jazda samochodem to przede wszystkim właśnie wolność, poczucie niezależności i radość z panowania nad czymś większym ode mnie:)

Nie mówcie tego moim bliskim
:) – ale naprawdę lubię jeździć sama i czasami bardzo tego potrzebuję. Jazda z pasażerem często nie daje już tego samego…choć też jest oczywiście miło.


Od takie moje odczucia ze zwykłej jazdy samochodem…Niby normalna czynność, dzień jak co dzień a tu nagle w tej powszedniości takie „odkrycie” :)

 
Żeby jeszcze tylko auto się samo tankowało, samo odśnieżało jak pada i miało skrzydła jak stoję w warszawskich korkach
i 500 m jadę w 30 min…..:)

Lubicie jazdę samochodem? A może w innych codziennych czynnościach odkrywacie na nowo wiele radości?
Dzielić mi się tu zaraz
:)

 Koniecznie bądźcie ostrożni w czasie jazdy!
Magda