Człowiek jest na urlopie na nartach, zachodzi mimochodem do
Biedronki po jogurty, a wychodzi z tym:
O losie!:)
Dla usprawiedliwienia dodam, że w mojej okolicy od tygodni w żadnej z pobliskich Biedronek nie mogłam znaleźć ani tego peelingu ani masła. Co zaszłam – nigdy ich nie było. Więc jak trafiły się tu – wzięłam podwójną porcję:)
Wąchałam i masełka pachną ładnie, delikatnie, choć zapach nie jest super naturalny. Nie sądzę by się też długo utrzymywał. Może i dobrze…
W peelingach jednak dość mocno wyczuwalna jest chemia - dla mnie kojarząca się trochę z farbą, choć nutkę mango czy winogron także znaleźć można.
Zobaczymy jak sprawdzą się w użyciu.
Dla usprawiedliwienia dodam, że w mojej okolicy od tygodni w żadnej z pobliskich Biedronek nie mogłam znaleźć ani tego peelingu ani masła. Co zaszłam – nigdy ich nie było. Więc jak trafiły się tu – wzięłam podwójną porcję:)
Wąchałam i masełka pachną ładnie, delikatnie, choć zapach nie jest super naturalny. Nie sądzę by się też długo utrzymywał. Może i dobrze…
W peelingach jednak dość mocno wyczuwalna jest chemia - dla mnie kojarząca się trochę z farbą, choć nutkę mango czy winogron także znaleźć można.
Zobaczymy jak sprawdzą się w użyciu.
Maseł ci ostatnio u mnie dostatek, ale o tej porze roku dość dużo ich zużywam. Nie wiem jak to jest ale widzę, że innym dziewczynom standardowe opakowanie masła starcza na dłużej. Albo więc za dużo ich aplikuje, albo mam za dużo ciała:)
Peelingi w sumie wolę takie w formie myjącego żelu – delikatniejsze, bo mam bardzo cienką naczyniową skórę. Ale z miłą chęcią wypróbuje także te zakupione dzisiaj. Choć pewnie będę zmuszona używać ich raz na jakiś czas. Słyszałam bowiem, że są mocne.
Używałyście tych produktów? Sprawdziły się u Was?
Pozdrawiam z nart! Zima w górach jest cudna!
Magda