piątek, 4 października 2013

Kraków jesienią + klimat ukochanej muzyki filmowej.

 
Kiedy jako dziecko pierwszy raz odwiedziłam to miasto, zakochałam się w nim bezgranicznie. Z Krakowem wiąże mnie wiele wspomnień, przeżyć, emocji. Poznałam tam cudownych ludzi i spędziłam niesamowite chwile. Mam swoje ulubione miejsca, kawiarnie, uliczki...

 
 
 To miasto magiczne. Piękna architektura, duch dawnych czasów co krok, kawał polskiej historii...Wiele znakomitych restauracji, galerii, kulturalnych wydarzeń prawie co weekend przez cały rok. 

 Ośrodek artystów, studentów, turystów z całego świata.

Spędziłam tam ostatnio trochę czasu przy okazji pobytu na 6 Festiwalu Muzyki Filmowej. 4 dni uczty dla zmysłów. Niesamowite wydarzenie i godne polecenia wszystkim.

  
 Możliwość usłyszenia na żywo kompozycji największych twórców z całego świata. Alberto Iglesias, Trevor Morris, Gavin Greeneway, Abel Korzeniowski, Jan A.P. Kaczmarek, Diego Navarro, James Newton Howard, Michał Lorenc....Wyborna okazja do poznania ich na żywo. To jedno z najważniejszych wydarzeń muzyki filmowej na świecie!



W ostatnim dniu symultaniczna projekcja filmu "Matrix" z podkładem muzycznym chóru i orkiestry dyrygowanej na żywo przez samego Don Davis'a, autora muzyki do kultowej trylogii. Wielkie przeżycie! Do tego cudowny klimat wnętrz starej fabryki - Hala Ocynowni. Atmosfera niezapomniana!

Zdjęcie pochodzi z sieci
  Siedzisz tam, słuchasz i wszystko wewnątrz Ci drży. Tak profesjonalnie technicznie przygotowano każdy koncert, że czułam jak dźwięków słuchają nie tylko moje uszy, ale też wszystkie organy wewnątrz. Gęsia skórka, wzruszenie, szybsze bicie serca, drżenie klatki - wszystko na zmianę. To niesamowite jaką moc ma muzyka!

Było dość zimno i mało słońca, ale nie należę do marud, więc cieszyłam się każdą chwilą i wypoczywałam znakomicie.

  W niedzielę na Nowym Rynku odbywał się jarmark z targowiskiem, pysznym lokalnym jedzeniem i ludowymi występami.

 
 

Na Głównym Rynku jak zawsze kolorowo. Krakowskie kwiaciarki są stale i cała stada gołębi również:)

 
Cieszyło mnie, że na Starówce w koło słyszałam obcy język. To piękne, że podróżni z całego świata doceniają Kraków i często tu goszczą.
 
   Dorożki pozwalają przenieść się w klimat dawnych dziejów. Fajnie mieć taką pracę...

 
 Kraków z całą pewnością nigdy mi się nie znudzi.


Kochacie to miejsce tak samo jak ja?

Udanego weekendu! 
Magda

27 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie znam chyba nikogo kto go nie lubi:)

      Usuń
  2. Oczywiście ja kocham Kraków, dlatego kilka lat temu przeprowadziłam się do Małopolski, teraz wsiadam w samochód i 20 minut później mogę spacerować po Rynku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Ja staram się często bywać w Krakowie, choć aż tak blisko jak Ty nie mam:)

      Usuń
    2. Kiedy mieszkałam 300 km, a później prawie 400 km od Krakowa, to niestety nie bywałam tak często jakbym chciała.

      Usuń
  3. Nigdy nie byłam w Krakowie, ale mam w planach:))
    Gratuluję 1000 obserwatorów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki.
      Musisz koniecznie odwiedzić Kraków. To obowiązkowe miejsce na mapie Polski:)

      Usuń
  4. Co prawda, byłam tam tylko kilka razy, ale kocham to miasto!:) To właśnie w Krk poznałam mojego Ukochanego i co roku celebrujemy tam naszą rocznicę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że uda nam się odwiedzić Kraków w następnym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tak bardzo kocham to miejsce, ze az sie przeprowadzilam w tym roku do Krakowa :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Kraków, cudowne miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też uwielbiam Kraków. Na szczęście tam i w okolicach mam rodzinę, więc 'punkt zaczepienia' no i bywam dość często, mimo że mieszkam daleko ;)
    A co do koncertów... muzyka na żywo nie ma sobie równych, emocje nie do opisania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Nigdy nic nie zastąpi muzy na żywo.

      Usuń
  9. Uwielbiam Kraków i strasznie żałuję, że w tym roku nie uda mi się tam pojechać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraków nie ucieknie. Stoi wieki, więc zobaczysz go może w przyszłym roku:)

      Usuń
  10. Mieszkam tu od urodzenia i nie wyobrażam sobie życia w innym polskim mieście :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja za Krakowem nie przepadam :) Owszem ładne miasto , ale ja nie czuje sie w nim dobrze, bezpiecznie itp.. Byłam kilkadziesiat razy ale nie złapałam bakcyla :) Duzo bardziej kocham Rzeszów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam Rzeszowa, byłam tam tylko kilka razy przejazdem. Ale mam nadzieję, że kiedyś uda mi się go zwiedzić.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Proszę o nie reklamowanie w komentarzach swoich stron, blogów, sklepów itp. Będę wdzięczna za nie linkowanie i uszanowanie tego. W innym przypadku będę je natychmiast kasować.
Magdalena