poniedziałek, 3 września 2012

Batiste Dry Shampoo Big & Bouncy XXL Volume - Suchy szampon z UK - recenzja.

Do tej pory przetestowałam 6 różnych suchych szamponów. Niektóre nadal stoją w mojej szafce.
Od razu powiem, że Batiste wygrywa. W szczególności wersja jaką zrecenzuje w tym poście: Batiste Dry Shampoo Big & Bouncy XXL Volume.



Chyba wszyscy wiemy jakie zadanie stoi przed suchym szamponem.
Ma włosy odświeżyć bez konieczności ich mycia i pochłonąć nadmiar sebum. Polecany jest szczególnie w awaryjnych sytuacjach np. w podróży, kiedy chorujemy, przebywamy w szpitalu, podczas upalnych dni, kiedy uprawiamy sporty. Świetny produkt także wtedy gdy nagle musimy gdzieś szybko wyjść, a nasze włosy pozostawiają wiele do życzenia lub kiedy mamy dużą skłonność do przetłuszczania się skóry głowy i już np. popołudniu nasza fryzura nie wygląda na świeżą, a przed nami np. ważne spotkanie. Idealny kosmetyk na urlop. Głównie w dość survivalskich warunkach. Także zimą kiedy często przychodzi nam nosić czapkę.

Oczywiście trzeba powiedzieć sobie głośno, że tego typu szampon nie zastąpi tradycyjnego mycia włosów. Raczej powinien być używany sporadycznie.

Oprócz wymienionych wyżej cech Batiste w wersji XXL Volume ma dodatkowo zadanie zwiększania objętości włosów i uniesienia je u nasady.

Czy działa?
Muszę powiedzieć, że szampon w 100% spełnia obietnice producenta. Świetnie odświeża fryzurę. Wystarczy naprawdę niewielka ilość by włosy wyglądały jak po umyciu. Rewelacyjnie pochłania sebum. Efekt utrzymuje się nawet do 2 dni. Miałam możliwość testować go w naprawdę ekstremalnych warunkach. Na urlopie pod namiotem i na żaglach przez pewien czas nie miałam jak umyć głowy, a moje włosy po jednej aplikacji tym szamponem, wyglądały rewelacyjnie przez 48 h, a nawet dłużej.

Co z nadawaniem objętości?
Jak najbardziej tak i już po pierwszym użyciu byłam pod wrażeniem efektu uniesienia i właśnie nadania puszystości. Sprawia, że włosów jest jakby więcej, a co dla mnie chyba najważniejsze - unosi je. Powiem szczerze, że nie znam produktu, który czyniłby to lepiej na mojej fryzurze! Efekt jest znakomity. Włosy wyglądają u mnie jak po nie wiem jakiej stylizacji:) Pozwala także na świetne upięcie włosów np. w ładny kok, który bez spryskania lakierem - trzyma się rewelacyjnie.

Zauważyłam także, że pięknie podkreśla naturalny skręt loków i fal. Producent nic o tym nie mówi. U mnie jednak tak właśnie działa. Zawsze po jego zastosowaniu miałam dwa razy więcej loków i znakomicie mi się one trzymały bez żadnej stylizacji. Dla kobiet o włosach kręconych czy falowanych - polecam bardzo!



Czy ma minusy?
Właściwie ja ich nie znajduje. Może poza faktem, że nie jest dostępny w Polsce w normalnej sprzedaży. Wiem jednak, że można go dostać na Allegro.

Minusem może być to, że bieli włosy, ale nie jest to tak drastyczne jak w przypadku innych tego typu produktów. Bardzo łatwo biały nalot wyczesać palcami. Poza tym u mnie znikał on nawet sam po 2-3 min. Wystarczy nie przesadzić z ilością.
Oczywiście najbardziej będzie to widoczny u brunetek. Ja mam włosy rude. Rozwiązaniem jest też usunięcie pyłu powietrzem suszarki.

Szampon też lekko matowi włosy i sprawa, że są sztywniejsze. Nie jest to efekt miękkich włosów jak po użyciu dobrego balsamu czy odżywki. Ale kosmetyk nie sprawa, że mamy hełm na głowie. Bez obaw. To normalne, ponieważ jest oparty na talku. Ta wersja też zawiera w sobie lakier. Ja czasem po jego użyciu lekko też spryskiwałam fryzurę ulubionym nabłyszczaczem z Marion i wyglądały był świetnie

Zawiera w składzie alkohol, może zatem wysuszać skórę głowy. Dlatego nie jest to produkt codziennego użytku i nie należy z nim przesadzać.

Jak aplikować?
Wyczesujemy włosy. Choć przyznam - ja rzadko je czeszę. Z racji, że mam kręcono-lokowane, często tą czynność pomijam:) Spryskujemy w odległości 20-30 cm. Głównie u nasady i tam gdzie widzimy największe przetłuszczenie. Odczekujemy 1-2 minuty. Po czym palcami wystarczy przeczesać fryzurę przy skórze lub jako wolicie wyczesać szczotką czy grzebieniem. Ja robiłam to palcami i wydaje mi się, że wtedy efekt uniesienia jest lepszy.

Co z zapachem?
Dla mnie świetny. Ciężko do czegoś tą woń porównać. Ale to zapach delikatnych perfum. Na dodatek zostaje on całkiem długo na włosach i jest przyjemny.

Na ile starcza?
Mi butelka 200 ml skończyła się po 4,5 m-ca. Oczywiście wszystko to zależy od tego jak często będziecie mieli potrzebę go stosować. Ja na początku zbyt dużo go nanosiłam. Potem nauczyłam się, że już lekkie spryskanie wystarcza.

Czy nie podrażnia?
Nie mam problemów ze skórą głowy. Nic więc u mnie takiego się nie stało. Nie mam także skłonności do łupieżu. Nie zanotowałam w związku z jego użyciem żadnych problemów. Nie wiem jak wyglądałaby sprawa u osób, które mają takie kłopoty. Myślę, że rozwiązaniem jest tu umiar.

Koszty i gdzie go dorwać?
Tak jak wspomniałam w PL dostępny jest na Allegro i cena waha się od 20-30 PLN wraz z przesyłką.
W UK z tego co się orientuje w drogeriach Boots jest powszechnie dostępny i kosztuje £3.99/200 ml. Występuje też w większej butelce - £4.99/400 ml. Często jednak w tej sieci sklepów są promocje w ramach akcji 3 za 1 lub 2 za 1 czy jakoś tak:) Dziewczyny z Wysp pewnie są bardziej zorientowane.


Marka Batiste ma w swoje ofercie kilka lub nawet kilkanaście różnych szamponów suchych. Wiem, że są nawet wersje osobne dla blondynek i brunetek. Także o różnych zapachach. Ja obecnie opróżniłam butelkę recenzowanego szamponu, ale jak wiecie mam już dwie inne >>. Zobaczymy jak się sprawdzą.



Porównując z innymi szamponami suchymi ten u mnie wypada zdecydowanie najlepiej.

Jeśli natomiast macie potrzebę kupienia takiego szamponu "na już" i szukacie czegoś bardziej dostępnego. To mogę polecić z czystym sercem szampon Isana dostępny w drogerii Rossmann. Kosztuje chyba około 9-10 PLN. Jest naprawdę dobry i u mnie pobił inne droższe szampony dostępne w PL.
Za jakiś czas planuje zrobić recenzję porównawczą wszystkich suchych szamponów jakie przyszło mi używać.

Batiste Dry Shampoo XXL Volume bardzo polecam każdemu. Myślę, że warto go mieć w swojej łazience choćby na nieprzewidziane sytuacje.
Produkt warty kupienia jeśli wybieracie się do UK lub tam jesteście obecnie:)

Jeśli tylko będę miała taką możliwość na bank kupię jeszcze tą wersję Batiste. Zdecydowanie to moje odkrycie ostatnich miesięcy. Biorąc pod uwagę cenę i jakość - rewelacja. Potrafi naprawdę uratować życie:)


Odczuwacie potrzebę posiadania takiego szamponu czy średnio?

Trzymajcie się!
Magda