Sporo czasu spędzam w kuchni. Bo...? Bo lubię:)
Nazwa "Przepiśnik" mnie rozśmiesza. Serio:) Ale to zdecydowanie coś dla mnie. Praktyczny, ładnie wykonany, porządny i czuję, że będzie ze mną latami. Biedronka potrafi czasem zaskoczyć swoim asortymentem:)

Jest 6 wzorów. Ja wybrałam z zielenią i truskawkami. Zdecydowanie ten design urzekł mnie najbardziej. Podoba mi się również wersja z muffinami, ale widziałam ją tylko na zdjęciach. W Biedronach obok mnie nigdy tej wersji nie spotkałam.


Przepiśnik ma solidną twardą oprawę. Jest na wygodnej spirali. Posiada przydatny przelicznik miar i wag.


Wewnątrz znajdziecie 2 przekładki z kieszonką na luźne zapiski i przepisy. Jest też 16 ilustrowanych przepisów z Kulinarnego Bloga Roku 2011. Na początku natomiast strona tytułowa z miejscem na dane właściciela.


8 przekładek tematycznych i boczny intuicyjny skorowidz pomagają w szybkim odszukaniu potrzebnego przepisu.


Ale co najważniejsze? Mamy 336 stron na własne przepisy! Karty są ciekawie zaprojektowane. Czytelne, kolorowe, miłe dla oka.
Zeszyt zamyka się na gumkę z akcentem truskawki (w przypadku tego wzoru).

Ktoś kto projektował przepiśnik, widać że ma głowę na karku. Wiele szczegółów jest świetnie dopracowanych, a jakość wykonania poligraficznego na wysokim poziomie.
Cena to 21,99 PLN. Dostajecie go zapakowanego w folię.
Wg Was fajna sprawa, czy to zupełnie zbędny gadżet?
Przy okazji...Jestem od kilku dni na platformie kulinarnej Cooclet.com. Zapraszam. Serwis dostępny jest również jako aplikacja na iPhone, iPod i Android.
Będę w miarę regularnie zamieszczać tam sprawdzone przeze mnie przepisy. Na razie znajdziecie tam te opublikowane już na blogu, ale postaram się by niedługo pojawiły się nowe.
Uściski!
Magda
PS. Przepraszam za jakość zdjęć. Nie mam możliwości aktualnie robić zdjęć za dnia i takie niestety efekty:(