Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hebe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hebe. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 lutego 2014

-40% taniej na kolorówkę w Hebe. Inglot - cienie okrągłe po 5 PLN/szt.!

Mam wrażenie, że kolorówka nie kończy się nigdy. Tak przynajmniej stwierdzam za każdym podejściem do mojej toaletki. 

Jeśli jednak chcecie uzupełnić swoje "kolekcje" o nowe produkty do makijażu, coś Wam się skończyło czy macie silną potrzebę nabycia nowej szminki...To myślę, że warto skorzystać z promocji i wyprzedaży jakie przygotowała drogeria Hebe i Inglot.

W Hebe od 10-16.02 każdego dnia inna marka makijażowa taniej o 40%. W gazetce już od 03.02 inne produkty również w atrakcyjnych cenach. Dotyczy to głównie zapachów damskich i męskich oraz zestawów kosmetycznych. Pełna oferta tu >>.

 

Kalendarz promocji na kolorówkę od 10-16.02.14:
10.02 - Bourjois
11.02 - Misslyn + Revlon
12.01 Rimmel + Astor
13.02 - Gosh + Bell
14.02 - L'Oreal
15.02 - Maybelline
16.02 - Max Factor


Będąc kilka godzi temu w dwóch sklepach (wyspy) Inglot w Warszawie, napotkałam w obu ciekawą wyprzedaż. Pewnie już wiecie, że marka wycofuje się z produkcji okrągłych cieni do paletek Freedom System. Obecnie trwa wyprzedaż wkładów - kółek. Możecie je zdobyć za 5 PLN/szt. 
Z tego co wiem dotyczy to całej Polski i wszystkich sklepów, ale tak na 100% nie mam pewności. Panie Sprzedawczynie poinformowały mnie w dwóch odwiedzonych punktach, że raczej tak. Ale "raczej" nie równa się - na bank:)
Jeśli u Was w Inglotach też jest ta akcja wyprzedażowa, dajcie koniecznie znać. Będzie to przydatne dla innych.


Ja cieni nie kupiłam żadnych. Mam ich w domu po kokardę:)
Planuje natomiast wybrać się do Hebe. Myślę o kupnie LipColor Butter od Astor. Mam jeden odcień, otrzymany od marki w prezencie i jestem tą szminką w kredce oczarowana. Cudo! Kusi mnie jeszcze czerwień. 
Zastanawiam się jednak czy nie kupić tego typu pomadki-masełka w sztyfcie z Bourjois. Tak z ciekawości:) Poradzicie? Ktoś ma może oba te kosmetyki? Jest różnica? Będę wdzięczna za sugestie.

To co lecicie do Inglota i/lub Hebe? Jeśli odpowiedź brzmi twierdząco, dajcie znać po co się wybieracie?

Trzymajcie się!

sobota, 27 lipca 2013

Co nowego pojawiło się w mojej pielęgnacyjnej kosmetyczce?

Bardzo dawno nie byłam na zakupach. Po urlopie skusiłam się na kilka drobiazgów.
Część rzeczy jest typowo drogeryjnych. Inne nabyłam w aptece internetowej i salonie fryzjerskim. 


Blisko swojego domu mam w jednym budynku Biedronkę, Hebe, Rossmann i dużą aptekę.
Do Hebe poszłam słysząc o sporych wyprzedażach. Nic jednak wielce mnie nie zainteresowało. Wrzuciłam do koszyka tylko żel pod prysznic Nivea Angel Star. Kosztował po przecenie 7,49 PLN/250 ml. Lubię produkty do mycia tej marki, a tego zapachu jeszcze nie miałam. Pachnie z buteleczki pięknie malinami, ale na ciele jeszcze go nie używałam. Chyba dziś się z nim wykąpię:)


W Rossmannie zdecydowałam się na żel do mycia Isana Melon i Gruszka. Cena świetna. Aktualnie w promocji kosztuje 2,99/300 ml. Użyłam dopiero raz. Bardzo przyjemny na letni czas. Pachnie ładnie, ale woń nie utrzymuje się na ciele w ogóle. Jest też lekko podszyta chemiczną nutką.  Kosmetyk daje fajną pianę, nie wysuszył mojej skóry i wydaje się być bardzo wydajny. To mój pierwszy żel pod prysznic od Isany.


Trafiłam także na promocje masła do stóp rossmannowej marki Fuss Wohl - Fuss Butter. Jest z miętą i limonką. Lubię te niemieckie kosmetyki. Są tanie, a jakość naprawdę świetna. Tego akurat produktu jeszcze nie miałam. Od dłuższego czasu czytam o nim w zasadzie same pozytywne opinie. Była na mojej liście: "Kup jak wykończysz wszystko do stóp:)" Plan zrealizowałam, gdyż zużyłam ostatnio wszelkie mazidła do tej części nóg i pora zacząć testy nowego. Cena z rabatem: 9,29 PLN/200 ml. Dziś wieczorem pierwsza aplikacja.

W Lidlu, jeszcze przed wyjazdem wakacyjnym, kupiłam zmywacz do paznokci Cien. Ma praktyczną pompkę. Ceny nie pamiętam, ale nie był drogi. Na razie stoi nieotworzony. Nic zatem nie mogę o nim powiedzieć więcej.


W aptece internetowej, jaka prowadzi sprzedaż na Allegro, zamówiłam dla siebie 3 rzeczy.


Uriage Woda Termalna (16,40 PLN/150 ml). Chciałam ją kupić na urlop, ale za nic w swoich okolicach nigdzie nie mogłam jej spotkać. Z racji, że miałam dużą butlę wody Avene, zabrałam ją na wyjazd. Ta z Uriage czeka w kolejce, gdyż poprzedniej mam jeszcze sporo.


Skuszona filmikami KasiD na temat dermokosmetyków duńskiej marki Decubal, zdecydowałam się nabyć nawilżającą piankę do mycia twarzy Face Wash (15,90 PLN/150 ml) oraz krem pod oczy regenerujący i ujędrniający Eye Cream (16,90/15 ml).
Drugi kosmetyk użyłam dziś pierwszy raz i jak na razie mogę powiedzieć WOW. Ale to zbyt wczesny czas na wydawanie rzetelnej opinii. Choć biorąc pod uwagę, moje sceptyczne od zawsze podejście do kremów pod oczy, WOW po pierwszym razie to ogromny komplement:)
Pianka jeszcze nie poszła w ruch.


We wspomnianej aptece kupiłam dodatkowo dwie rzeczy dla innej osoby. Za przesyłkę kurierską zapłaciłam 11,40 PLN. Wszystko dotarło do mnie w ciągu 24 h od zakupu. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona transakcją. Szczególnie, że w pudełku z zamówieniem znalazłam całą masę próbek i miniaturek. Zobaczcie sami.
Najbardziej cieszę się z kilku rodzai filtrów aptecznych marek jak Vichy, Avene, Bioderma. Wszystkie je chciałam spróbować i teraz same do mnie przyszły:)


 
 Będąc na u zaprzyjaźnionej fryzjerski, kupiłam moją ukochaną mleczną maskę do włosów Mila Crema al Latte. Nie znam lepszej. Od lat moje KWC. Za 1 litr zapłaciłam 25 PLN. Starcza mi na rok czasu. Polecam każdemu. Zapach uzależniający, jakość wysoka, cena znakomita. Czy czytaliście już jej recenzję na moim blogu? Jeśli nie. Zachęcam:) Część tego opakowania poleci aż za ocean, jak zawsze też osobny "kubek":) odleje mojej mamie, która również ją od lat preferuje.

 
Co Wy ostatnio kupiliście? Znacie zaprezentowane przeze mnie produkty? Jeśli tak, podzielcie się spostrzeżeniami.

Pozdrawiam weekendowo:)
Magda

czwartek, 11 lipca 2013

Nowe ciekawe promocje. Hebe, Natura, Deichmann, Camaieu, Cropp, Coyoco.

Wyłowiłam kilka ciekawych promocji kosmetycznych i nie tylko. Może akurat kogoś z Was zainteresują?

Od dziś do 17.07. rusza w Hebe kolejna przecena kosmetyków kolorowych. Każdego dnia inna marka tańsza o 40%.

 
 
 

 Od dziś w Hebe obowiązuje też nowa gazetka promocyjna. Szczegóły o tym co jest przecenione znajdziecie tu >>.

Drogeria Natura kusi nas rabatem na markowe zapachy. Zajrzyjcie na stronę i zobaczcie czy może Wasze ulubione wonie nie są znacząco obniżone cenowo.

Ciekawą ofertę przygotował Deichmann. Do 14.07 możecie kupić 2 przecenione pary butów, a za drugą zapłacicie 50% taniej. Dotyczy to także torebek.


Wybieracie się na urlop? Może warto zajrzeć do Camaieu? Do 14.07 wszystkie kostiumy kąpielowe kupicie za połowę ceny.



Do końca lipca kupując w Cropp za min. 100 PLN, otrzymacie kupon warty 30 PLN na nową kolekcję.


Jeśli lubicie biżuterię, to do 14.07. w Coyoco 3 najtańszą sztukę otrzymacie za 1 PLN.


 Natomiast jeśli polubicie fanpage marki Coyoco na FB, możecie odebrać kupon -30% na nieprzecenione naszyjniki. 


 Zaszalejecie?:)

Pozdrawiam!
Magda

środa, 22 maja 2013

Promocja goni promocję. Hebe: 40% rabatu na kolorówkę od 23-29.05.

Tydzień temu pisałam o zaczynającej się jutro promocji w Rossmann >>. 40% taniej na kolorówkę i pielęgnację twarzy.

Hebe nie pozostaje w tyle. Od jutra tj. 23.05 do 29.05 dostaniecie w tej drogerii na produkty do makijażu także 40% rabatu. Każdego dnia inna marka podlega przecenie >>.




Poza tym z kartą Hebe od jutra znajdziecie promocje na wiele innych produktów. W tym miejscu znajdziecie pełną ofertę >>.



Dobrze, że ja blisko domu w jednym budynku mam Rossmann, Hebe i na dodatek Biedronkę:)

Jakie są Wasze spostrzeżenia jeśli chodzi o ceny w tych drogeriach? Gdzie cena wyjściowa jest niższa na te same marki? Badałyście to może?

Pozdrawiam!
Magda

piątek, 19 kwietnia 2013

Drogeryjne zakupy kosmetyków pielęgnacyjnych.

Ciężko ostatnio u mnie z czasem. Brakuje go na wszystko. Wielkimi krokami zbliża się urlop, a przed nim mase spraw do zamknięcia. Wygospodarowałam jednak troszkę czasu i postanowiłam wrzucić post z zakupami z ostatnich kilku tygodni.

W pobliskiej drogerii osiedlowej była jakiś czas temu wyprzedaż. Skusiłam się na 4 rzeczy.


Under Twenty Wow! Energy. 2w1 nawilżający krem do twarzy z efektem stopniowego opalania.
Po przecenie: 10,99 PLN/50 ml.
Nie używam samoopalaczy, pomyślałam więc, że takim kremem dodam sobie choć trochę koloru na buzi. W sumie jestem mocno nieufna w stosunku do tego typu produktów, ale stwierdziłam, że za 11 PLN mogę spróbować. Na razie użyłam raz. Trochę boję się zrobić nim krzywdę przed urlopem:) Skóra po pierwszej aplikacji naprawdę ładnie wyglądała, choć rozczarował mnie fakt, że wyczuwałam podczas jego noszenia lekki zapach podobny do woni samoopalacza. Nie cierpię tego:(

Marion Nabłyszczacz do włosów.
Kupuje od dłuższego czasu. Nie używam codziennie, ale lubię go mieć. Tani i naprawdę działający bez przetłuszczania włosów. Normalna cena to ok. 9 PLN. Na wyprzedaży zapłaciłam 6,49 PLN/75 ml.

Floslek Żel arnikowy. 
Towarzyszy mi od lat. Znakomity na sińce, stłuczenia. Świetny na naczynka na twarzy i całym ciele. Polecam również pod oczy. Działa o wiele lepiej na rumień twarzy niż wiele specjalistycznych kremów. Cena promocyjna to 8,59 PLN/50 ml.

4. Ziaja Rebuild Peeling myjący gruboziarnisty.
Nigdy wcześniej go nie miałam. Jeszcze nie używałam, więc nie mam zdania. Nie był na wyprzedaży. Cena: 14,49 PLN/200 ml.

W Rossmannie jakiś czas temu w promocji kupiłam 2 kosmetyki.


Gliss Kur Hair Repair Ultimate Volume. Odżywka do włosów ekspresowa w piance.
Cena po rabacie: 14,99 PLN/125 ml. Czeka na swoją kolej do zastosowania.

Isana Hair Suchy szampon do włosów.
To moja 2 lub 3 butelka. Wg mnie z drogeryjnych powszechnie dostępnych produktów tego typu najlepszy! Udało mi się kupić na fajnej promocji za 5,99 PLN/200 ml. Nie pobija Batiste, ale nie wiele mu ustępuje i jest tani.

Drugie podejście do Rossmanna po pewnym czasie to zakup mydła w płynie i maseczek.


Palmolive Mydło w płynie z olejkiem migdałowym.
Uwielbiam te mydła. Warto czyhać na promocje. Cena wtedy jest bardzo korzystna i wynosi 8,99 PLN/750 ml.

Perfecta Beauty Mask. Antybakteryjna maseczka do twarzy z wyciągiem z gruszki.
Świetna od lat. Super oczyszcza. Zapach obłędny. Czasami ciężka do dostania. Cena ok. 2 PLN/10 ml. Bardzo polecam.

 Do Hebe w zeszłym tygodniu wpadłam tylko po antyprespirant na wyjazd, a wyszłam z 3 rzeczami:)


Dove Invisible Dray Antyprespirant nie pozostawiający białych śladów.
To mój ponowny zakup. Bardzo lubię ten kosmetyk. Działa świetnie, a przy tym jest delikatny i co dla mnie ważne nie brudzi ubrań. Nigdy mnie nie zawiódł. Lubię na urlopie mieć takie pewne produkty. Cena: 11,19 PLN/50 ml.

Ziaja Bloker. 
Ostatnio w denku o nim wspominałam. Skończył się i wiedziałam, że kupię go ponownie. Cena: 6,39 PLN/60 ml.

BeautyLook Mała szczotka do włosów. Włosie naturalne + sztuczne. 
Kosztowała 10,99 PLN. Chciałam mieć niedużą szczotkę do bagażu podręcznego w samolocie, a potem do torebki. Ta jest w sam raz. Jak na razie po tygodniu testów sprawdza się idealnie. Polubiłam jej wielkość. Świetnie i szybko rozczesuje włosy. Po jej użyciu są bardzo miękkie i mam wrażenie jakby zyskiwały również na połysku. Posiadam od ponad 1,5 roku Tangle Teezer tradycyjny oraz w kompakcie, ale jestem rozczarowana. Ta nowa szczotka za mniejsze o wiele pieniądze rozczesuje moją fryzurę o wiele sprawniej i wręcz błyskawicznie. Niestety o TT nie mogę tego powiedzieć.

 

 I jeszcze pierdółki. Od jakiegoś czasu w Lidlu można dostać świetne chusteczki nawilżające Frotto. Znakomite do torebki, samochodu, na wyjazdy itp. Są różne zapachy. Pierwszy raz kupiłam pomarańczę i melon. Teraz niedawno wrzuciłam do koszyka odświeżające oraz rumiankowe. Cena śmieszna: 0,99 PLN/15 szt. Na promocji udało mi się kupić je za 0,89 PLN:) Ładnie pachną i są mocne. Opakowanie praktyczne, małe z mocnym klejonym zamknięciem. Nic nie wysycha.

 

 Pozostając w temacie drobiazgów higienicznych, to w Biedronce od czasu do czasu bywają do chusteczki do higieny intymnej Intimea. Miałam już rumiankowe i byłam z ich 100 razy bardziej zadowolona niż z innych znanych marek. Dokładnie nie pamiętam ceny, ale są naprawdę tanie. Na zapas kupiłam rumiankowe i nagietkowe. 20 szt. w opakowaniu.
  

 Postaram się jeszcze przed wyjazdem wrzucić notatkę z drobnymi zakupami kolorówki. Mam nadzieję, że znajdę na to czas. Będę się starać.

Dajcie znać czy któryś w tych kosmetyków miałyście i jak wygląda wasza opinia.

Buziaki!
Magda

czwartek, 24 stycznia 2013

-40% na kolorówkę w Hebe. Każdego dnia inna marka taniej!

 Drogerie zaczynają prześcigać się w promocjach. Tym razem spieszę do Was z informacją o tygodniu promocji w HEBE.
Od dziś czyli 24-30.01.13 w ich sklepach zaczyna się promocja na kolorówkę. Każdego dnia przez ten czas inna marka jest przeceniona o 40%. Rabat obowiązuje z kartą. Wyrobienie jej nic nie kosztuje i zajmuje może z 2 min.



Kalendarz promocji:
24.01 - Rimmel
25.01 - Bell
26.01 - L'Oreal
27.01 - Bourjois
28.01 - Astor
29.01 - Maybelline
30.01 - Revlon



Niestety nie w każdym sklepie Hebe dostępne są wszystkie szafy tych firm.
Pod linkiem http://www.drogeriahebe.pl/sklepy, znajdziecie informacje
gdzie jaka marka jest dostępna i czy akurat znajduje się w drogerii blisko Was.
 
Ja blisko siebie mam ich sklep. Niestety nie wszystkie szafy są w nim dostępne. Szaleć raczej nie będę. Wszystkiego mam nadmiarze. Przyznam jednak, że kusi mnie jeden róż z L'Oreala. Przeceniony o 40% nęci tym bardziej. Zobaczymy...

Będziecie na coś polować? Lubicie sklepy Hebe i macie do nich dostęp?

Magda

sobota, 5 stycznia 2013

Blistex Classic - nawilżający i ochronny balsam do ust. Działa znakomicie! Recenzja.

 Towarzyszy mi od kilku miesięcy. Postanowiłam zatem, że napiszę o nim recenzję. Blistex Classic - nawilżający i ochronny balsam do ust, kupiłam we wrześniu i pisałam o tym w poście tu >>.


Wybrałam wersję klasyczną. Ówczesna cena w drogerii Hebe to 8,99 PLN. Wiem, że można go spotkać czasem na promocjach i dostępny jest również w niektórych aptekach. Z kartą Hebe zawsze jest chyba lekko taniej. Występuje w kilku formach jak słoiczek, postać płynna, wersja koloryzująca, miętowa itp.


Oto co mówi etykieta i skład:

Muszę powiedzieć, że jestem z niego bardzo zadowolona. Spełnia wszystkie obietnice producenta. Używam go każdego dnia, przez całą jesień i teraz zimę. Mimo, że mam naprawdę sporo różnych produktów do ust, to najchętniej od września sięgam po niego.

Dlaczego go tak lubię?

1. Świetnie nawilża i natłuszcza i to na długi czas. Efekt nawilżonych, miękkich ust zostaje na całe godziny, nawet jeśli jemy, pijemy czy dużo mówimy.
2. Nie jest tępy, nie waży się, zostawia żadnej nieprzyjemnej warstwy. Zero smalcu itp. Czuć przyjemne olejki. Nie lepi się niemiło. Nie zostawia na ustach dziwnej parafinowej warstwy, która za nic nie wsiąka w skórę ust, co czuje i czego nie lubię w Carmex'ie.
3. Nadaje miękkość ustom i delikatny połysk, ale bez jakiejś tafli czy drobinek. Spokojnie mogą go stosować także mężczyźni i dzieci.
4. Nie tworzy jakiejś powłoki, ale wnika w skórę ust, przyjemnie natłuszcza i od razu stają się niezwykle gładkie. Bardzo miłe uczucie. Jest biały, ale żadnej bieli na skórze usta nie zostawia.
5. Regularnie stosowany sprawił, że nie mam kompletnie problemu ze suchymi skórkami. Nawet gdy temperatury były bardzo niskie. Zero spierzchnięcia.

 

6. Znakomicie chroni przed mrozem, wiatrem i innymi warunkami atmosferycznymi. Miałam okazję przetestować go chodząc ostatnio po wysokich górach w sporym zimnie i wietrze. Test przeszedł świetnie! Biegam też z nim na ustach wieczorami i ochrona znakomita.
7. Jest bardzo wydajny. Używam w koło, a jakby nie ubywał. Wystarczy jedno "przejechanie" po ustach, a już czuć efekt.
8. Wyborny pod pomadki kolorowe czy błyszczyki. Wszelka kolorówka do ust doskonale się na nim rozprowadza, nie waży. Nawet wygląda lepiej i trzyma się dłużej. Polecam także pod pomadki matowe.
9. Nie barwi ust dziwnym kolorem, nie ma zapachu, choć może troszkę czuć w nim lekką całkiem przyjemną wanilię.
10. Poręczne proste, małe opakowanie. Zmieścimy go w każdej torebce, kieszeni.
11. Sztyft jest poręczny, nie zacina się i łatwo wykręca.
12. Nie jest drogi, a przy tym bardzo wydajny.
13. Dobrze dba o usta na dłużej. Mam skłonność do opryszczki, szczególnie w okresie jesieni i zimy. Podczas jego stosowania, jeszcze mnie nie dopadła i jestem skłonna stwierdzić, że to także jego zasługa.
14. Uważam, że może być ratunkiem jeśli macie duże problemy ze skórą na ustach. Wg mnie działa jak taki kojący plaster. Bardzo dbam o usta przez cały rok i nie mam wielkich z nimi problemów, ale sądzę, że poradzi sobie nawet z dużymi kłopotami.
15. Wyborna jeśli uprawiamy sporty jak narty, biegi itp.
16. Filtr SPF 10.
17. Całkiem przyjemny skład, sporo olejków.


Spokojnie grubszą jego warstwę możecie też nakładać na noc. Choć ja akurat preferuje tu ukochany balsam Tisane.

W tej chwili jestem skłonna stwierdzić, że jest w pierwszej trójce moich niezawodnych balsamów do ust wraz z wspomnianym Tisane (ale tylko w słoiczku) i pomadką Oeparol - klasyczna wersja bez zapachu.

Czytałam też, że wiele osób chwali nawet bardziej wersję Blistex Med Plus i Blistex Lip Relief Cream. Być może kolejnym razem zakupie którąś z tych form. Jak na razie jednak sporo jeszcze mam do zużycia. Mimo intensywnego stosowania od prawie 4 m-cy, nadal zostało mi pomadki jeszcze tyle jak poniżej na pierwszym zdjęciu.

 

W USA kosmetyk ten jest dostępny w ogromnej ilości wersji i bardzo pupularny. Zobaczcie sami na stronę producenta >>. Do nas jeszcze pełna oferta nie dotarła.

Wiele pewnie osób zapyta jak Blistex moim zdaniem ma się do Carmexu. Niestety dla mnie ten drugi to nie jest żaden hit (choć lubiłam formę pomadki nabłyszczającej w cienkim sztyfcie). Mam ale nie działa u mnie jakoś znakomicie. Trochę się z nim męczę. Wg mnie Blistex pobija go we wszystkim. Choć wiem, że Carmex ma wielu zwolenników i dobrze, że są osoby u których się sprawdza.

Nie potrafię znaleźć minusów tego kosmetyku, a naprawdę jestem wymagająca:)

Ciekawa jestem Waszych opinii na jego temat, jeśli miałyście możliwość stosowania. Może używacie innych wersji?

Pozdrawiam,
Magda