Niedawno wybrałam się do Fashion House Outlet Centre w Piasecznie pod Warszawą. Mieszkańcy stolicy i okolic pewnie bardzo dobrze znają to centrum outletowe. Można tam dostać wiele marek w bardzo atrakcyjnych cenach. Odzież, buty, rzeczy do domu, biżuterie, dodatki itp.
Swoje stoisko ma tam także Inglot. Skromne ale jakieś jednak jest. W zależności jak trafimy, czasem wybór kosmetyków jest duży, czasem dość ubogi. Zawsze to loteria. Ceny są bardzo dobre, gdyż np. za cienie płacimy połowę tego co w innych salonach Inglot. Wybór jednak w outlecie okrojony.
Swoje stoisko ma tam także Inglot. Skromne ale jakieś jednak jest. W zależności jak trafimy, czasem wybór kosmetyków jest duży, czasem dość ubogi. Zawsze to loteria. Ceny są bardzo dobre, gdyż np. za cienie płacimy połowę tego co w innych salonach Inglot. Wybór jednak w outlecie okrojony.
Ja podczas ostatniej wizyty wybrałam sobie dwa:
- 344 Matte
- 402 Pearl
- 344 Matte
- 402 Pearl
Kasetkę już miałam wcześniej. Zamieszkały aktualnie obok wosku do brwi (574 - najjaśniejszy z dostępnych), jaki mam już kilka tyg.
Dawno nie kupowałam cieni z Inglota. Te bardzo mi się spodobały. Lubię takie kolory ziemi i czuje się w nich bezpiecznie:)


Dobre do makijażu dziennego jak i wieczorowego. Super się rozcierają i kolor można intensyfikować. Cieszę się, że dorwałam je za pół ceny!
To wasze tony czy zupełnie nie? Może któryś z kolorów czy oba również Wy posiadacie?
Piszcie czy macie ochotę poznać wszystkie cienie Inglota jakie mam w swoich "zbiorach"?
Buziaki!
Magda