Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatka na piknik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatka na piknik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 lutego 2015

Sałatka z tuńczyka, makaronu risi, selera naciowego i papryki.


Bardzo ją lubię. Może Wam też będzie smakować?

Składniki:
  1. Makaron risi - typu ryż (w kształcie ryżu) - ok. 1/3 opakowania.
  2. Świeża czerwona papryka - 1 duża.
  3. Kukurydza - 1 puszka.
  4. Tuńczyk w sosie własnym - 1 puszka.
  5. Seler naciowy - 3-4 pędy.
  6. Świeża kolendra - kilka gałązek.
  7. Świeży szczypiorek lub/i koperek - wedle uznania.
  8. Można też dodać świeżą zieloną pietruszkę lub inne zioła.
  9. Sok z 1/3 - 1/2 cytryny.
  10. Czosnek - 1 ząbek.
  11. Sól, pieprz do smaku.
  12. Oliwa - do skropienia.
  13. Majonez - ok. 1,5 łyżki

Przygotowanie:
  1. Gotujemy makaron al'dente w osolonej wodzie. Pozostawiamy do ostudzenia.
  2. Paprykę i selera kroimy w kostkę. 
  3. Odcedzamy kukurydzę.
  4. Odcedzamy tuńczyka. Trochę sosu z niego zostawiamy.
  5. Zioła kroimy drobno.
  6. Wszystko razem wsypujemy do miski. Przyprawiamy. Wrzucamy sprasowany czosnek.
  7. Dodajemy sok z cytryny, skrapiamy oliwą. 
  8. Na koniec dodajemy majonez. Ale możemy też go pominąć.
  9. Jeśli sałatka jest za sucha dodajemy pozostawiony sos z tuńczyka.

Jak zawsze proporcje można zmieniać w zależności od upodobań i aktualnej zawartości lodówki. Nie rezygnowałabym z kolendry i soku z cytryny. Świetnie podbijają smak tuńczyka.
Sałatka jest sycąca i praktyczna na wiele okazji. Bardzo lubią ją moi goście. Często jest kolacją lub obiadem. Można ją również zabrać na lunch do pracy. 


Uwielbiam w niej różne gramatury składników i fakt, że makaron wręcz rozpuszcza się w buzi, a seler i papryka dla kontrastu przyjemnie "chrupią":)


Smacznego!:) 
  

czwartek, 20 lutego 2014

Sałatka z tortellini, kurczakiem i curry.

Tortellini kocham od zawsze. Z przeróżnym nadzieniem. Z dodatkiem samej oliwy czy sosów jest przepyszne. Dziś podzielę się z Wami przepisem na sałatkę z tym składnikiem. Znam kilka połączeń, ale to chyba preferuje najbardziej.


Składniki:
- paczka tortellini - oczywiście jeśli macie czas i ochotę najlepiej zrobić samemu w domu, będzie najsmaczniej
- podwójna pierś z kurczaka
- mały por lub połowa dużego
- 1 puszka kukurydzy
- 1 średnia czerwona papryka świeża (można też użyć konserwowej)
- 2 łyżki gęstego naturalnego jogurtu lub śmietany
- 2 łyżki majonezu
- sól, pieprz, curry
- olej do smażenia kurczaka


Przygotowanie:
1. Gotujemy tortellini w lekko osolonej wodzie. Pamiętajcie żeby nie rozgotować! Przecedzamy i studzimy.
2. Pierś kroimy w paski lub kostkę i smażymy na złoto wraz z solą i pieprzem, odrobiną curry. Możemy też ją upiec w piekarniku, a potem pokroić lub użyć gotowanej. Pełna dowolność. Gotową studzimy.
3. Pora sparzamy i kroimy w półtalarki.
4. Odcedzamy kukurydzę.
5. Paprykę kroimy w kostkę lub paski.
6. Wszystkie powyższe składniki łączmy. 
7. Majonez mieszamy z jogurtem i curry. Dodajemy do sałatki.
8. W zależności od potrzeby jeszcze przyprawiamy.
9. Odstawiamy do lodówki min. na 1 h, żeby smaki się połączyły. 


Sałatka spokojnie zastąpi nam danie obiadowe. Jest uniwersalna. Polecam do pracy, na piknik, imprezę. Często robię ją wieczorem i jem na drugi dzień na śniadanie. Energetyczna, sycąca, na długi czas zaspakaja głód.
Jest też jej szybsza wersja. Zamiast kurczaka możecie użyć pokrojoną w paski wędlinę np. szynkę, ogonówkę itp. Wyjdzie równie pyszna. Choć przyprawa curry z kurczakiem komponuje się dużo lepiej. Wtedy zwyczajnie proponuje użyć jej mniej.

Jak zawsze zachęcam do wykonania i życzę Wam smacznego:)

środa, 16 października 2013

Sałatka z fasolką szparagową. Zapewniam, że pyszna:)

 Niezwykle prosta sałatka w zasadzie na każdą okazję. Lubię ją bardzo i polecam każdemu. Sprawdzi się na śniadanie, kolację, jako dodatek do obiadu czy lunch w pracy. Jest znakomita na imprezy lub grilla. 


Nie jest droga, studenci zatem też powinni być zadowoleni. Raptem 3 główne składniki, łyżka majonezu, sól, pieprz i gotowe!


Kiedyś wydawało mi się, że fasolę szparagową można jeść tylko na ciepło z masełkiem i bułką tartą. To wydanie absolutnie kocham!
O dziwo w sałatce też sprawdziło się to warzywo super.

Potrzebujecie
- ugotowaną fasolkę szparagową; w tym przypadku ja wolę zieloną, ale spokojnie może być też żółta; można użyć też dwóch - ok. 500 g
- jajka ugotowane na twardo - 4-5 szt.
- świeże pomidory - ok. 4-5 szt.
- majonez - płaska łyżka
- sól i pieprz do smaku
- pół łyżeczki soku z cytryny - opcjonalnie


Wykonanie:
1. Fasolkę kroimy na kawałki, ale nie drobne. Jeśli używacie mrożonej, zwykle jest już pokrojona w paczkach.
2. Pamiętajcie by fasolki nie rozgotować. Ma być miękka, ale soczysta - al dente.
3. Jajka i pomidory kroimy w dość grubą kostkę. Nie za drobno. Wielka precyzja nie jest tu akurat potrzebna.
4. Łączymy składniki. Dodajemy majonez (mała symboliczna ilość wystarczy) i odrobinę przypraw.


4. Mieszamy wszystko razem dopiero na końcu. Im mniej mieszania tym lepiej. Inaczej jest ryzyko zbytniego "rozpaciania" nam się jajka + pomidora.
5. Lubię skropić sałatkę jeszcze sokiem z cytryny. Świetnie podbija smak. Polecam ten dodatek. Można też użyć białego octu winnego.


Prawda, że banalnie proste? A jakie smaczne!

Miłego pobytu w kuchni:)

Pozdrawiam
Magda

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Kolorowa sałatka z sezonowych warzyw. Młoda kapusta w roli głównej!


Czerwiec to świetny czas w roku na zajadanie się pysznymi świeżymi warzywami. Zachęcam do tego gorąco.

Ostatnio stale funduje sobie we własnej kuchni taką prostą, szybką i pełną witamin sałatkę. Żadne odkrycie Ameryki, ale może kogoś zainspiruje?

Składniki:
- mała główka młodej kapusty
- kilka pomidorów
- świeży ogórek
- kukurydza 
- szczypiorek
- cebulka dymka
- pęczek świeżego koperku
- sok z cytryny lub limonki
- ząbek czosnku (opcjonalnie)
- odrobina octu winnego, najlepiej na bazie białego wina
- jogurt naturalny + majonez lub odrobina oliwy z oliwek
- sól, pieprz


Przygotowanie:
1. Ja szatkuje na drobno kapustę mechaniczną tarką. Równie dobrze możecie posiekać ją nożem.
2. Pomidora i ogórka kroimy w małą kostkę. Dymkę w piórka.
3. Wszystkie warzywa mieszamy razem wraz z kukurydzą i posiekaną drobno zieleniną. Polecam dodać dużą ilość kopru. Pięknie pachnie i świetnie pasuje do młodej kapusty.
4. Sok z cytryny łączymy z wyciśniętym przez praskę czosnkiem. Mieszamy z całością i przyprawiamy solą, pieprzem i octem winnym. Warto dodawać sól tuż przed podaniem i nie przesadzać z nią, gdyż bardzo szybko składniki pod jej wpływem zaczną oddawać wodę.
5. Ja tą sałatkę uwielbiam z kilkoma kroplami oliwy. Lubię również wersję z niewielką ilością jogurtu połączonego z majonezem lub samym jogurtem. To już jak wolicie. Składniki te możecie również dodać już indywidualnie, nakładając sałatkę na osobne talerze.



Polecam jako dodatek do dań obiadowych. Świetnie sprawdzi się również sama na śniadanie czy kolację. Pasuje do mięs na ciepło czy zimno oraz do pieczywa. Stanowi znakomity dodatek do potraw z grilla.

Jest soczysta, zdrowa, orzeźwiająca i prosta do wykonania. Do tego w sezonie bardzo tania.
  

Smacznego!

Magda

piątek, 12 kwietnia 2013

Sałatka z tuńczyka na wiele okazji.

Ta sałatka to żadne odkrycie kulinarne. Jestem pewna, że wiele z Was już od lat robi taką lub podobną w swojej kuchni. Wiem jednak, że wiele czytelników mojego bloga to młode osoby, dopiero stawiające pierwsze kroki w kulinarnym świecie:) Może właśnie do nich szczególnie trafi ten przepis?


Prosta, smaczna, szybka i dobra na wiele okazji. Znakomita na śniadanie i kolacje. Sprawdza się wybornie na piknikach, różnych imprezach domowych czy do zabrania jako lunch w pracy.

Składniki:
- 2 puszki tuńczyka w sosie własnym
- puszka kukurydzy konserwowej
- 3 jajka ugotowane na twardo
- 1 starta surowa marchewka
- sok z cytryny
- sól, pieprz
- majonez - 1 łyżka
- 1/3 łyżeczki startego chrzanu - opcjonalnie
- 1-1,5 łyżki kaparów - opcjonalnie


Przygotowanie:
1. Odcedzam tuńczyka i wrzucam do miski. Zwykle 1-2 łyżek zalewy zostawiam i także dodaje do sałatki, jest wtedy bardziej "soczysta".
2. Dodaje odcedzoną kukurydzę, startą marchewkę i pokrojone w drobną kostkę jajka.
3. Następnie skrapiam sokiem z cytryny. Ja lubię go dość sporo, gdyż kocham połączenie smaku ryby z cytryną.
4. Uwielbiam w tej sałatce odrobinę chrzanu. Świetnie podbija smak tuńczyka i marchewki. Koniecznie sprawdźcie z tym dodatkiem.
5. Wrzucam kapary. Super pasują z rybą. Wystarczy odrobina, ma to być tylko mały dodatek. Jeśli ich nie macie, oczywiście nie jest to składnik konieczny. 
6. Na koniec dodaje majonez. Wystarczy naprawdę minimalna ilość. Mieszam. Sprawdzam smak i przyprawiam solą i pieprzem już na samym końcu. Zdarza się, że sałatka już w ogóle nie wymaga dodatkowych przypraw. Dlatego warto z nimi zaczekać po dodaniu wszystkich elementów.


Banalne prawda? Uda się każdemu.
  

Świetna na drugie śniadanie albo do zabrania w podróż.


Smacznego!
Magda

sobota, 19 stycznia 2013

Sałatka Megi. Seler naciowy, rodzynki i nie tylko...Bomba witaminowa i smakowa!

Pod koniec listopada na blogu Megi przeczytałam post kulinarny. Od razu mi się przypomniało! Przecież kilka lat temu właśnie tą pyszną sałatkę, regularnie jadałam z małej knajpce w Warszawie. Zawsze powtarzałam sobie, że koniecznie muszę ją zrobić w domu, ale jakoś tak ciągle mi to umykało. Lokal niestety potem zamknięto.

 

Po jakimś czasie ponownie zasmakowałam tej sałatki w sieci sałatkowych barów Tukan. Nie wiem czy znacie? Mieszczą się głownie w centrach handlowych. Wszystko mają na wagę. Niestety jest drogo i jeśli tam zahaczam, to sporadycznie. Głownie po to by podpatrzeć jakieś fajne sałatkowe połączenie składników. Biorę symbolicznie po łyżce z 3-4 mikstur, a potem kopiuje w domu:) Jeśli chcecie się tam naprawdę dobrze najeść, bądźcie nastawieni na spory rachunek przy kasie. Niekoniecznie niestety adekwatny do jakości i ilości:(

Ale do rzeczy!:) Notka blogowa Karoliny przypomniała mi o niebywałym smaku połączenia tych składników. Musiałam zatem przepis wykonać we własnej kuchni.

 


Jest prosty, szybki i zdrowy. Prawdziwa bomba witaminowa, a do tego ten smak to rozkosz. Sałatka nadaje się na śniadanie, do pracy, na lunch, piknik, kolację. Może być przystawką czy daniem na imprezę. Wykonuje się ją błyskawicznie. Nie wymaga przypraw.




Pełen przepis znajdziecie na blogu u Karoliny. Polecam wykonać. 
Nie byłabym jednak sobą gdybym nie wprowadziła małej modyfikacji:) Ja nie kroje selera drobno. Raczej na grubsze plastry. Sentymentalnie pamiętam, że jadłam tak właśnie go pociętego we wspomnianej wyżej knajpce przed laty. Grubiej pokrojony fajnie chrupie. Ale oczywiście kto jak woli.



Nie moczę też wcześniej rodzynek. Akurat lubię jak są lekko twardawe. Poza tym zwykle kupuje je w Lidlu. Z tego sklepu są całkiem miękkie i bardzo mi pasują. Jak dodam jogurtu to i tak błyskawicznie stają się dobrze nasączone.
Do sałatki bardzo pasują kwaśne jabłka. Ze swojej działki mam osobiste:) Są pyszne, ale bardziej słodkie, dlatego ja dodatkowo skrapiam wszystko sokiem z cytryny, dla podkreślenia smaku.

W tym tygodniu już dwa razy ją przygotowywałam i chyba mogłabym ją jeść codziennie.

Dzięki Megi za natchnienie!

Zróbcie ją koniecznie. Smak niepowtarzalny!
Magda

wtorek, 21 sierpnia 2012

Sałatka z paluszkami surimi, anansem, kukurydzą i selerem. Letnie, smaczne i pożywne orzeźwienie!


Każdy wykona ją bez problemu.
Jeśli nie macie akurat do dyspozycji jakiegoś składnika, nie ma co się martwić i robić z tego co akurat jest w waszej kuchni:)



Sałatkę polecam na kolację, obiad do pracy, lunch, a nawet śniadanie. Pożywna i spokojnie może nam zastąpić jeden z głównych posiłków. Znakomita także na piknik czy imprezę domówkę.
U mnie szczególnie w upalne dni sprawdza się wybornie!

Składniki jak na zdjęciu poniżej. Jak zwykle mam problem z dokładnym podaniem ilości, bo wszystko zależy na jaką ilość osób będziecie ją przyrządzać. Poza tym ja zawsze tego typu dania robię "na oko".



Co potrzebujemy?
- paluszki krabowe surimi
- ananas z puszki
- kukurydza konserwowa
- seler marnowany
- ogórek zielony świeży (opcja dodatkowa)
- ser żółty
- ryż ugotowany na sypko (opcjonalnie, nie musi być)
- majonez (w celach dietetycznych możecie go sobie darować)
- sól, pieprz
- parę łyżek soku z zalewy ananasowej

Wykonanie:
1. Paluszki krabowe kroimy w paski lub kostkę. Pełna dowolność.


2. Dodajemy do miski z wcześniej ugotowanym na sypko zimnym ryżem. Prawdę mówiąc ja często wykonuje tą sałatkę bez tego składnika. Ale ostatnio zostało mi ryżu z innego dania i postanowiłam go wykorzystać.


3. Następnie w misce ląduje pokrojony w kostkę ananas.


4. Za nim idzie seler i odcedzona kukurydza.


5. Potem ogórek w kostce. To także dodatkowy element wprowadzony przeze mnie niedawno. Świetnie nadaje świeżości.


6. Ścieramy na koniec ser na grubych oczkach tarki.


7. Sól, pieprz do smaku i kilka łyżek soku z puszki z ananasem.


8. Mieszamy, mieszamy....i jeśli wykluczamy majonez już sałatkę możemy podawać. Można np. jeszcze skropić ją kilkoma dosłownie kroplami oliwy z oliwek.



Jeśli majonez nie jest dla nas straszny - dodajemy go na końcu - dosłownie 1-2 łyżki, mieszamy i danie gotowe.


Wykonanie sałatki jest naprawdę błyskawiczne. Ja ją uwielbiam i moi goście też często o nią proszą:)


Niezwykle orzeźwiająca i na lato doskonała. Choć ja spokojnie zimą też ją jadam.

Będzie mi miło jeśli choć jedna osoba z Was spróbuje wykonać ją we własnej kuchni.
Polecam!

Smacznego:)
Magda