wtorek, 22 kwietnia 2014

Promocje, promocje, promocje...Co planuję kupić? Co polecam, a czego nie?

O szaleństwie promocyjnym kosmetyków zaczynającym się w tym tygodniu, pewnie wszyscy już wiedzą. Przedstawiam skrót, co gdzie taniej możecie kupić. Być może komuś z Was pozwoli to sprawnie zaplanować zakupy, jeśli się w ogóle na nie wybieracie.


Największy rabat spotkamy w Rossmannie. 49% off na makijaż to dużo. Ale nie można było zrobić już równo 50%? Drogeria tym razem zastosowała marketingowy myk. Chcą byśmy przychodzili do sklepu po kilka razy. Promocje bowiem nie obejmują wszystkiego w całości, ale wg ustalonego kalendarza (jak wyżej). Nie łudźmy się, że Rossmann każdego Klienta wielce kocha i dlatego chce Nas widzieć tak często:) Stara prawda mówi: "Im więcej razy wejdziesz do sklepu, tym więcej kupisz". Marketingowcy wiedzą o tym najlepiej!


Natura daje nam w prezencie mniejszą zniżkę - 40%. Dotyczy ona jednak całości kolorówki w wybranym czasie. Nasze zapotrzebowanie możemy zatem zaspokoić za jednym podejściem.


Hebe nie chcąc być w tyle, kusi nas 30% promocją na wszelkie kosmetyki wyszczuplające. 
Dodatkowo przez 4 dni miłośnicy marki Max Factor mogą w tej drogerii kupić wszystko z 30% zniżką.


W listopadzie ubiegłego roku zamieściłam post z ulubioną kolorówką drogeryjną poszczególnych marek. Zapraszam do zajrzenia. Lista nadal aktualna i może pomoże Wam w wyborze?

Jest też na blogu notka z 5 produktami do makijażu, jakich nie lubię.

Czy ja na coś czaję się szczególnie?
Chętnie kupię masełko w do ust w kredce - Astor Soft Sensation Lipcolor Butter. Mam jeden kolor 009 Burnt Rose (prezentacja w ulubieńcach stycznia'14). Znakomita rzecz. Teraz wybór padnie chyba na czerwień.
Zastanawiam się również nad nabyciem osławionego tuszu Lovely Curly Pump Up. Mascar w tej chwili mam dość sporo. Każda oczekuje w kolejce, ale ta z 49% rabatem będzie kosztować grosze, więc chyba się zdecyduję.


W Hebe być może wrzucę do koszyka jakieś serum wyszczuplające z Eveline. Właśnie jedno mam na wykończeniu, a bardzo lubię ich produkty z tym przeznaczeniem. Poza jednym rozgrzewającym (Eveline Termoaktywne Serum Wyszczuplające 3D), który okazał się koszmarem, tragedią, dramatem i....totalnie nie polecam go nawet wrogom:)

Z makijażu natomiast totalnie nie rekomenduje tuszu do rzęs - Astor Big & Beautiful 24h Boom. Otrzymałam mascarę niedawno do testów i niestety ogromne rozczarowanie. Nie robi nic. Ładne opakowanie, duża szczotka (ja takie preferuje), ale efekt żaden. Nie pogrubia, nie wydłuża, nie jest wcale widoczna na rzęsach, choćbyśmy ją nanosili i z 10 razy. 
Większych planów zakupowych nie mam i raczej nie będę przepychać się łokciami między półkami:) 
Pogoda poza tym tak cudna, a prognoza jeszcze lepsza, że szkoda czasu na wędrówki sklepowe. Las i park, Starówka...będzie lepszym rozwiązaniem...

Chętnie dowiem się, co Wy planujecie kupić? Oddacie się szaleństwu czy skromności?:)

Uściski!