Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wrzosowy shellac. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wrzosowy shellac. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 listopada 2013

Wrzosowa hybryda z odrobiną efektu matu.

Pora wrzosów chyba już minęła. Postanowiłam jedna zatrzymać ją na paznokciach.

          

Pierwszy raz też zdecydowałam się na efekt matowy na 2 pojedynczych paznokciach. Reszta tradycyjnie z połyskiem.
Od razu też powiem, że mat absolutnie nie jest nieprzyjemny w dotyku, chropowaty itp. Niczym po dotknięciu nie różni się od top coat'u standardowego.

                           

Lakier to hybryda. Artistic Colour Gloss - kolor Crazed 03057.


 Jak dla mnie kolor elegancki i uniwersalny do wielu stylizacji. W sztucznym świetle jest bardziej nasycony i nieco ciemniejszy.

Lubicie takie kolory?

Magda

sobota, 29 grudnia 2012

Shellac po 1, 8 i 15 dniach. Czyli jak trwałe są lakiery hybrydowe?

Już spory czas temu pisałam, że zamieszczę post ze zdjęciami shellaca po tygodniu i dwóch noszenia. Dziś nadszedł ten moment:)

 Lakier hybrydowy dobę po nałożeniu.




Poniżej w świetle sztucznym.

  


Teraz zdjęcia dokładnie po 8 dniach.

 
 

Zdjęcia innego koloru po 7 dniach znajdziecie tu >>.

Na koniec w 15 dniu.
Trzeba pamiętać, że zdjęcia powiększają zwykle "wady". Robiłam je z bliska i odrost jest widoczny. Ale chciałam żebyście wszystko dobrze widzieli. W rzeczywistości nie rzuca się tak bardzo w oczy, ponieważ raczej mało kto macha dłońmi na 2 cm przed oczami innych:)
Nie da się jednak ukryć, że odrost jest. Wszystko jednak zależy od tego w jakim tempie rośnie Wam płytka.



 

Co sądzicie? Jestem ciekawa Waszego zdania.

Ja noszę tego typu lakier max 15-16 dni. Choć zwykle zdejmuje go równo po 13-14 dniach. Wiem, że są osoby chodzące z jednym kolorem nawet 3 tyg. i dłużej. U mnie spokojnie tyle czasu nic nie odpryskuje i nie ściera się, ale odrost już jest na tyle duży, że mnie drażni. Moje paznokcie bardzo szybko rosną, nawet za szybko:) Długie też noszenie hybrydy nie jest wskazane, ze względu na zadzieranie się końca lakieru od strony macierzy paznokcia i dostawania się tam wody. To niszczy płytkę. Więcej na ten temat pisałam w szczegółowym poście o tej metodzie manicure.


Oczywiście można zmian koloru dokonywać częściej. U mnie ideałem byłoby co 10-11 dni. Jednak zwiększa to koszty i zabiera więcej czasu. Dla przykładu wykonujemy wtedy taki "zabieg" 3 razy w miesiącu a nie 2.


Chwalę sobie hybrydę głównie za to, że nie odpryskuje, nie ściera się na końcach i praktycznie nie blaknie. Połysk jest cały czas taki sam lub tylko delikatnie zanika. Ciężko też z shellackiem złamać paznokieć, bo lakier dobrze go utwardza. Można z nim zatem "wychodować" całkiem niezłą długość. Niestety jeśli chodzi o odrost nie ma na to sposobu:(

W zakładce "shellac" na mojej stronie u górze, znajdziecie inne posty ze zdjęciami kolorów hybrydy jakie do tej pory miałam na moich pazurkach.


Pozdrawiam!
Magda

czwartek, 4 października 2012

Wrzosowo na pazurkach. W końcu mamy piękną jesień:)



Od wczoraj na moich pazurkach gości taki kolor shellaca. Trochę róż, trochę bordo, trochę fiolet:) Ale chyba najbardziej kojarzy mi się z jesiennym świeżym wrzosem. W zależności od światła i konta nachylenia zmienia odcień.
Opalizuje też lekko na niebiesko.


 
Nie przepadam za zdobieniami na paznokciach i brokatem, ale ten rodzaj wtopionych drobinek bardzo mi odpowiada.



Skróciłam też znacznie paznokcie, ponieważ ostatnio miałam już takie długie, że ciężko nawet było pracować pisząc na klawiaturze. Poza tym mam fazę teraz na taką długość.


Tu w świetle sztucznym.

 

 Na paznokciach u stóp natomiast aktualnie gości odżywka. Dwa raz w roku robię sobie kurację 2-3 tyg. odżywką Herome Strong. Bardzo ją polecam. Wkrótce napiszę jej recenzję.

Podoba Wam się taki kolor?
U mnie nie tylko na pazurkach wrzos, ale także w doniczkach na parapecie. Kocham!
Pozdrawiam cudnie wrzosowo-jesiennie:)
Magda